Konkursy

Rozstrzygnięcie konkursu wielkanocnego

Dzisiaj zakończył się konkurs wielkanocny. Mamy zaszczyt przedstawić Wam szczęśliwych laureatów i ich fantastyczne opisy "Idealnych Świąt".
REKLAMA

Dziękujemy za wszystkie za wszystkie zgłoszenia. Tym razem zdecydowaliśmy się nagrodzić 4 z nich.

Zwycięzcy otrzymują zestawy startowe do decoupage.

Poniżej szczęśliwi zwycięzcy i ich opisy IDEALNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH. GRATULUJEMY!!!

Pani Joanna

Miałam 9 lat, bardzo się starałam żeby opowiadanie na jakie ogłoszono konkurs było dopracowane i tak dobre, żeby wygrać nagrodę, cud się stał, bo przyznano mi I miejsce, hmm ale tylko dlatego ze nikt inny nie opisał swojej domowej wigilii... Od tamtej pory minęło 26 lat, ja do dziś nie otrzymałam książki, śmiejąc się czasami wspominamy tamten dzień gdy na łamach głosu dzieci ogłoszono zwyciezcę... Książka by się przydała bo mam już własne dziecko, doczekałam się w miedzy czasie pierwszych zmarszczek.. Oj życie, życie..

Dziś jestem na Deccorce, naszej stronie, mówię naszej bo cała rodzinka tu zagląda... Wtedy kiedy opisywałam swoja wigilie nie było u nas na wsi nawet telefonu, nie było utwardzonej drogi, oświetlenia, internetu, nikt nie wiedział co to telefon komórkowy i komputer.. Pomimo ze tak wiele się zmieniło i świat oszalał... Jedno pozostało takie samo... Moja rodzina.. Nadal przy światecznym stole zasiadamy tak jak wtedy, dwadzieścia parę lat temu.. Jesteśmy już dorośli i mamy własne rodziny. Mam dwóch starszych braci, dla nich nadal jestem mała dziewczynka i wiem ze najchętniej tak jak dawniej poszarpali by mnie za warkocze.. Rzecz w tym że my se nie zmieniliśmy a warkoczy brak :) Wesołe życie.. Wesoła wieś, nie ma już pól, rzepaku, owsa i cukrowych buraków.. Ale jest wieś i ci sami ludzie.. Tuz za domem na działeczce tata ma wędzarnie.. Ten zapach zniewala, szyneczka aż palce lizać... Mama piecze ciasto, troszkę inne niż kiedyś ale w tej samej kuchni.. Mój brat pływa po morzu i gania ostatniego dorsza na świąteczny stół. A najstarszy szykuje pisanki, tak piękne jak kiedyś robiła babcia... Może nawet piękniejsze... Ale bez nich nie było by świat... Jaja kupujemy od gospodarza, nie mamy własnych kurek, zresztą nigdy nie mieliśmy, ale takie smakują najlepiej. Biały barszcz musi być idealny, mama się wścieka jak się waży.. śmietana...dlatego śmietana też musi być ta najlepsza.. Bukszpan, on ma taki zapach że nic go nie zastąpi, tylko wtedy tak pachnie jak zbliżają się święta.. Chrzan tata kopie na polu za domem, kiedyś było tam pole teraz są działki rekreacyjne ale jak nikt nie widzi...po cichutku :) Nieopodal domu stoi kapliczka, jak byłam mała to każdego roku musiałam pomagać babci w sprzątaniu i przygotowaniu do Świat.. nie przepadałam za tym, ale warto było, bo ksiądz później chwalił przez co duma nas rozpierała.. Dziś wygląda cudnie, ma ławeczkę, jest odnowiona.. ale nadal stoi w tym samym miejscu, nadal tam chodzimy gdy w wielką sobotę odwiedza nas proboszcz...Koszyczki stoją na ziemi, serwetki fruwają, bo u nas często wieje wiatr.... A po świecące wracamy do domu... już odpoczynek, już nic się nie robi.. Pościel pachnie tak jak  wtedy kiedy miałam 9 lat.. Sernik i bakalie, mazurek i biała kiełbaska.. Ja i moja rodzina... Nie ma bardziej idealnych świat, takie zwykłe ale niebanalne.. Moje!!!

