Jesień w ogrodzie: Co zrobić z opadłymi liśćmi?

Data publikacji: 2017-10-28 07:00:00

Za oknem rozpanoszyła się jesień, a drzewa zaczęły gubić liście, przykrywając tym samym trawniki kolorową kołderką. Można by rozwodzić się nad estetyzmem takich widoków, dla ogrodników oznacza to jednak okres wytężonej pracy związanej z grabieniem i utylizowaniem liści. Podpowiadamy, jak można się ich pozbyć.

Jesień w ogrodzie: Co zrobić z opadłymi liśćmi?

Liście spadające z drzew to znak, że nieuchronnie nadchodzą coraz chłodniejsze dni. Ogrodnikom dbającym o zieleńce przychodzi starannie wygrabiać opadłe listowie, gromadzące się warstwowo na trawniku. W jaki sposób można je zutylizować?

Opadanie liści jest kolejnym etapem w cyklu życia całego ogrodu, formą adaptacji roślin do nowych, mniej sprzyjających warunków. Dodatkowo zrzucone na ziemię liście działają z pożytkiem zarówno dla gleby, którą dobrze użyźniają, tworząc próchnicę, jak i dla uprawnianych w niej roślin – zabezpieczają je bowiem przed działaniem niskich temperatur. W liściastej pokrywie rozwijają się także różne organizmy (owady, pajęczaki, dżdżownice) będące pożywieniem dla ptaków, takich jak drozdy, kosy i rudziki. Ich obecność w ogrodzie jest niezwykle ważna, ponieważ zapewniają one utrzymanie równowagi w ekosystemie ogrodu. Nie warto zatem pozbywać się liści całkowicie. Niemniej jednak konieczne jest usunięcie ich z trawnika (pozostawione na nim na czas zimy, spowodują jego gnicie) oraz ze ścieżek (mogą powodować ich przebarwienia).

Zarejestruj się! | Dodaj galerię

Właściciele posesji i domów jednorodzinnych powinni pamiętać, że liście muszą zgarniać nie tylko z własnych trawników, ale też z chodników graniczących z ogrodzeniem ich działki. Nakaz porządkowania ścieżek służy przede wszystkim bezpieczeństwu przechodniów i spacerowiczów, którzy mogliby poślizgnąć się na wilgotnym listowiu.

Zarejestruj się! | Dodaj galerię

Co zrobić ze zgrabionymi liśćmi?

Naturalny kompost
Liście to doskonały surowiec na naturalny kompost – hummus, czyli próchnicę. Jest to rozwiązanie nie tylko tanie, ale i ekologiczne. Dzięki takiemu nawozowi ziemia w naszym ogrodzie będzie bardziej przewiewna i lepiej spulchniona, obfitująca w najważniejsze składniki odżywiające rośliny. Bardzo łatwo go przygotować. Wystarczy, że będziemy gromadzić opadłe, ale zdrowe liście w specjalnym kompostowniku lub niepotrzebnym drewnianym pojemniku. Dobrze jest wyłożyć jego dno gałązkami, które zapewnią odpowiednią cyrkulację powietrza. Kolejne warstwy gromadzonych liści należy podsypywać ziemią. Kompostownik powinien być umieszczony w miejscu zacienionym i osłoniętym od wiatru. Aby przyśpieszyć rozkład liści, można dodatkowo je rozdrobnić.

Zebrane liście możesz rozsypywać także na rabatach wokół roślin, szczególnie narażonych na oddziaływanie niskich temperatur.

Zarejestruj się! | Dodaj galerię

Z jakich liści przygotować nawóz?
Używajmy tylko zdrowych liści. Nie wolno dodawać liści porażonych chorobą, dotyczy to również igieł. Patogeny mogą przetrwać w kompoście, a następnie rozprzestrzenić się po roślinach, które będą nawożone. Jeżeli nie jesteśmy pewni czy liście z twojego ogrodu są zdrowe, na wszelki wypadek ich nie dodawajmy. Unikajmy również liści orzecha włoskiego. Są grube, trudno się rozkładają i gęsto ubite tworzą warstwę, która nie przepuszcza ani powietrza, ani wody. Dla powstającego właśnie kompostu – to zabójstwo.

Zarejestruj się! | Dodaj galerię

A jeśli nie nawóz…
Opadłe liście możemy przeznaczyć do wywozu na śmieci. Zlecenie takiej usługi firmie zajmującą się odbiorem odpadów kosztuje ok. 10 zł za 120 litrowy worek materiału roślinnego.

Zarejestruj się! | Dodaj galerię

Warto przeczytać: Jesienny kalendarz ogrodniczy »

Czy palenie liści to dobry pomysł?
Zgodnie z ustawą z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach, zasady gospodarowania odpadami określa gmina. Spalanie odpadów roślinnych takich jak gałęzie i liście dopuszcza się wówczas, kiedy na terenie podlegającej danej jednostce organizacyjnej, nie prowadzone jest selektywne zbieranie lub odbieranie odpadów ulegających biodegradacji, a ich spalanie nie narusza odrębnych przepisów. Za rozniecanie nielegalnych palenisk do popielenia liści, służby mogą nałożyć mandat wysokości 500 zł. W przypadku legalności „ogniska”, nadal powinniśmy się liczyć z możliwością otrzymania mandatu, tym razem za zadymianie działki sąsiada.

Deccoria.pl

Zdjęcie główne: 123RF/PICSEL


Przeczytaj rówież:
Jesien to idealna pora na założenie kompostownika  Przeczytaj»
Sadzenie roślin cebulowych jesienią  Przeczytaj»
Nasz ekspert opowiada o roślinach cebulowych 
Przeczytaj »
 



Suma punktów: 0

Dodaj komentarz

Wasze komentarze (0)
Brak komentarzy