tessa163

zdjęć
17437

komentarzy
86550

postów
4
Oceń:
Suma punktów: 5213
Data założenia konta2008-10-27

Opis:

"Szczęście to rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli"

"Twój dom jest twoim większym ciałem,
Rośnie w słońcu; śpi w ciszy nocy. Miewa sny,
Czyż twój dom nie śpi, a więc nie opuszcza miasta ,
by znaleźć się w gaju lub na szczycie wzgórza ?"

Khalil Gibran





Dodaj komentarz:
Komentarze
Tosiaczek1

Autor: Tosiaczek1
Data: 2009-02-01 22:09:19
chyba mam cos wspólnego mi tez podobają się   pałacowe klimaty..ale to chyba w następnym   wcieleniu..buziaczki i dobranoc tesiu;)))
smutasek

Autor: smutasek
Data: 2009-02-01 21:26:56
Dziękuję :) Pozdrawiam serdecznie :)
aMARylis

Autor: aMARylis
Data: 2009-02-01 20:52:19
...niebieskie i różowe aromaciły,ale białe   nie-chyba ,że katar miałam...
mazurka1

Autor: mazurka1
Data: 2009-01-31 23:42:00
Dziękuję za wizytę i zapraszam do oglądania widoków   zza moich okien:)
mazurka1

Autor: mazurka1
Data: 2009-01-30 22:12:37
dzięki za wizytę, mnie również podoba się u   Ciebie, zapraszam już jutro do mojego pokoju dziennego z   aneksem kuchennym, wierzę, że mnie znowu odwiedzisz :)
Tosiaczek1

Autor: Tosiaczek1
Data: 2009-01-30 22:10:24
buzilkowo posyłam ci Tesiu ....łap bo tyle tego   leci ..dzisiaj coś wkleje ;)))
Jolanta73

Autor: Jolanta73
Data: 2009-01-30 22:06:54
dziękuję za odwiedziny:)))pozdrawiam
palisadka

Autor: palisadka
Data: 2009-01-30 20:41:02
dziekuję za odwiedzinki i miły komentarz. pozdrowiam   i miłego wieczorku życzę
lenka70

Autor: lenka70
Data: 2009-01-29 00:16:42
pozdrówka. a moje hiacynty, tzn cebulki od wrzesnia   jeszcze w lodówce siedzą, może jeszce coś z nich bedzie
agata3

Autor: agata3
Data: 2009-01-28 15:11:51
POZDRAWIAM TESSO
wandziocha

Autor: wandziocha
Data: 2009-01-28 13:01:48
Bużka :-)Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze!   Jak siadam na kiblu i robię klocka, to mi się ząb   rusza... Doktor myśli, myśli, myśli... W końcu diagnoza:   - Proszę odwijać nici z rolady.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Żona   do męża (wyższe sfery oczywiście): - Musimy   zwolnić naszego szofera! Dzisiaj o mało mnie nie zabił! -   Zaraz zwolnić, dajmy mu drugą szansę   ... >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Żona nie   odkładając słuchawki telefonu od ucha mówi do męża: -   Kochanie, stało się nieszczęście... Spalił się mojej   mamie jej mały, drewniany domek... Mamusia jedzie do nas.   Będzie teraz z nami mieszkać... Mąż w panice chwyta   swój notebook, drżącymi palcami loguje się na allegro   i krzyczy do żony: - Powiedz mamusi żeby się   wstrzymała chwilę z tym przyjazdem! Za chwilę jej kupię   nowy domek! Żona przechodzi do drugiego pokoju i kontynuuje   rozmowę przez telefon: - Wiesz, mamo! Jednak miałaś   rację... >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Po paru dniach   Bóg przywołuje do siebie Adama i mówi: - Najwyższy   czas, abyście z Ewą rozpoczęli proces zaludniania Ziemi,   chcę abyś to rozpoczął od pocałowania jej. Adam na to:   - Dobrze, ale co to jest pocałunek? Więc Bóg dał   Adamowi instrukcję. Po zapoznaniu się z nią, Adam wziął   Ewę za rękę i poszli za najbliższy krzak. Parę minut   później Adam wraca i mówi: - To było niesamowite! - Tak,   Adamie - odpowiada Bóg. - Wiedziałem że ci się spodoba,   a teraz chcę abyś pieścił Ewę. - Ale, jak to się robi?   Więc Bóg znów dał Adamowi instrukcję. I podobnie po   paru chwilach wraca zadowolony: - To było jeszcze lepsze   niż pocałunek - mówi. - A teraz - mówi Bóg - chcę   abyś zaczął się kochać z Ewą. - Ale jak to się robi?   I znów po otrzymaniu i zapoznaniu się z instrukcją,   Adam wraca po krótkiej chwili i pyta: - Boże, co to jest   ból głowy?
Aneta84

