Dodaj komentarz

Wasze komentarze (182)

VEGA

A co do palucha, to nadal nbrzmiewa, ale już AŻ tak nie boli..po pierwszym wycieku tego ohydztwa, przez noc znowu się zasklepiło i nabrzmiewa..dziś dokupiłam w aptece taką maść z antybiotykiem TRIBIOTIC i zadam sobie to na noc.. Dziewczyny, chyba będzie chryja na KD, bo wsadziłam kij w mrowisko:)) jeszcze się nie ukazało, a minęło 1,5 godz. ale co ma wisieć, nie utonie, będzie się działo (mam nadzieję) :)) to tyle na teraz do Was, wypoczyajcie, nie drapcie się za mocno:) zdróweczka Wam życzę i wypoczywajcie:) Eluś, pozdrów ode mnie swoją prześliczną wnusię:))

VEGA

Witajcie moje Kochane :)) ja w połowie roboty, kawę zrobiłam i lapka odpaliłam:) Bożuś, co do Twej sugestii, by spisać i udokumentować dzieje rodziny męża, niestety, już za pózno:( tuż po końcu stanu wojennego teściowa z czwórką starszych wyjechali do Niemiec (teściowa urodzona w Magdeburgu)..reszta miała sukcesywnie dojeżdżać, ale na gadaniu się skończyło..z tego co wiem, tylko ja interesowałam się niezwykłymi losami Marie i Artura, tylko ja chętnie wysłuchiwałam opowieści teściowej, gdy przyjeżdżała na odwiedziny do zostawionych tu wnucząt..niestety, wszelkie pamiątki i dokumenty zabrane do Niemiec, a po śmierci teściowej kontakt z tamtymi urwał się całkowicie..tak więc mogę tylko ustnie przekazać tą niezwykłą historię poznania się i pokochania się Polaka-Ślązaka z Niemką..teściowa do końca życia nie pisała po polsku, słabo czytała, ale mówiła po śląsku bardzo dobrze:) w sprawach urzędowych (m.in. z firmą MALAKOFF) zawsze ja byłam "zatrudniana" :))

znajomiztg

Hej Bożenka, hej Ewka, BEZia, zaglądający :) Przyjemny ciepły dzień, choć zaczął się mgłami, jak wrześniowymi...:) Lubię jesień, ale niechże nam lato jeszcze trwa, bo potem do wiosny tak daleko... Odsprzątana już, więc biorę książkę i posiedzę na dworze, póki jeszcze czas, bo potem na "służbę" ;) Młodzi na wesele, a wnuczka za długo nie wytrzyma. Więc albo ona u mnie, albo ja do niej...zobaczy się, mała rządzi :) Lapka z sobą w razie co zabiorę, i o ile uda mi się włączyć do ichniejszej sieci, to zajrzę jeszcze. Pozdrawiam :)

znajomiztg

Posylam Wam moje mile w ten sobotni ranek piekne i cieple promienie slonca :-)) - Bozus

znajomiztg

Hahaha...myślisz, Bożuś, że to je to? :D to mje to samo pewnikiem dopadło;)) Wyjątkowo szybko przeszło, prawie już nie mam śladu. Ee no, to jest centuś, nie mamy na co liczyć;) A jeśli, to strach pomyśleć, co w zamian. Szanowna HaPka, jeśli jej się zdarzy tu zajrzeć, lub uprzejmie wiewiórki doniosą... zauważyła odp. nt. rybek? Mi zmroziła krew.

znajomiztg

A ja z jagodami - uwielbiam :)) mniam - tak moglby nam pocztexem wyslac ;) . Tylko nie wiadomo jaki ma humor i czy prosba by zadzialala , czy grozba ,czy raczej na przekor - trza powiedziec by bylo , ze pewnie niezjadliwe sa ;)) , by nas przekonac iz sie mylimy - wyslal by nam :) . A ten tyfus co mnie uzarl jakis zajadly byl , jeszcze mi tam ten jad krazy i swedzi :( . Tak mysle iz moze z KD dolecialy do mnie te jadowite pozdrowienia :-D. Elu jak Twoj paluszek ? Ewo , a Twoj? -goi sie juz i chyba mniej boli ? Spokojnego wieczoru i senkow kolorowych Wam i sympatykom galerii - Bozena

znajomiztg

A, dodam, że na Jaworznickiej stronie wyczytałam:p Ela.

znajomiztg

U Artura od wczoraj do niedzieli festiwal pierogów! Nie mógłby to nas wszystkie zaprosić na kulinarną rozpustę?? ;) Russskie zamawiam!