Anna12126

Kwiecień zawsze wydawała mi się zieleńsza niż inne miesiące w  roku,a może to dlatego, że słoneczko mocniej świeci, a może dlatego, że znakiem rozpoznawczym tego miesiąca jest Zmartwychwstanie. Pora ciemności dobiega końca, czas Światła rośnie w siłę.

W ogrodzie zakwitają wszystkimi kolorami wiosny pierwiosnki, bratki, tulipany, żonkile .Czyż nie jest najpiękniejszym darem jaki otrzymaliśmy od Boga obcowanie z przyroda? Dlatego chciałabym Wam opisać, że najpiękniejszą Wielkanoc pamiętam z dziecinnych lat.

Mój rodzinny dom był malutki, mieszkałam na wsi, może dlatego kocham wszystko co rodzi nam matka ziemia. Miałam to szczęście, że obok mnie mieszkali moi Kochani Dziadkowie, którzy byli może prostymi ludźmi, ale o wielkim sercu i jeszcze większej mądrości życiowej. Pamiętam codzienny różaniec odmawiany przez moją Babcię i ołtarzyk, gdzie przynosiłam kwiatki zerwane na pobliskiej łące.
Wielkanoc to był magiczny czas, kiedy to pamiętam czas oczekiwania na Zmartwychwstanie nabrał niesamowitej głębi już w Niedzielę Palmową, kiedy to z Mamą i Babcią robiłyśmy malutkie palemki, które później były święcone w  wiejskim kościółku. W wielkim tygodniu wszystko było pod kontrolą i z tradycją, ale nie tam z szaleństwem, zakupami nad wyraz czy zabieganiem. Wszystko było jakoś poukładane pozytywnie, każdy miał jakąś niesamowitą życiową energię, ludziom się nigdzie nie spieszyło, każdy wiedział, że zdąży ze wszystkim na czas. Pamiętam w Wielki Piątek jechało się do Kościoła na czuwanie i mimo, że byłam dzieckiem, lubiłam ten dzień w roku, a teraz wręcz mogę powiedzieć, że z utęsknieniem czekałam na pięknie przystrojony grób Pana Jezusa. Pamiętam hortensje w donicach o lekko pastelowym różu, które miały tak wielkie kwiatostany, że wyglądały, jakby się kłaniały Panu Jezusowi. W Wielką Sobotę już od rana z moją młodszą siostrą biegałyśmy po ogrodzie w poszukiwaniu zajączka. Mama zawsze robiła nam taki kolorowy stroik przystrojony w kolorowe bibułki i zawsze wiedziałyśmy, że tam jest gniazdko wielkanocne. Do święconki chodziło się do sołtysa danej wsi, gdzie przyjeżdżał ksiądz i święcił potrawy na stół wielkanocny. Brałam więc za rączkę tę moją młodszą siostrzyczkę i szłyśmy polnymi drogami, po drodze ubawu było co nie miara, bo to siostra wpadła bucikiem w kałuże, a to wysypała zawartość swojego koszyczka, a już to, że nieraz wyjadła to i owo pomijam. Po przyjściu do domku pochwaliło się Pana Jezusa i pędem do ogrodu rozkoszować się pięknymi o tej porze roku narcyzami i żonkilami. Już wtedy pamiętam umiałam zrobić bukieciki wiosenne dla Mamy i Babci, które cały prawie dzień spędziły w kuchni; pieczenie bab drożdżowych, serników, mazurków, wyrób domowych wędlin i mięs itp. Pamiętam  ukrochmaloną świeżutką pościel z białą koronką robioną ręcznie, która przez całą sobotę wietrzyła się na dworze i w którą później bardzo lubiłam się wtulić. Zapach świeżego powietrza był niepowtarzalny. Wieczorem z Mamą malowałyśmy pisanki woskiem, które farbowane były w cebulance. Niedzielę Wielkanocną rozpoczynaliśmy od rezurekcji na godzinę 6 rano, później szliśmy w radosnej rozśpiewanej procesji. Po powrocie do domu zasiadaliśmy wspólnie do śniadania wielkanocnego, które poprzedzone było modlitwą i dzieleniem się święconką. Pamiętam,że atmosfera była  nadzwyczaj doniosła i mimo, że byłam małym dzieckiem czułam się, że jest to taki moment gdzie dzieje się coś szczególnego, jak gdyby nasze dusze  zaczynały wznosić się na wyżyny.
Dlatego też wg mnie sposób na idealną Wielkanoc zaczyna się już dużo wcześniej, gdzie każdy z Nas musi przejść wewnętrzne oczyszczenie, pozbyć się złej energii, cieszyć się każdą chwilą w życiu, umieć przebaczyć drugiej osobie, chwycić za rękę upadłego, odkryć swoje wewnętrzne bogactwo. Bo nie sztuką jest opakowanie Wielkanocy w kolorowe jajeczka, kurczaczki, baranki, sztuką jest to co w Nas jest w środku, bo przecież Wielkanoc jest tym czasem gdzie możemy doświadczyć cudu, który zmienia nasze postrzeganie na samego siebie, na drugiego człowieka.

