AlicjaA

zdjęć
5980

komentarzy
40625

postów
7
Oceń:
Suma punktów: 2231
Data założenia konta2009-08-17

Opis:

"Moda przemija,styl pozostaje"-Coco Chanel...lubię ten cytat:)))
Dodaj komentarz:
Komentarze
grahami

Autor: grahami
Data: 2009-10-04 14:30:07
Dziękuję za miły komentarz i pozdrawiam.
janina48

Autor: janina48
Data: 2009-10-04 12:30:54
Zawsze lubie,jak mam duzo gosci.Dziekuje za wpadanie   do moich galeryjek.
tessa163

Autor: tessa163
Data: 2009-10-04 08:40:55
To torcik imieninowy ! Dziękuję za wizytę i życzenia   ! Pozdrawiam i buziaki niedzielne zostawiam
mimoza

Autor: mimoza
Data: 2009-10-03 23:29:09
Witaj Alicjo :) Jak miło gościć takich   galeriowych spacerowiczów jak Ty. Dzięki za ciepłe   słowa. Pozdrawiam serdecznie, odwzajemniam uściski ze   zdwojoną siłą i przyjemnej niedzieli życzę :)
gemi

Autor: gemi
Data: 2009-10-03 21:14:51
Dzięki za miłe odwiedzinki
tessa163

Autor: tessa163
Data: 2009-10-02 19:43:03
Buziaki weekendowe i jesienne Alicjo !
wandziocha