znajomiztg

A dzień wczorajszy miałaś, miałyście obie, bardzo przyjemny. Pogoda sprzyjała, spędzeniu czasu na powietrzu, a książka do kawy, w spokojności, to czasem się marzy :) Wszystko ok, mój wpis z rana wczesnego, do Artkowego nocnego smsa. A mod nocny miał chyba żal do świata całego, że wyżył się na mnie - odrzucając mi dwa smsy :D za nic. Czym mnie zdumiał, gdyż niczym nie zawiniłam. Do minimum skrócony ukazał się oczom czytelników. No chyba, że to Artur moderuje i nie chciał, bym pisała tego smsa;)

znajomiztg

Maść ichtiolowa od wieków była najlepsza na takie przypadki. Choć trwało to dłużej, w związku z czym bolało też dłużej, powyciągała, co miała wyciągnąć i zdrowiało. Powinno Ci się polepszyć w końcu, bo na palcu wszystko bardzo boli. Zwykły zadziorek w skórce nie da o sobie zapomnieć. Bożenka, jak Ci coś powiem, to się uśmiejesz. Też mnie wczoraj dziabnęło coś. Coś, co uciekając, bzyczało grubym głosem, a nie uwidziałam, co to było:) Bolało, jak jasssny gwint!:D Spuchło, ale dziś już ok. Tak że, dziewczyny, z obiema wami mam coś wspólnego, bo i dziabnęło mnie – jak Bożenkę, w palec – jak u Ewy :) Wspłcierpimy.

znajomiztg

Ewo, jak to się losy człowiecze potrafią pogmatwać… To czas wojenny i między rzucał teściem po świecie, ale zobacz, tak się musiało ułożyć, by zeszło się dwoje ludzi sobie przeznaczonych. Można sobie snuć swe plany misterne, a wystarczy drobiazg, chwila, by w pył je zetrzeć i diametralnie odmienić. Ciężkie to były czasy, przekazałaś wnukom historię ludzkim losem pisaną, prawdziwą, niezależną od obowiązującego przekazu. Mając na uwadze, jaka babcia pomaga w ich wychowaniu, można spodziewać się, że przekażą kolejnym pokoleniom wraz z miłością do ojczyzny  Uczciwość firmy ubezpieczającej teścia zadziwia, bo odstaje od tego, do czego przywykliśmy. Wszystko trzeba sobie wywalczyć, a jeśli się nie upomnieć, przepada. Ela.

znajomiztg

Elu wszystko ok? ,na polsacie dzis udalo mi sie tylko ostatni Twoj wpis zlapac :) Bozena

znajomiztg

Ewus - bardzo piekna historia :) Koniecznie powinnas spisac te dzieje , moze dodac jakies fotografie , jakies drobne gadzety , dokumenty i zrobic taki pamietnik dla potomnych , bo losy Twych tesciow sa naprawde godne upamietnienia w taki sposob , by nic z pamieci nie umknelo . Dobrej nocy Tobie i bliskim - Bozena

VEGA

A mój obolały palec spuchł jak renkloda..ale okłady z maści ichtiolowej pomogły i dziś to paskudztwo, które się zbierało w opuszku, znalazło ujście - przy paznokciu..wczoraj zaopatrzyłam się w opatrunki jałowe, rivanol i plastry, dziś już robię okłady namoczone rivanolem..mam nadzieję, że to wystarczy i nie będzie konieczny chirurg:) Kochane moje, strasznie się dzisiaj rozpisałam, chyba nie zanudziłam??? jutro znów zajęta do wieczora będę, więc życzę Wam dobrego wypoczynku..zwłaszcza Tobie, Bożuś..współczuję Ci, kochaniutka:( mam nadzieję, że jutro już będziesz mniej obolała, czego Ci serdecznie życzę.. a Wszystkim Wam życzę spokoju i dobrej nocy, miłych snów :****

VEGA

I tu klops..bo w trakcie starań o paszporty wyszło na jaw, że to powstaniec..i zaczęły się szykany, utrudnienia i kłopoty..w dodatku zaczęły się rodzić dzieci ( 8 ) i w ten sposób to życie potoczyło się zupełnie inaczej, niż było w planach..wyobrazcie sobie, że po śmierci teścia (1975), francuska firma ubezpieczeniowa MALAKOFF odnalazła teściową i przyznała jej rentę po majątku, który teść zostawił we Francji : stadnina koni oraz 2. barki..byłaby to dość pokażna kwota, gdyby była wypłacana we frankach..niestety, przechodziła ona przez Biuro Rent Zagranicznych, które stosowało bandycki przelicznik i kwota była symboliczna..ale patrzcie, jakie przedziwne był losy moich teściów..ja to dziś szczegółowo opowiedziałam wnukom, coby zapamiętali..:))

