tessa163

zdjęć
18182

komentarzy
87399

postów
4
Oceń:
Suma punktów: 5218
Data założenia konta2008-10-27

Opis:

"Szczęście to rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli"

"Twój dom jest twoim większym ciałem,
Rośnie w słońcu; śpi w ciszy nocy. Miewa sny,
Czyż twój dom nie śpi, a więc nie opuszcza miasta ,
by znaleźć się w gaju lub na szczycie wzgórza ?"

Khalil Gibran





Dodaj komentarz:
Komentarze
Batka74

Autor: Batka74
Data: 2009-02-14 11:17:54
http://www.buziak.1k.pl/?od=Batka74
toja1

Autor: toja1
Data: 2009-02-14 10:39:15
http://www.buziak.1k.pl/?od=toja
czarnula282

Autor: czarnula282
Data: 2009-02-14 09:30:36
http://cmok.pl/link/406759
martuchnaj

Autor: martuchnaj
Data: 2009-02-13 21:38:59
medea80

Autor: medea80
Data: 2009-02-13 12:57:19
dzieki za wizytę pozdrawiam:)))
wandziocha

Autor: wandziocha
Data: 2009-02-13 10:59:44
HEJ TROCHĘ MAŁY HARDCOR ALE ROZŚMIESZYŁ MNIE DO ŁEZ   ;) Czym się różni "mała" ogolona od nieogolonej ? No   więc odpowiedź brzmi tak. Mała ogolona smakuje jak   słodki chupa chups a Mała nieogolona smakuje jak chupa   chups spod szafy ;)))>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Dwóch studentów   medycyny, po egzaminie: - Ciężki był ten test... - Tak,   wyjątkowo trudny... - Co napisałeś w 15 punkcie? - W   pytaniu do czego służy zgrubienie na końcu męskiego   prącia? No, napisałem, że odgrywa ważną rolę w   zwiększeniu doznań seksualnych... - O, to ja mam źle,   napisałem, że żołądź jest po to, żeby się to, żeby   się ręka nie zsuwała...
wandziocha