Autor: wandziocha
Data: 2009-10-02 13:04:44
mła na week>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Pingwin i   zebra przychodzą do fotografa. - poprosimy o   zrobienie zdjęcia, na którym będziemy razem. -   czarno-białe czy kolorowe? - a jebnąć ci?   >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> -----------------------   ---------------------------------------------------------   - Kaśka, idziemy do mnie uprawiać sex? - Mam na   imię Magda a nie Kaśka! - I co z tego? Przecież nie o to   pytałem...   --------------------------------------------------------   ------------------------ ETAPY SEKSU: Pierwszy to   tak zwany SEKS DOMOWY, podczas ktorego stosunki nowozenców   odbywaja sie czesto i w roznych miejscach, np. w kuchni, w   goscinnym, na podlodze, w wannie itd. Nastepnie   przychodzi etap zwany SEKSEM SYPIALNIANYM podczas ktorego   stosunki plciowe odbywaja sie regularnie i jak sama nazwa   wskazuje w sypialni. Z czasem, nieublagalnie pojawia sie   trzeci etap zwany SEKSEM PRZEDPOKOJOWYM. Podczas tego   etapu malzonkowie mijaja sie sporadycznie w przedpokoju   mowiac: "Pierdol sie...".   ----------------------------------------------------------   ---------------------- Na budowie robotnik taszczy   na plecach dwa worki cementu. Spotyka go szef i pyta: -   Nie lepiej byłoby na taczce? - Może i lepiej, ale   kółko trochę w plecy   gniecie. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Na budowie   robotnik wbija gwóźdź łebkiem w ścianę. Podchodzi   kolega i mówi: - Głupi jesteś?! Co robisz?! Przecież   to są gwoździe do ściany   naprzeciwko. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Na   budowie: - A Ty czemu dzisiaj nic nie robisz ? - pyta się   murarz swego pomocnika. - Ręce mi drżą po wczorajszym.   - No to przesiewaj piasek.   >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Rozmawia dwóch   betoniarzy: - I jak Ci się podoba Twoja praca? - pyta   jeden drugiego. - Strasznie obrzydliwa jest. - ?????? -   Wczoraj, jak mieszałem zaprawę, znalazłem włosa.   Myślałem, że się porzygam.   ----------------------------------------------------------   ---------------------- Jak to zwykle bywa, w kufer   Merca 600 wjechał Zaporożec. Standardowo wysiadają   "chłopaki", idą w kierunku dziadka i z daleka już   zapowiadają: - No, dziadku, jedziemy mieszkanie   oglądać. Dziadek wyciąga jeszcze wojenną pepeszę i   ryczy: - Ani mi się ważyć choć kroku postąpić! Co   robić, "chłopaki" stanęli. - A teraz do dwóch odlicz,   co drugi wystąp! Wykonali. - A teraz pierwsi zdejmują   gacie, a drudzy - ssać! - Dziadku, zwariowałeś! Dziadek   puszcza serię nad głowami: - SSAĆ, POWIEDZIAŁEM! Co   robić, zabrali się za wykonanie polecenia.   Dziadek tymczasem do Zaporożca i odjechał. Ci drudzy od   razu: - Dogonić, sk*rwiela, zabić starego kozła! Na co   ci pierwsi:   --------------------------------------------------   ------------------------------ Horoskop dla   facetów Kalmar (20.XII-15.I) - jest błyskotliwy, ma   jedną wielką wadę - wszystko klei mu się do rak. Z   wyglądu nic szczególnego, można przejść obok niego nie   zauważywszy go, warto jednak potem sprawdzić kieszenie.   Lubi kobiety i wino. Rekin (16.I-20.II) - cechuje go   duży tupet. Postępuje zgodnie z zasadą "po trupach do   celu". Poznać go można po ujmującym uśmiechu i pięknych   zębach. Ulubiony napój - każdy wysokoprocentowy,   potrawa - schabowy z kapustą. Konik morski (21.II-15.III)   - cichy i skromny, umie jednak korzystać z okazji.   Straszny kobieciarz. Ulubiona potrawa - konina, napój -   wino, może być jabol. Piskorz (16.III-25.IV) - wielki   cwaniak i intrygant. Umie wymigać się z największych   tarapatów. Z wyglądu nieciekawy, niektóre osobniki są   wręcz obrzydliwe. Ulubiona potrawa - kaszanka,   piosenkarka - cienko piskająca. Mięczak (26.IV-15.V) -   osobnik nie posiadający własnego zdania. Najczęściej   średniego wzrostu z brzuszkiem. Lizus w stosunku do   przełożonych. Ulubiona potrawa - jaja na miękko i   pęczak. Lubi pić. Ryba młot (16.V-20.VI) - wysoki,   postawny, gdy coś powie, to jak kulą w plot. Przekłada   rozkosze cielesne nad wartości duchowe. Nie oprze mu się   żadna Syrena. Ulubiony napój - czysta, potrawa - omlet.   Gąbka (21.VI-20.VII) - okropny gaduła, gąbka mu się   nie zamyka. Dusza każdego towarzystwa. Żartowniś i   podrywacz. Czuje nieodparty pociąg do alkoholu, który   chłonie jak gąbka w dużych ilościach. Erotoman -   gawędziarz. Miętus królewski (21.VII-9.VIII) - nie jest   wcale taki królewski. Przeciętniak tak z charakteru, jak   i wyglądu. W pracy potrafi przez osiem godzin popijać   herbatę i rozwiazywać krzyżówki. Ulubiony napój -   miętówka. Wymarzona partnerka - Drętwa, która też   lubi parzyć (herbate!). Siodlak - szpadelek   (10.VIII-16.VIII) - wspaniały pod każdym względem.   Erudyta. Przystojny. Bogaty. Możesz zawsze na nim   polegać. Ulubiony napój - dobry koniak, samochód -   Porsche Boxter i Volvo V70. Kaszalot -   waleń (17.VIII-10X) - dostojny i wyniosły, przy   bliższym poznaniu daje się lubić. Nawet do sklepu   wjechałby samochodem, żeby nie nadwyrężać nóg.   Stosunek do kobiet - a i owszem sama nazwa wskazuje.   Ulubiona potrawa - kasza. Amur (11.X-28.XI) - kochliwy   romantyk o niepozornej fizjonomii. Często pisze wiersze,   które następnie wkłada do szuflady. Pracownik z niego   do niczego, tylko amory mu w głowie. Marlin   (29.XI-19.XII) - niestety, nie ma nic wspólnego z Monroe.   Mężczyzna silny i bardzo impulsywny. Wyprowadzony z   równowagi bije na oślep. Pijany stanowi poważne   zagrożenie dla otoczenia. Osobnicy ci często są   bywalcami izby wytrzeźwień.   ----------------------------------------------------------   ---------------------- Nagły huragan zatopił okręt.   