|
|
Data: 2009-10-19 10:48:34
ECH NO ŻYCIE Z TYM CZEKANIEM:-) przyznam Ci się
że
kawały czytam w sieci i dzielę się na decco tym co
mnie
rozśmiesza bo cóż warte życie bez
uśmiechu
.Pozdrówki..................>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.
- Mosze, pożyczyłbyś
przyjacielowi 100 rubli. -
Pożyczyłbym. Ale, Abram, ja
nie mam
przyjaciół.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Naukowcy
odkryli potrawę, która zmniejsza popęd
seksualny
kobiet o 90%. Nazywa się "tort
weselny".
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>. Rosja
- jedyny kraj na świecie, który broni praw
swych
obywateli tylko i wyłącznie poza granicami
swojego
państwa.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>. Kto
nie ma
szczęścia w kartach, nie ma pieniędzy na
miłość!
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.. Jestem oazą
spokoju.
Pie**olnym, ku*wa, zaj**iście wyluzowanym
kwiatem na
tafli
jeziora.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>> Z na wpół rozwalonego wychodka wypełza -
cały umazany w gównie - Miś Puchatek. Zajączek
zszokowany konstatuje: - Puchatku, ale Ty jesteś dziwny!
Naprawdę nie widzisz różnicy między pszczołami a
muchami? >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>>>>> Słonik, Wiewiórka i Małpka znaleźli
milion dolarów. - I co z nimi zrobimy? - pyta Słonik. -
Kupmy za całą kaskę bananów - mówi Małpka. - A po
ch*j nam one? - pyta Słonik. - No to kupmy za wszystko
orzechów - proponuje Wiewiórka. - A po ch*j nam one? -
znowu pyta Słonik. - To może sam coś, ku*wa
zaproponujesz! - krzyczy Wiewiórka. - Kupmy za całą
kasę baloników - mówi Słonik. - Napompujemy je i
wypuścimy w niebo. - Czemu? - pyta Małpka. - A po ch*j
nam
one...
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>> Wchodzi facet do sklepu zoologicznego, aby kupić
myszkę dla swego pytona. Obok pojemnika z myszkami
-
klatka z papugą. Facio podchodzi bliżej, a papuga
jak
nie ryknie: - Rozporrrrek otwarrrty Gościu
się
czerwieni i zamyka rozporek. - Dziurrrrra w
porrrtkach!
Gostek robi się bordowy i majta rękami po
portkach. -
Sznurrrrrówka rozwiązannnna! Facio pochyla
się, by
zawiązać but. - Pierrrrrdnąłeś! Gościu,
bordowy ze
wstydu, spierdziela ze sklepu. Papuga odwraca
się w
stronę klatki z myszami: - Innocenty, już OK.
Ale
stawka jak
zwykle!
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>.. Przyszedł facet do firmy na rozmowę
kwalifikacyjną. Firma poszukiwała menadżera. Pokazuje
szefowi firmy swoje dyplomy - magister finansów
i
zarządzania, ukończone kursy, zdobyte uprawnienia
itp.
Szef na to: - Pięknie, pięknie. Właśnie tak
wykształconej osoby potrzebuję. Będzie pan musiał
wziąć na swoje barki najważniejszą kwestię w naszej
firmie - finanse. - Cóż, panie prezesie, z moim
wykształceniem, to nie problem. Jeszcze tylko chciałbym
się dowiedzieć ile będę zarabiał? - Hmmm... W sumie
posiada pan odpowiednie wykształcenie, jednak
na
początek, myślę, nie więcej niż 10 000 dolarów.
-
Co? Ale skąd taka mała firma bierze środki,
żeby
płacić tak wysokie wynagrodzenia? - Właśnie.
To
będzie pierwsze zadanie, z którym się pan
zmierzy.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>>>>> Małe cygańskie dziecko znalazło na
podwórku łyżeczkę do herbaty. Nie wiedząc co to,
pobiegło do mamy i pyta: - Ja młoda jestem i głupia -
odpowiada mama. - Idź spytaj taty. - Tato, mama młoda
jest i głupia, kazała spytać ciebie, co to? - Oo, nie
wiem dziecko, idź spytaj dziadka, swoje przeżył,
wiedzę
ma. Dziadek zobaczył, przyjrzał się i krzyczy
do
dziecka: - Wyrzuć to jak najprędzej! To może być
nasionko łopaty!
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>>>
Szlak morski u wybrzeży Somali. Do
olbrzymiego tankowca
zbliża się wydrążona z pnia
baobabu łódka. W środku
czarnoskóry gość z łukiem
przewieszonym przez plecy: -
Ej tam, na statku – krzyczy.
