rudzik76

zdjęć
1117

komentarzy
10819

postów
0
Oceń:
Suma punktów: 180
Data założenia konta2012-01-17

Opis:

miłośnik Deccori
Dodaj komentarz:
Komentarze
tula

Autor: tula
Data: 2018-03-03 17:07:27
Spadam, muszę, pa :)
tula

Autor: tula
Data: 2018-03-03 17:05:24
Nie mam najmniejszego zamiaru ograniczać Twojej   inwencji twórczej :))
tula

Autor: tula
Data: 2018-03-03 16:23:54
Może jednak inny motyw przewodni ? Sama nie wiem.   Jakaś niedogrzana jestem :)
zibi61

Autor: zibi61
Data: 2018-03-03 16:04:23
Korytko ( niecka) jest fajne bo malutkie ...   Niestety strasznie podziurawione przez drewnojady... Pan   doradził mi żeby włożyć do piekarnika, gdy wyraziłam   obawę że zaatakują cały dom :)
zibi61

Autor: zibi61
Data: 2018-03-03 15:59:29
Ty Rudziku jesteś bezkonkurencyjna! :) :)
tessa163

Autor: tessa163
Data: 2018-03-03 07:41:15
Dziękuję Rudziku za miłą wizytę :) Cieszę się , że   Ci się u mnie podobało :) Ano wzięło mnie na kolory :)   A wszystko z tęsknoty za wiosną :) Pozdrawiam serdecznie   i dobrego weekendu życzę :)
zibi61

Autor: zibi61
Data: 2018-03-02 21:29:06
Aaaa...cudnie :)
wiosna11

Autor: wiosna11
Data: 2018-03-02 10:49:41
Dziękuję, pozdrawiam, czekam...:)
tula

Autor: tula
Data: 2018-03-02 10:18:48
Do tej pory, przy piecu na ekogroszek,   kupowaliśmy eko-węgla średnio za 5000. Wystarczał na   cały rok ogrzewania zimą i cały rok ciepłej wody w   bojlerze 140 l. Ale roboty przy tym sporo. Ja nawet nie   mówię o ładowaniu i czyszczeniu pieca ale o przerzuceniu   tych ton przez eMa, poukładaniu itp. W kozie oczywiście   paliłam pociętymi paletami na których ten eko-węgiel   jest dostarczany. Wiadomo, drewno odciągnięte i mało   ciepła daje. Musimy to wszystko porządnie przemyśleć.   A...węgiel kupujemy z 10-cio procentową zniżką.
MariaSt

Autor: MariaSt
Data: 2018-03-02 09:37:05
Dzień dobry rudziczku:) Znam palenie w piecach. Przy   dobrej organizacji nawet nie jest szczególnie uciążliwe.   Masz to opanowane. W domu rodzinnym mieliśmy piece kaflowe   i choć potem rodzice założyli co. to często paliło się   w tych piecach i grało na nich zmarznięte stopy.   Fajnebyło siedzieć przed nim po ciemku i patrzeć w   ogień.
tula

Autor: tula
Data: 2018-03-02 09:12:23
a właśnie zbieram się, by napalić w kuchni ale   stopni mam 15.
Gdy mnie najdzie chęć do pracy,   usiądę sobie w kąciku i poczekam, aż mi przejdzie. wiem,   stare :)
Napiszesz mi, czym palisz ? Pamiętam, że   jakimś brykietem drewnianym. U nas wczoraj zapadła   decyzja, na ceglanej ścianie od sąsiadów stawiamy   suszarnię na drewno.
Znasz roczny koszt ogrzewania   zimą swojego domu ? A ciepła woda skąd się bierze ?
tula

Autor: tula
Data: 2018-03-02 08:08:12
Witaj :) Siedzę i czekam na wiosnę, delektując   się kawą. A co Ty robisz ? :)
tula

Autor: tula
Data: 2018-02-28 17:56:19
Już jest dobrze. Dzisiaj podłączyliśmy piec   gazowy, który wisiał sobie i czekał . W związku z   wizytą pana od gazu, wysprzątałam pralnię :) W związku   z czajeniem się kota na lodówce, wysprzątałam za   lodówką :) Tylko okna dalej straszą.
tula

Autor: tula
Data: 2018-02-28 12:28:03
Tak mniej więcej. Z tym, że klatka schodowa ma jakoś   tak ponad 5 m wysokości. Taki komin, którym ciepłe   powietrze ucieka. W bloku było mi zawsze za gorąco, nie   miałam pojęcia, jak cenne jest ciepło, które trzeba   samodzielnie wytworzyć.
Podziwiam Cię, że   codziennie palisz w dwóch piecach, wyjmujesz popiół,   sprzątasz, jest co robić :)
depotka

Autor: depotka
Data: 2018-02-28 09:24:03
Witaj Rudziku,jesteś zawsze miłym gościem w   moich galeriach.Zapomniałam napisać,że Ciemna Strona   cz.II jest ostatnią,ale w tym sezonie/ jesień zima :)   Dzięki wielkie i życzę Ci dobrego i ciepłego dnia :)
tula

Autor: tula
Data: 2018-02-28 09:03:50
Pomyliłam się, na dole trzeba odliczyć sień, bo ma   drzwi , tez ok 6 m.
tula

Autor: tula
Data: 2018-02-28 09:02:13
Przetłumaczyłam cioci telefonicznie, że ma zostać   w domu.
Kuchnia 34 m, klatka schodowa 6 m, salon 34   m, wysokość chyba 2,7.
tula

Autor: tula
Data: 2018-02-28 08:31:01
rudziku, zawieszam się, strona mi nie reaguje. Cmoki :)
tula

Autor: tula
Data: 2018-02-28 08:26:55
U mnie trzeba częściej dołożyć.Tutaj ciepłe   powietrze idzie sobie po schodach w górę, to jest   naprawdę duża powierzchnia do ogrzania, a koza jedna i   malutka :(
Dość na ten temat.
Muszę się   wziąć za robotę, ciocia mimo - 13 stopni, postanowiła   przyjechać do fryzjera :)
tula

Autor: tula
Data: 2018-02-28 07:41:40
Witaj :) Nie zrozumiałam Cię źle, takich kaloryferów   jak mam teraz, też nie lubię. Przed rozbudową były   żeliwne, żeberkowe, za wszelką ceną chciałam je   zatrzymać. Ale główny hydraulik przekonał , że się nie   da, nie będzie to ekonomiczne. Ponieważ w bloku też   miałam żeberkowe żeliwne i pamiętam, ile pracy mnie   kosztowało, by doprowadzić je do porządku, ogłosiłam   kapitulację. Na tamtych można było położyć mokry   ręcznik, by nawilżyć powietrze, na tych nie można,   strajkują i nie grzeją. A jest taka potrzeba, u   siostry.
Tak więc żeberkowe kaloryfery bardzo lubię.   Najbardziej niskie i długie, produkuje się je ponownie,   są bardzo drogie, niestety.
Ciekawi mnie, ile razy w   dzień musisz dorzucać do pieca, do kozy trzeba dość   często.
A ja mam jeszcze inne codzienne obowiązki   .
Ale wysmażyłam pościk :)

Ostatnio komentowane galerie

Zwiń Rozwiń