Jeden z pasażerów obudził się na plaży sam, bez   jedzenia, picia i narzędzi; dookoła mnóstwo owoców   tropikalnych. Jako ze był to prawdziwy mężczyzna,   przywykły do pięciogwiazdkowych hoteli, nie wiedział co   robić. Przez następnych kilka miesięcy jadł więc   banany i popijał mlekiem kokosowym, rozmyślając nad   urokami życia jakie prowadził do tej pory.Często   chodził na plażę i godzinami wypatrywał w bezkresie   oceanu jakiegoś statku. Pewnego dnia zobaczył zwykłą   łódź wiosłową, a w niej najpiękniejszą kobietę   jaka zdarzyło mu się spotkać w całym jego życiu.   Facet: Skąd się tu wzięłaś ? Dziewczyna: Z drugiej   strony wyspy. Znalazłam się tam gdy zatonął mój   statek. F: Wspaniale! Nie wiedziałem, ze ktoś jeszcze   przeżył. Ilu was tam jest?Miałaś szczęście ze zmyło   cie z łodzią! D: Nie ma nikogo poza mną. I nie zmyło   mnie z łodzią. F: (stropiony): To skąd masz łódź ?   D: Z materiałów, które są na wyspie. F: To   niemożliwe! Jak ci się to udało? Nie masz przecież   narzędzi! D: To było łatwe. Z mojej strony wyspy jest   nietypowa skala: odkryłam, Ze można wytapiać z niej   żelazo; z żelaza robię narzędzia, których używam do   robienia innych rzeczy. Ale dość tego. Gdzie mieszkasz?   -(zawstydzony): Ciągle na plaży. D:To płyńmy do mnie.   Po kilku minutach wiosłowania dziewczyna   przycumowała łódkę,facet za rozejrzał się wokół i   mało nie wpadł do wody.Przed nim biegła kamienna   droga prowadząca do eleganckiego domku pomalowanego   na biało-niebiesko. Gdy szli, dziewczyna, krygując   się lekko,powiedziała;To może nie jest wielkie, ale   nazywam to domem. Facet,ciężko oszołomiony, nic nie   odpowiedział. Usiądź . Drinka? - powiedziała, podając   mu coś do picia -Mam dosyć mleka kokosowego. -To nie   mleko kokosowe. Co powiesz na PinaColadę? Facet bez   wahania wziął drinka i łyknął; na jego twarzy pojawił   się wyraz zadowolenia. Usiadł na kanapie, powiedział   dziewczynie swoją historię, wysłuchał jej. Po jakimś   czasie dziewczyna poszła się przebrać w   coś wygodniejszego; odchodząc zapytała, czy nie   chciałby wziąć prysznica i się ogolić. Powiedziała   też, że na górze, w łazience,jest brzytwa. Facet, nic   nie mówiąc i nie dając po sobie poznać jak bardzo jest   zaskoczony, posłusznie poszedł na gorę, umył się i   ogolił. Kiedy zszedł na dół zobaczył dziewczynę   ubraną w strategicznie rozmieszczone liście i cudownie   pachnąca. Czy, będąc tu tak długo - mówiła,   zbliżając się do niego - nie czułeś się samotny?   Jestem pewna, ze chciałbyś teraz zrobić coś , na co   czekałeś od bardzo dawna, od miesięcy. No wiesz...   długą chwilę patrzyła mu głęboko w oczy. Facet przez   dłuższą chwile nie wierzył swym uszom, po czym   zapytał: - No nie pierdol, że mogę tu sprawdzić swojego   maila   ?! -------------------------------------------------------   ------------------------- Dentysta schyla się   właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie,   gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie: - Czy mi się   to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich   jądrach? Pacjent spokojnym głosem: - To tylko taka mała   asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie   ból zadawali... Prawda, Panie   Doktorze...? >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Kolega   opowiada koledze: - Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop   od kaszlu, a on dał mi nie wiem czemu środek na   rozwolnienie. - Zażyłeś ten środek? - Zażyłem. - I   co, kaszlesz? - Nie mam   odwagi... >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Przycho dzi   Jasio z przedszkola. Gęba cała podrapana. Aż przykro   patrzeć. - Co się stało, Jasiu? - krzyczy mama. -   Aaaaaa... Tańczyliśmy wokół choinki. Dzieci było mało,   a jodełka spora...   ----------------------------------------------------------   ---------------------- Facet dostał na urodziny   papugę. Szybko zorientował się, ze ta ma okropny nawyk   przeklinania I rzuca mimochodem, co drugie słowo. Cóż   miał jednak zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś   towarzysz, zresztą prezent. Wiele dni starał się   walczyć ze słownictwem papugi. Mówił do niej mile   słowa, puszczał łagodną, klasyczna muzykę, robił   wszystko, żeby dać papudze dobry przykład. Słowem -   pełna poświecenia terapia I wszystko na nic. Pewnego   dnia, kiedy papuga wstała lewa noga I była wyjątkowo   wredna, facet nie wytrzymał. Zaczął krzyczeć, ale   papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią. Wtedy   nie dość, ze go zbluzgała, to jeszcze dostał parę   razy dziobem. Zdesperowany wrzucił ptaszysko do   zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie I   zsunął w dol. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany   zamrażarki, cos zabełkotała I nagle wszystko ucichło.   Facet ochłonął trochę, zaczął mieć wyrzuty   sumienia. Otworzył szybko drzwi zamrażarki. Papuga   milcząc weszła na jego wyciągnięte ramie I   powiedziała: -"Najmocniej przepraszam, ze uraziłam pana   moim słownictwem I zachowaniem. Proszę o przebaczenie,   dołożę wszelkich starań, aby się poprawić I nie   dopuścić do podobnych scen w przyszłości". Facet był   w szoku, już otwierał usta, żeby zapytać, co   spowodowało tak radykalna zmianę, kiedy odezwała się   papuga: -"Czy mogę pana uprzejmie zapytać: co zrobił   kurczak?"   ----------------------------------------------------------   ---------------------- Wieś. Wczesny ranek. Kobieta   zbudziła sie, posprzątała w domu, wydoiła   krowę, wygnała na pastwisko, zbudziła dzieci,   nakarmiła, naostrzyła kosę, poszła na łakę,   nakosiła trawy, przyszła do domu, narąbała drewna,   przygotowała obiad, nakarmiła dzieci, poszła w pole,   kosiła do zmierzchu, przyprowadziła krowę, wydoiła,   przygotowała kolację, nakarmiła dzieci, wykąpała,   położyła spać, sama też się wykąpała, chwyciła   kromkę chleba ze stolu, przekąsiła i w poczuciu dobrze   spelnionego obowiązku, położyła się spać. Nagle   zrywa się z krzykiem: - Boże! Mąż od rana jeszcze   nieruchany!
JadwigaW

