Sonika

zdjęć
533

komentarzy
1921

postów
0
Oceń:
Suma punktów: 45
Data założenia konta2015-11-05

Opis:

Wszyscy wiedzą,że czegoś nie da się zrobić i przychodzi taki jeden,który nie wie,że się nie da i on właśnie to robi.
Dodaj komentarz:
Komentarze
rudzik76

Autor: rudzik76
Data: 2017-05-10 08:55:57
Umiesz grać?
rudzik76

Autor: rudzik76
Data: 2017-05-10 08:55:12
Chciałam sobie fisharmonię kupić. Boska była.   Niestety wpadłam na genialny pomysł wypróbowania przed   nabyciem. Mam teraz zakaz...
tula

Autor: tula
Data: 2017-05-10 08:51:53
Wyjaśnię dokładniej.
Całą tę   część zniszczoną powinno się zmyć z politury,   odstający ( jeśli tak jest ) kawałek forniru powinno się   dokleić lub, jeśli jest czarny od wody, wymienić,   fragment lub całość. Dopiero zapoliturować.
rudzik76

Autor: rudzik76
Data: 2017-05-10 08:49:59
Tak całkiem poważnie, to pomijając walkę z tapetą   i krzywymi ścianami, nie lubię wzorów, nudne   są, męczące, nie wszystko do nich pasuje...a że   nierówne tynki lubię, to ich nie zaklejam.
Politura   Ci odłazi, czy fornir?
tula

Autor: tula
Data: 2017-05-10 08:42:35
Pewnie, że można. Nie rozumiem tylko co znaczy "   odstała politura" raczej ją woda zniszczyła i w tym   miejscu politury nie ma. Ja nigdy nie politurowałam,   moje umiejętności kończyły się na bejcowaniu, ew,   docinaniu kawałków forniru i wklejaniu w ubytek.
Są   ponoć teraz gotowe politury, które można kupić w   markecie i próbować łatać. Ale ja bym Ci tego nie   radziła. Jeśli całe pianino jest w dobrym stanie,   należałoby wymontować tylko część zniszczoną i oddać   konserwatorowi mebli. Tak zrobiłabym ja.
Ale można   też zaciapać farbą, jak zrobiła to pewna deccorianka   .
Albo stawiać kwiatek w tym miejscu, koniecznie na   szklanym podstawku.
rudzik76

Autor: rudzik76
Data: 2017-05-10 08:41:42
Kapie? Na mamy podłogę? To już bym wolała   paznokciami na sucho.
rudzik76

Autor: rudzik76
Data: 2017-05-10 08:38:58
Moja mama nie szyje, conajwyżej projektuje :(
rudzik76

Autor: rudzik76
Data: 2017-05-10 08:29:58
Moj mama maniakalnie tapetowała. Zdzieranie jest   straszne. Z sufitu bym chyba nie dała rady zrywać...
tula

Autor: tula
Data: 2017-05-10 08:27:51
:)
Moja babcia pięknie szyła, mama po   kursie krawieckim szyła nawet ciężkie płaszcze, ale   najwięcej radości Jej sprawiało, gdy przerobiła, czyli   uszyła " coś z niczego" Ja uwielbiałam cyklinować   meble, oczyszczać z brudu, tak to widziałam.
tula

Autor: tula
Data: 2017-05-10 08:14:48
Dziś przychodzi pan do naprawy okapu to zobaczę co   się zbiera :)
Soniko, na części ze sklejki   nakleiłam raufazę i ją pomalowałam tak jak ścianę. Po   chyba dwóch latach umyłam, zagruntowałam i znów   pomalowałam. Reszta rolki czeka, jak zedrę tę, co jest,   nakleję nową i pomaluję :)
Mój okap jest od spodu   całkowicie wyjmowalny i zmywalny.
tula

Autor: tula
Data: 2017-05-10 08:08:41
Może i gorzej wyglądało. Ale było zmywalne, chociaż   co to za mycie powierzchni płaskich górnych. Teraz   dotarło do mnie, czemu była biała i czarna izba.
tula

Autor: tula
Data: 2017-05-10 08:00:36
Taka tapeta baranek nazywa się rauffaza albo podobnie i     u mnie jest naklejona na okapie.

Sąsiedzi   mieli syfit wytapetowany. To się da zrobić :)
rudzik76

Autor: rudzik76
Data: 2017-05-10 07:59:39
To się chyba raufaza nazywa. Teściowa to miała   na suficie. Tak M twierdzi.
rudzik76

Autor: rudzik76
Data: 2017-05-10 07:56:44
Coś mnie jednak w życiu szczęśliwie ominęło.  
Nawet nie pytam, w jakim celu ta tapeta...
tula

Autor: tula
Data: 2017-05-10 07:50:47
O czym rozmawiają deccorianki przy kawie, gdy   tylko otworzą oczy ? O remontach :)
rudzik76

Autor: rudzik76
Data: 2017-05-10 07:48:23
Tapetowałaś sufit?
MariaSt

Autor: MariaSt
Data: 2017-05-09 23:02:33
Bo ułomność najbardziej mi doskwiera Soniko.   Słodkich snów:)
rudzik76

Autor: rudzik76
Data: 2017-05-09 22:54:57
Wykąpana miało być :-(
rudzik76

Autor: rudzik76
Data: 2017-05-09 22:54:23
Wykąpać jestem. Idę leżeć i chrapać. To   znaczy pachnieć. Mokrym pierzem.
Malmar

Autor: Malmar
Data: 2017-05-09 20:56:18
tulu, rudziku, Soniko - piszę do wszystkich   sympatycznych pań, z którymi niedawno nawiązałam kontakt   :). Czy któraś z Was jest może psychologiem albo   pedagogiem? Chciałabym pomóc przyjaciółce, która ma   problem z 11-letnim synem. Mimo pomocy od 1-szej klasy, ma   on problemy w szkole, problemy z pamięcią (tak definiują   to duńscy specjaliści). Poza tym rozwija się całkiem   normalnie, jest słodki i kochany. Możliwe, że po   wakacjach trafi do specjalnej szkoły.
Czy któraś z   Was spotkała się z podobnym przypadkiem, wie o jakiejś   możliwości pomocy, zdiagnozowania   problemu?
Przepraszam, że nie na temat :)

Ostatnio komentowane galerie

Zwiń Rozwiń