VEGA

Hejka Moje Kochane Dziewczyny:) Ja dziś dzień historyczno-wspomnieniowy miałam..przy okazji defilady rocznicy 1.Powstania Śląskiego opowiedziałam wnukom, jak przedziwnie połączyły się losy mojej teściowej i teścia..teściu ( rocznik 1903) brał udział właśnie i tylko w pierwszym powstaniu..krótko przed upadkiem Powstania Niemcy rozpoczęli represje na szeroką skalę..jednych zabijali w więzieniu, innych nawet w domach..teść z dwoma kolegami uciekł do Francji..przez 20 lat, do wybuchu 2.wojny mieszkał tam, pracował i nawet nieżle mu się powodziło..przyjął też obywatelstwo francuskie..tak więc już jako francuz wstąpił partyzantki..w 1943 roku dostał się do niewoli niemieckiej i wywieziony do lagru w Krapkowicach..a tam mieszkała moja teściowa..ponieważ był to obóz dla jeńców alianckich, rygory były nie tak ostre, jak w innych lagrach..Teściowa i niektórzy inni mieszkańcy przerzucali przez płot jeńcom a to chleb, a to jakiś owoc i.t.p. ..i w ten sposób zapoznali się Marie i Artur..po wojnie pobrali się..w planach był wyjazd do Francji..ale wpierw wyjechali do Hajduk Wielkich, w oczekiwaniu na załatwienie formalności, teść zatrudnił się w Hucie Batory

znajomiztg

Heja Elus :) - jak zwykle omamilas mnie pieknym kwieciem :-) a to slonko na zime cud mniod :)) Tim i Ewus mieszkaja w Katowicach ? , a Ty tez? czy obok ? Pogoda trzeba przyznac na to swieto byla nadzwyczajna . Niestety , ja te skrzydlate rumaki tylko przez szklo. :-( . Elus - dzien sie nie da rozciagnac ;) , ale moze byc tak jak u mnie : siedze sobie na podusi na fotelu przed domkiem - stoliczek , kawka , okularki , telefonik , ksiazka - no wprost raj :-)) . Nagle jakby mnie cos lazilo po lydce . Mysle mucha - wiec klep ja :( a tu jak nie zarabiscie cos kujnie ! - No cholewcia - osa albo pszczola !!!Spuchlo , boli , piecze :(( No i powiedz jak tu mozna pochwalic dzien przed zachodem slonca ? No jak ? No nie mozna ! :-D. :-D. Bozena

znajomiztg

Dzień dobry, dziewczyny :) Bożenka, aż sama sobie zazdraszczam dziś! :))) Przed paroma chwilami doleciała do mnie czwórka pojazdów lotniczych, jak dla mnie niezidentyfikowanych :D miały krzydła i leciały w szyku:))) Ewka nam je tu pewnie wysłała, byśmy i my się tu nacieszyli. Ciekawe, co opowie Timi, bo u niego się dzieje. Szkoda, że dzień nie da się trochę rozciągnąć we szwach;) bo niesie tyyyyle możliwości, że wykorzystać nie sposób.

znajomiztg

Dzien dodry w ten swiateczny poranek :-) Elus - zazdraszczam Ci uczty duchowej i artystycznej - baw sie koncertowo :-) . Swieto - wiec zycze Wam swietowania radosnego , duzo milych doznan i przezyc , by ten dzien byl dla Was jednym z pieknieszych , radosniejszych, byc moze godnym zapamietania- wyjatkowym :-) Elus , Ewus , Niktosia , BEZia i wszyscy sympatycy :-* Bozus

znajomiztg

Jutro taka niedziela w środku tygodnia:)... bo święto. A dla mnie święto podwójne...gdyż iż... jadę na koncert orkiestry symfonicznej, ahh!! :)))))

Ostatnio ocenili

Informacja

Nie możesz dodać oceny do tej treści. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Informacja

Nie możesz dodać komentarza do tej treści. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Edytuj komentarz

Usuń komentarz

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz do aranżacji "kociołek i zaścianek, dzieła naszych rąk i umysłów ;)"? Tej operacji nie można cofnąć.

Wyślij mailem

Zgłoś nadużycie

Informacja

To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Informacja

Informacja

Informacja

Nie możesz jako pierwszy wysłać wiadomości do użytkownika. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Usuń aranżację

Czy na pewno chcesz usunąć aranżację "kociołek i zaścianek, dzieła naszych rąk i umysłów ;)"? Tej operacji nie można cofnąć.
REKLAMA

Wyłącz to powiadomienie

Nie będziesz już więcej otrzymywać powiadomień do tego zdarzenia.
Państwa przeglądarka jest nieaktualna. Aby zapewnić większe bezpieczeństwo, wygodę i komfort użytkowania w tej witrynie, proszę zaktualizować swoją przeglądarkę.
Polub nas, aby otrzymywać niezliczone pomysły wprost na swoją tablicę!

Edycja zdjęcia

Obróć

Informacja

Zaloguj się

Newsletter

Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać najciekawsze artykuły oraz inspiracje z serwisu Deccoria.pl

Powiadomienia

Informacja

Nie możesz wykonać tej akcji. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.