Autor: Aneta84
Data: 2009-01-28 12:52:31
dziękuje a miłe odwiedziny i serdecznie pozdrawiam:)
iwonna37

Autor: iwonna37
Data: 2009-01-28 10:45:25
Dziękuje za odwiedziny,i miłe komentaze;a u ciebie   tak cudownie wiosną powiało-pozdrawiam
Nabucco68

Autor: Nabucco68
Data: 2009-01-27 19:18:05
Dzięki Tesso za miłe słowa i w imieniu moim i babci   - "autorki " kilku dzieł na moich ścianach. Pozdrawiam.
Marcella2

Autor: Marcella2
Data: 2009-01-27 17:38:28
Pozdrowienia Tesso,bardzo serdecznie,buziaki i   milego wieczoru :))
joanna2701

Autor: joanna2701
Data: 2009-01-27 15:00:31
zapraszam na kielonka :)
wandziocha

Autor: wandziocha
Data: 2009-01-27 09:44:34
Tesia mnie również miło się Ciebie   odwiedza:-)Pozdrawiam serdecznie ..................Klient w   burdelu nie był zadowolony z usług jednej z pracownic i   wzbraniał się zapłacić pełną należność. Jako że   nie najmłodsza już panienka nalegała i nie była skłonna   do ugody, spór znalazł swój finał przed sądem.   Prowadzący sprawę sędzia już na wstępie stwierdził   lekko strapiony:
- Szanowni Państwo, mamy pewien   problem. Dzisiaj mamy u nas w sądzie "Dzień otwartych   drzwi" i za chwilę pojawi się tu na sali wycieczka z   gimnazjum. W związku z tym proszę, ze względu na   młodzież, o założenie, że dzisiejsza sprawa ma   charakter nie obyczajowy a mieszkaniowy. Czyli, mówiąc   krótko,chodzi o lokal do wynajęcia...
Stronom   procesu nie pozostaje nic innego jak zgodzić się z   sugestią sądziego i już po chwili, w obecności   młodzieży, zaczyna się przesłuchanie stron.
Zagaja sędzia:
- Oskarżony, proszę nam   wyjaśnić, dlaczego nie uiścił pan opłaty za wynajęty   lokal?
- Proszę Wysokiego Sądu - tłumaczy klient -   wbrew zapewnieniom
wynajmującej okazało się, że   chodzi tu o zaniedbany lokal w starym budownictwie, o typowo   dużym metrażu i nadmiernej wilgoci.
- To są   znaczące zarzuty - podsumował sędzia - co druga strona na   to?
- Proszę sądu - zaczęła prostytutka - to że   mój lokal to żadna "nówka" to widział lokator jeszcze   przed wprowadzeniem. Ale wypraszam sobie mówić tu o   jakiejś ruinie!!
Wilgoć pojawiła się już po tym   jak lokator się wprowadził, a zarzut że lokal zbyt   obszerny to czysta kpina. Widział kto za duże mieszkanie?!   Meble, po prostu, za małe ze sobą przytaszczył!!
JadwigaW

Autor: JadwigaW
Data: 2009-01-27 08:52:08
Serdecznie pozdrawiam Tesso , miłego tygodnia :)))
Sensa

Autor: Sensa
Data: 2009-01-26 12:21:12
witam:))) masz racje tesso,Twoj komentarz pod moja   ostatnia galeria to tak jakbys mi w myslach   czytala,heheh,pozrdawiam serdecznie!!!
wandziocha