Autor: wandziocha
Data: 2009-02-12 10:07:00
Witka miłosna babeczko   ;-):-):-)>>>>>>>>>>>>>>>Plaża, morze, piękna pogoda. Na   kocyku wspaniała laseczka posuwistymi, erotycznymi wręcz   pociągnięciami smaruje swoje idealnie opalone ciało. W   bliskim sąsiedztwie tego "zjawiska", na rozpostartym   ręczniku leży z przymkniętymi oczami facet w średnim   wieku. Gdyby nie coraz bardziej zwiększające się gabaryty   jego slipek, możnaby uznać, że śpi i kompletnie nie   zwraca uwagi na dziewczynę. Tym zachowaniem myli panienkę,   która zerkając na niego widzi tylko jego opuszczone   powieki i juz bez żadnych zahamowań wkłada rękę w   stringi, kładzie ją na "swym łonie" i półgłosem mówi:   - Ty mój skarbie największy, ty moja pieszczoszko. Mamusia   pamięta, że wszystko ma dzięki tobie. I mieszkanie i   samochód i spore oszczędności. Chcesz się wykąpać ?   Już idziemy do wody. Wstała i pobiegła w stronę morza.   Facet otwiera oczy, unosi się na łokciu i spoglądając w   kierunku swojego przyrodzenia warczy : - Słyszysz , ku**a,   słyszysz ? A ja przez ciebie straciłem willę, dobrze   prosperującą firmę i Mercedesa 600. I jeszcze muszę   płacić alimenty w trzech różnych miejscach kraju.   Chciałbyś się z nią wykąpać, co ? - tutaj przekręca   się na brzuch - A piasek bydlaku   żryj! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Dyrekto   r przyjmuje do pracy nową sekretarkę: - I twierdzi pani,   że nie odstraszyła pani informacja, że mam długi? -   Prawdę mówiąc - odpowiada dama lekko się rumieniąc   - właściwie mnie   to zachęciło...>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Rozmawiają   dwie koleżanki: - No jak tam ten twój Władek? Ciągle   traci forsę na kasyno i dziwki? - Nie. Ja z nim   poważnie porozmawiałam. Nie pije, nie pali, na dziwki nie   chodzi, forsy w ogóle nie wydaje. Leży sobie cichutko   i spokojnie... na oiomie.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> W   czasie wojny rosyjski żołnierz melduje przełożonemu: -   Panie generale, pańska córka kocha się z Niemcami! -   Wiem. To nasza najlepsza   broń biologiczna!>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Po   hucznie obchodzonej w biurze „wigilijce“ jeden z   pracowników budzi się z okropnym kacem: - O Boże, co to   wczoraj było? Nic nie pamiętam... - Schlałeś się jak   zwykle... - informuje go zgryźliwie żonka - ... i   powiedziałeś szefowi, że jest idiotą. Wylał cię za to   z roboty. - O nie...!!! A co tam! On mnie może... -   mężowi jest już wszystko jedno. - I właśnie tak samo ja   mu powiedziałam! - raduje się żona – I... w efekcie   przyjął Cię z powrotem...>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Blondynka   wpłaca do banku 2000 zł. - Proszę pani ale te banknoty   są fałszywe! - O Boże!Zostałam wielokrotnie   zgwałcona! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Narada w   Stoczni Szczecińskiej. Prowadzi ja sam prezes. Do dyskusji   zgłasza się jakaś strasznie stara babcia, lecz   prowadzący zebranie wyraźnie ją pomija. Mogła się   dopiero wypowiedzieć po interwencji jednego z obserwatorów   z ministerstwa. - Wszyscy widzimy ze u nas nie jest   dobrze. Ale żeby szybko się poprawiło, to trzeba robić   tak, jak moja znajoma sprzed wojny, która miała burdel.   Jak interes źle szedł, to ona nie przesuwała mebli,   tylko.... wymieniała ku**y!>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> - Ja   do zajęcy strzelam z czterystu metrów! - mówi myśliwy   do kumpla. - Przecież z takiej odległości nie   można trafić. - Przecież nie mówię "trafiam",   tylko "strzelam"!   >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Zaczęła się   elementarna nauka Jasia. Ojciec posłał go do szkoły   publicznej.. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca Jasia i   mówi mu, że Jasiu jest diabłem wcielonym, wszyscy się go   boją, dziewczynki nie mogą spać po nocach po   jego wybrykach i w związku z tym dyscyplinarnie usuwa Jasia   ze szkoły. Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły   prywatnej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca i opowiada   podobną historię jak poprzednia nauczycielka Jasia -   o znerwicowanych kolegach i koleżankach o połamanych   meblach w szkole itp. Nauczycielka zasugerowała   przeniesienie Jasia do innej szkoły. Ojciec podumał   podumał i wymyślił żeby Jasia zapisać do szkoły   jezuitów (że Bóg to ostatnia deska ratunku dla Jasia).   Jak wymyślił tak i zrobił. Po miesiącu wzywają jezuici   ojca Jasia na wywiadówkę. Ojciec przygotowany na najgorsze   przychodzi i słyszy, że dawno takiego porządnego ucznia   jak Jasiu nie mieli. Pomaga kolegom, zawsze jest   przygotowany, uczy się pilnie itp. Ojciec w szoku, że syn   takiej przemiany doznał, więc postanowił Jasia zapytać   co spowodowało, że nagle stał się zupełnie innym   dzieckiem. Jaś mu mówi: - Ojciec, bo tam jest tak:   wchodzisz do szkoły a tam na korytarzu wisi człowiek na   krzyżu, idziesz na stołówkę - wisi człowiek na krzyżu,   u dyrektora następny człowiek na krzyżu. Ojciec, tam się   z ludźmi nie pierdolą...   >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>przychodzi facet do lekarza: -   proszę Pana, wszystkie Pańskie dolegliwości są wynikiem   palenia papierosów. - ależ Panie doktorze, ja nie palę i   nie paliłem. - Hmmmmm.... to mi znacznie komplikuje   diagnozę. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>   >>>>>>Stars zy pan dzwoni z Phoenix do swojego syna w NY i   mówi: - John, przykro mi jeśli zepsuję Ci dzień, ale   muszę Ci coś powiedzieć. Twoja matka i ja postanowiliśmy   się rozwieść. Doszliśmy wspólnie do wniosku, że 45 lat   to wystarczająca ilość czasu i nie ma co się więcej   ze sobą męczyć. - Ale tato! Co Ty opowiadasz!? -   No niestety, ale już nawet patrzeć na siebie nie możemy,   a zresztą nie chce mi się nawet o tym gadać, więc może   Ty zadzwoń do swojej siostry, do Chicago i jej o tym   powiedz - stwierdził ojciec i odłożył słuchawkę. Syn   cały przejęty dzwoni szybko do siostry: - Mary, nasi   starzy chcą się rozwieść! - Co? O nie, nie pozwolę na   to! Dzwonię do nich - kończy rozmowę i dzwoni do   Phoenix. Odbiera jej ojciec, ale Mary nie dopuszcza go do   głosu tylko woła: - Tato! Nie możecie się rozwieść!   Nie róbcie nic dopóki mnie tam nie ma. Zaraz dzwonię do   Johna i jutro u was jesteśmy. Wszystko wspólnie sobie   wyjaśnimy i na pewno będzie dobrze. Tylko nic nie róbcie   bez nas! - po czym się rozłącza. Ojciec odkłada   słuchawkę, odwraca się do swojej żony i mówi: -   Zrobione, będą na Wigilii, tylko co wymyślimy na   Wielkanoc? >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Para   zakochanych siedzi w kinie w ostatnim rzędzie. On: -   Krysia, my już tutaj ponad godzinę siedzimy, a ty mnie   nawet nie pocałowałaś? - Józek, ja przecież dopiero co   ci lodzika zrobiłam!!! - Mi????!!!
martuchnaj