Autor: JadwigaW
Data: 2009-10-02 11:10:00
Bardzo dziekuję za wizytę w mojej galerii i   piekny konentarz :) Serdecznie pozdrawiam :0
JadwigaW

Autor: JadwigaW
Data: 2009-10-01 23:26:50
Witaj droga Alicjo:) Ja również bardzo   serdecznie pozdrawiam :) Przepraszam za moją nieobecność   :( Z wielka przyjemnością obejrzę Twoje galerie :)   dziekuję za zaproszenie :)
catherine25

Autor: catherine25
Data: 2009-09-30 20:44:00
Dziękuję Alicjo za ciełe słowa :)   Pozdrawiam ciepluteńko!!
malgoska39

Autor: malgoska39
Data: 2009-09-30 19:06:32
dziękuję Alicjo:)pozdrowienia zostawiam:)))))
aniolejek

Autor: aniolejek
Data: 2009-09-30 17:03:41
Wpadne do Ciebie Aluś wieczorkiem, już oglądałam   kiedyś ale tak szybko:-(Twoja boską łazienkę .Dziś   znajdę wiecej czasu bo sobie pobuszować po Twoim domku.A   teraz zmykam bo lecimy z Sijką do weta.Buzka
aniolejek

Autor: aniolejek
Data: 2009-09-30 12:05:23
Cześć Alicjo.Dziękuję, że do mnie zajrzałaś i   ciepłe słowo zostawiłas.Pozdrawiam jesiennie
Yanka

Autor: Yanka
Data: 2009-09-30 12:00:28
Dziekuje Alicjo za wizyte w mojej mrocznej nieco   galerii. Ciesze sie, ze przypadla ci do gustu.   Pozdrawiam serdecznie:)))
kovalskyy

Autor: kovalskyy
Data: 2009-09-30 00:47:37
Podoba się mi imponująca opinia Pani o moim wernisażu   we wrocławskim CHLOROFILu:))) Uważnie przeglądam   się galeriam Pani autorstwa i musze uznać że występują   w nich wiele inspirujących momentów:) Źycze   kontynuować ten proces,bo w tym jest sens:) Pozdrawiam   ciepło i ponadjesiennie:)
anna1961

Autor: anna1961
Data: 2009-09-29 22:43:05
Alicjo,życzę słonka na nadchodzące dni. Galerię   nową zwiedziłam i się zachwyciłam. Pozdrawiam:)
wendipo

Autor: wendipo
Data: 2009-09-29 19:38:54
Bardzo Ci dziękuję Alicjo, choć uważam że nazwanie   mnie artystką to wielka przesada ( choć bardzo miła),   a odwiedzanie Twoich galerii sprawia mi wielką   przyjemność. Pozdrawiam cieplutko:))))
tessa163

Autor: tessa163
Data: 2009-09-28 22:00:45
Dziękuję Alicjo ! Pozdrawiam i buziaki zostawiam w   ten jesienny deszczowy dzień
botanika

Autor: botanika
Data: 2009-09-28 10:42:38
Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam serdecznie :)))
bozenas

Autor: bozenas
Data: 2009-09-28 08:24:14
Czuję się zaproszona:)jak będę się wybierała   nie omieszkam dac znac:)))))

Ostatnio komentowane galerie

Zwiń Rozwiń