– Macie natychmiast
zebrać wszystkie pieniądze jakie
posiadacie do jednej
walizki i płynąć za mną. Z jednego
z bulajów wychyla
się głowa w kapitańskiej czapce: -
Spier*j głupi
czarnuchu – wrzeszczy. Wioślarz wzdycha
głęboko i
mruczy pod nosem: - Ku*wa, znowu nie
wypaliło.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>. S
tirlitz
siedzi w gabinecie Bormana i rozciera bolące
oko: - I po
co ci to było, Stirlitz, myślałeś że
Helmut nie
będzie sypał? Stirlitz nic nie mówił.
Zastanawiał
się dlaczego nikt z centrali nie uprzedził
go o
nadjeżdżającej
piaskarce.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Wrócił chłopak wieczorem
do domu. Wcześniej z kolegami wypalił kilka skrętów,
więc zastanawia się jak nie wpaść przed rodzicami.
Postanowił pójść do salonu - sądząc, że o tej porze
nikogo już tam nie będzie. Otwiera drzwi - a tam ojciec
siedzi. Szybko zamknął drzwi i myśli dalej. Stwierdził,
że pójdzie do kuchni. Otwiera drzwi - a tam
ojciec
siedzi. Szybko zamknął drzwi i postanowił
pójść do
sypialni. Otworzył drzwi - a tam też ojciec
siedzi i
krzyczy do niego: - Gówniarzu, zatłukę cię
jak
jeszcze raz otworzysz drzwi od
kibla!
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>> John jak zwykle w sobotę udał się na
partyjkę golfa. Żona zaczęła się martwić gdy nie
wrócił o zwykłej porze. Robiło się później i
później. W końcu wybiła 20.00 kiedy mąż przyjechał.
Wystraszona wybiega mu na spotkanie i pyta: - Co się
stało? Dlaczego tak późno wracasz? - Aaa, Jerry miał
zawał przy trzecim dołku. - Coo??? To straszne!!! -
Wiem. Ale jakoś daliśmy radę - przymierzyć,
uderzyć
piłkę, przeciągnąć Jerrego, przymierzyć,
uderzyć
piłkę, przeciągnąć Jerrego...
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>- Ale jak ty
możesz
się tak dobrze bić, skoro nosisz okulary!? - Na
początku uważnie się przyglądam, a potem leję
na
pamięć... >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Pijane dziewczyny łatwiej
doprowadzić do orgazmu niż do
domu...
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>>>>> [autentyk] Dwoje ludków wzięło ślub
w październiku. Pan Młody wpadł wcześniej na jakże
romantyczny pomysł: wygrawerujmy coś sobie
na
obrączkach. Ale nie daty czy imiona, tylko coś
od
siebie. Ustalili, że każde z nich
wygraweruje
obrączkę tego drugiego. Jak ustalili, tak
zrobili. Po
wymianie obrączek, już na weselu, czytają,
co im to
drugie wypisało na obrączce. Panna Młoda
zdejmuje i
czyta: "Zawsze będę Cię kochał. B." Oczy i
achy na
sali, jakie to miłe... Pan Młody zdejmuje i
czyta: "18
października kup
kwiaty".
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Pewna gazeta zorganizowała
konkurs na najpopularniejszy toast. Wyróżnienia
przyznano: - 100 lat! - Na zdrowie! - Pijemy, by nasze
dzieci miały bogatych rodziców! - Chlup, w ten głupi
dziób! A wygrało: - Pij, ku*wa!
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>>>>> Idzie dwóch Etiopczyków przez
pustynię.
Jeden mówi: - Ej, srać mi się chce ! - Nie
szpanuj,
co?!
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Po
konferencji prasowej Juszczenko wzywa szefa ochrony
i
mówi: - Znajdź tę małpę w czerwonym, która
zapytała ile trzeba mi zapłacić żebym wyjechał z
kraju. - I co, aresztować? - A skądże! Najpierw
zapytać, czy to zwykła złośliwość, czy uczciwa
propozycja
biznesowa.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>> Czelabińscy faceci są tak twardzi, że w
czasie kryzysu nie tylko nie zakąszają, ale i nie
piją. Czelabińskie dzieci są tak twarde, że w czasie
kryzysu się nie rodzą. Czelabińskie samochody są tak
twarde, że w czasie kryzysu jeżdżą na
uran.
Czelabińskie koty są tak twarde, że w czasie
kryzysu
żywią się psami. Czelabińscy studenci są tak
twardzi, że uczą
wykładowców.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Siedzi dwóch meneli na ławce: -
Ty, wiesz, że w kraju jest kryzys? - Kryzys? A niby jak to
nas ma dotyczyć? - Masz znajomych bankierów? - Nie. -
To będziesz miał. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>. -
|