Autor: martuchnaj
Data: 2009-02-12 09:44:29
pozdrowienia poranne ślę ;)
basik76

Autor: basik76
Data: 2009-02-12 08:47:41
pozdrowionka i miłego dzionka ;-) ....Dlaczego   mężatkom trudniej utrzymać dietę?
- Kobieta   niezamężna wraca do domu, patrzy co jest w lodówce i   idzie do łóżka.
- Mężatka wraca do domu, patrzy,   co jest w łóżku i idzie do lodówki
dikande

Autor: dikande
Data: 2009-02-12 08:23:39
Dziękuję za wizytę:) Pozdrawiam!!
martuchnaj

Autor: martuchnaj
Data: 2009-02-11 21:27:06
dzięki za odwiedziny :) pozdrawiam
airin2007

Autor: airin2007
Data: 2009-02-11 20:11:49
ja Ciebie takze dzieki ze wpadlas pozdrowionka
Sensa

Autor: Sensa
Data: 2009-02-11 09:42:15
dziekuje za wizyte w osniezonym londynie:)!!! teraz to   juz wiosna u nas,pozdrawiam!!:)
basik76

Autor: basik76
Data: 2009-02-11 09:12:33
malutka porcja humorku na srodowy poranek ;-) Wraca mąż   do domu i pyta żonę: - Kochanie co dziś na obiad?   żona: “nic” mąż: “ale wczoraj tez nic nie   było….” zona: “tak, ugotowałam na dwa dni”
Sensa

Autor: Sensa
Data: 2009-02-10 16:52:16
basik76

Autor: basik76
Data: 2009-02-10 10:27:17
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w   którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy   nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego,   żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef   nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś   zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną,   szefie.
- Co?! Jedną?! Nasi sprzedawcy mają   średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu   transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień?   A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta   osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.  
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysiecy? Na Boga, co   pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały   haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta   osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta   żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie   przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę.   Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą.   Wdaliśmy się w rozmowę.
Spytałem gdzie będzie   łowić. Powiedział że na Missouri, dwadzieścia mil na   północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze   porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie   gumowce, ponieważ tam mocno wieje.
Przekonałem go,   że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać   łódź motorową.
Spytałem go jakie ma auto i   wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź,   w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I   wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł   sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- On   przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony.   Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to   może pojechałby przynajmniej na ryby...
basik76

Autor: basik76
Data: 2009-02-10 10:10:53
pozdrowionka........;-)......Idzie Czerwony Kapturek   przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary   zboczeniec i się drze: - Ha Ha Kapturku, nareszcie cię   pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie całował!   Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi: - Chyba, ku..a,   w koszyk…
wandziocha