Autor: wandziocha
Data: 2009-01-26 12:17:36
Dzięki za odwiedzinki .Pozdrawiam :-)Poszedł ślepy   na grzyby. A, że nic nie widział, więc to co   zebrał poznawał po smaku... Trafił na jednego   grzyba, spróbował: -Mm.. maślaczek. I do koszyczka...   Następny: -Mm.. Borowik! I do koszyczka... Idzie dalej,   znalazł kolejnego. Próbuje: -O fuj! Gówno! Dobrze, że   nie wdepnąłem!>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>. Do eleganckiego   sklepu perfumeryjnego w Londynie wchodzi klient.   Sprzedawca podchodzi do niego i pyta uprzejmie: -Czego pan   sobie życzy? -Chciałbym kupić mydło. -Ależ proszę   bardzo. Tu mamy świetne wspaniałe mydełka. Pachną   niezwykle, nie toną w wodzie, zawierają balsam, są   przejrzyste... -Ile kosztuje to mydło? -Trzy funty. -Nie ma   pan czegoś tańszego? -Oczywiście. Klient nasz pan. Tu   mamy mydełko, też nie tonie, ślicznie pachnie,   luksusowe... -Ile kosztuje? S - Dwa i pół funta. -Jednak   wolałbym coś tańszego. -Ależ proszę bardzo. Klient nasz   pan. Niech pan spocznie. Może trochę kawy? O, proszę   bardzo (podaje kubek). Tutaj mamy bardzo dobre mydła   toaletowe, pachnące, we wszystkich kolorach... -Jak drogie?   -Półtora funta. -A jeszcze coś tańszego? -Proszę   bardzo. Może cygaro? Proszę (podsuwa pudełko cygar ). Te   mydełka tutaj dobrze się pienia, całkiem przyzwoicie   pachną... - Ile? - Pół funta. -Za drogie. -No cóż, mamy   jeszcze coś na zapleczu (biegnie i przynosi podłużny   kawałek szarego mydła). -Ile to kosztuje? -Dziesięć   pensów. -Świetnie. Poproszę połowę kostki. -Proszę   uprzejmie. Klient nasz pan. Sprzedawca znika na chwilę i   przynosi dwa małe, eleganckie pakuneczki. Klient zdumiony:   -Ale ja prosiłem tylko połowę kostki. -Jest, o proszę   uprzejmie, tu kawałek mydła (podaje jeden pakuneczek). A   tu prezent od firmy. -Naprawdę? Jak miło! Dla mnie? A co   to takiego? (bierze drugi pakuneczek) - Prezerwatywy,   żebyś się ch..u   nie rozmnażał.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>   Właśnie zdążyłem usiąść, kiedy usłyszałem głos   z sąsiedniej kabiny: -Cześć! Co słychać? Nie mam   w zwyczaju prowadzenia konwersacji w WC, i nie wiem, co   we mnie wstąpiło, że - chociaż zakłopotany   - odpowiedziałem: -No, w porządku! A tamten na to: -I   co porabiasz? Co za pytanie?! W tej sytuacji -   trochę dziwaczne... Odpowiedziałem: -Eee, to, co ty...   Wiesz..! Właśnie postanowiłem wyjść tak szybko, jak   tylko się uda, kiedy padło następne pytanie. -Mogę do   ciebie wejść? Tego już było za wiele, ale   postanowiłem zakończyć rozmowę w uprzejmy sposób:   -Nie... Jestem trochę zajęty! I usłyszałem, jak tamta   osoba mówi zdenerwowana: -Słuchaj, oddzwonię później.   Jakiś idiota ciągle mi odpowiada z   kabiny obok!>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Przychodzi   facet do burelu z psem na smyczy i zamawia dziewczynę: 190   cm wzrostu i 40 kilo wagi. Na to właściciel: -Ależ   proszę pana, to niebywały okaz, za który trzeba extra   zapłacić. -Pieniądze nie grają roli! -Nie ma sprawy -   odpowiada właściciel, ale proszę przyjść jutro, to   taką panu sprowadzę. Na drugi dzień tak, jak było w   umowie, facet z pieskiem czekają w pokoiku na panienkę.   Nagle wchodzi 190cm wzrostu, 40 kg wagi, niebywały okaz. Na   to facet do niej ostrym głosem: -Na cztery łapy już! Ta w   mgnieniu oka padła. -Na to on delikatnym głosem: -No   widzisz Reksio, jak będziesz wyglądał, jak nie   będziesz żreć!>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Stoi dwóch   górali po dwóch brzegach Dunajca. Jeden krzyczy do   drugiego: -Głęboka?! A że było słabo słychać, bo szum   wody i w ogóle, drugi się drze: -To nie Oka, to Dunajec!   Tamten wchodzi i po chwili wpada po szyje i porywa go nurt   wody. Jakimś cudem się ratuje, przepływa na drugi   brzeg, podchodzi do tamtego: - Ja ci kurde dam   do jajec!>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Przychodzi Jasiu   ze świadectwem ukończenia szkoły podstawowej. Ojciec   patrzy - wszystkie stopnie celujące a na końcu religia i   jedynka: -Synu całe świadectwo masz super a co z religią   ? do żadnej szkoły cię nie przyjmą, bo ty jesteś   antychryst i łobuz, choć natychmiast do księdza niech   poprawi. Ksiądz patrzy i mówi: -O nie, ja tego nie   poprawie, ponieważ pana syn nie wiedział że Jezus   Chrystus nie żyje. -Proszę księdza niech ksiądz mu   wybaczy, bo my mieszkamy na takim zadupiu, wiocha zabita   dechami, nawet nie wiedzieliśmy że chorował!

Ostatnio komentowane galerie

Zwiń Rozwiń