Autor: wandziocha
Data: 2009-02-10 09:31:49
Tesia co Ty ostatnio taka miosna ;-) Dzwoni telefon,   odbiera kobieta...
-Halo. Tu Bank Dominet...
-Do czego? >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Jak się nazywa żona   z teściową w samochodzie?
Zestaw   głośnomówiący.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Jasio mówi do mamy:
-Wiesz, widziałem dzisiaj tatusia z ciocią Basią w   garażu. Najpierw tatuś ją pocałował,potem ściągnął   jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie,a   potem...
-Wystarczy, Jasiu. Chciałabym,abyś   opowiedział ją tatusiowi przy kolacji.
Przy kolacji   mama prosi Jasia o opowiedzenie historii.
-No, więc,   widziałem dzisiaj tatusia z ciocią Basią w garażu.   Najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej   bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem   zrobili to samo, co ty mamo zrobiłaś z wujkiem Karolem,   kiedy tatuś był na ćwiczeniach w   wojsku.>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Raj.
Ewa - Adam, a kochasz   mnie ?
Adam - a kogo mam kochać ?
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Chińczyk pyta Polaka:
-   To ilu was jest w tej Polsce?
- No ze   40 milionów..
- To wy sie tam chyba   wszyscy znacie...>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Była sobie   bardzo dobra i skromna dziewczyna. Niestety, życie swe   pędziła w smutku i samotności. (bo znała tylko bajki z   pięknym księciem na białym rumaku :-)
Pewnego razu   na płaży znalazła lampę.
lampa jest   czarodziejska, dziewczyna wypuszcza czarodzieja na   wolność, ten obiecuje spełnienie 3ch życzeń.
Hm   mmm, myśli dziewczyna,
- Jako pierwsze życzenie   chciałabym stać się piękna i atrakcyjna.
- No   problem, na to czarownik, machnął różdżka i oto z   naszego Kopciuszka robi się panna śliczna i urocza nad   wyraz.
- Jako drugie życzenie chciałabym, aby   całej mojej kochanej rodzinie poprawił się byt finansowy.  
I, rzecz jasna, czarownik znowu machnął różdżka   i nagle stali się bardzo bogaci.
- A jakie jest   Twoje trzecie życzenie?
- Hm, rzecze dziewczyna,   może to: mam swojego ukochanego, starego kocura, który   jest zemną od lat. Jego dni są już policzone i   świadomość, że mnie opuści jest straszna. Czy   mógłbyś zmienić mojego starego kocura w młodego i   pięknego księcia? Wtedy zakochalibyśmy się w sobie i   już nie byłabym samotna.
- No problem, rzecze   czarodziej, i to Twoje życzenie spełnię chętnie.
Wraca dziewczyna do domu i rzeczywiście, na progu wita ja   młodzian piękny i miły jak w bajce. Oczywiście, ich   serca zapałały do siebie miłością od pierwszego   wejrzenia. Znajomość rozpoczęli od romantycznej kolacji   przy świecach i delikatnej muzyce. Książe poprosił nasza   dziewczynę do tańca. Kiedy tak powoli kołysali się w   takt muzyki, drżący z emocji i czule do siebie przytuleni,   szepnął jej cicho do ucha:
- Pewnie teraz trochę   żałujesz, że dałaś mnie kiedyś wykastrować?"  
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Rozmawia dwóch   nawalonych w trupa biskupów.
- No i widzisz,   wybudowałem tę największą świątynię w kraju za   pieniążki wiernych...
- Wybudowałeś...
- Mam   3 zajefajne posiadłości, a pojutrze kupuję czwartą   na Mazurach...
- Wiem, po sąsiedzku ze mną...
- Rydzyk ma Maybacha, a ja mam aż 4 takie fury...
-   Ano masz...
- A wiesz stary co mnie   najbardziej wku*wia?
- Co?
- Że nie mogę tego   wszystkiego synowi>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Trzech pijaków gra   w karty, nagle jeden rzuca na stół asa i mówi:
-   Szach mat.
Na to drugi:
- Zenek przecież nie   gramy w ping-ponga.
JadwigaW

Autor: JadwigaW
Data: 2009-02-10 00:09:07
Dziękuję bardzo za wizytę i piękne komentarze :)))
MATEA

Autor: MATEA
Data: 2009-02-09 22:05:46
Tesso! U Ciebie tak słodko i serdecznie, że od razu   milej się na duszy robi:) Pozdrawiam cieplutko:)

Ostatnio komentowane galerie

Zwiń Rozwiń