Tak więc oczami mojego wnętrza pokazałam dla mnie radosną Wielkanoc.

Perszing

Zaczynam swój rytuał od Wielkiego Czwartku. Najpierw funduje sobie dobry nastrój - sposób bardzo prosty. Wstając z super wygodnego łóżka mówię sobie - dzisiaj będzie piękny dzień - I jest.Tak zresztą robię każdego dnia.

Potem włączam sprzątającą maszynę i odkurzam, wymiatając złe energie. Po południu oczyszczam swoje / piękne !!/ ciało pod prysznicem i mruczę - choroby i wszystko złe spłyńcie z wodą.

To działa. Ślubnego też zaganiam do kąpieli. Nawet koty zostają oczyszczone szczotką z nadmiaru sierści.
Wieczorem skrobię moje pisanki mrucząc zaklęcia, a to zdrowia, pomyślności, forsy, spełnienia marzeń.Oczywiście obdzielam nimi rodzinę i znajomych. Potem wychodzi, komu jaka się dostała.

Wielki piątek to pieczenie baby i sernika. Tym razem mruczę,żeby były bez zakalca i wszystkim smakowały, przy okazji nie tuczyły za bardzo.

Wielka sobota, to czas na mięsiwa i święconkę. Z kostki przedniego masła rzeźbię baranka.Zawsze dwa, drugi dla mojej siostrzenicy. Wkładam w tę maślaną główkę,żeby dał nam szczęście.Ale się biedny nasłucha...

Do kościoła ze święconką idę zawsze osobiście. Bardzo lubię ten obrzęd, bo potem to już tylko nic nie robienie.I koniecznie spacer na Florę, żeby pogadać z roślinami i kazać im rosnąć.

W niedzielę dzielę te moje skarby z koszyczka na tyle części, ile osób będzie na śniadaniu. Z podzielonym święconym jajkiem składamy sobie życzenia i .... wielkie obżarstwo.

Sądzę,że udane święta, to zarażenie siebie samej dobrą energią,życzliwością do rzeczy i domowników, bo potem to na prawdę przenosi się na innych. A czegóż więcej trzeba, jak nie radości.

Pani Kornelia

Wiosną, kiedy zaczyna budzić się nadzieja w sercach wszystkich, przychodzi czas ŚWIĄT WIELKANOCNYCH. Już sama wiosna kojarzy się z młodymi zielonymi pędami roślin otwierających oczy po zimowym uśpieniu. Dodatkowo święta dopełniają radości i utwierdzają w przekonaniu, że świat i żyjący na nim ludzie są dobrzy i piękni. Wielkanoc wiąże się z wieloma tradycjami. Dla jednych najważniejsze jest przeżycie duchowe jakie towarzyszy Wielkiej Nocy Zmartwychwstania Chrystusa. Dla innych to czas kulinarnych wysiłków; niekończących się kuchennych bojów z wypiekami i rozmaitymi smakołykami. Dla innych, szczególnie dla tych najmniejszych, to czas wesołych kolorowych pisanek i zajączków przynoszących podarki. Jeszcze dla innych to czas rodzinnych uścisków i spotkań. Ilu ludzi, tyle idealnych świąt.

Dla mnie idealne święta wielkanocne zaczynają się od wysyłania kartek świątecznych do bliskich, którzy mieszkają daleko, oraz zaglądanie do skrzynki pocztowej czy przypadkiem już ktoś nie wysłał mnie takiej kartki. Zamiast lakonicznych sms'ów wykonuję własnoręcznie wielkanocne kartki i ślę je pocztą do tych, którzy mieszkają w moim sercu ale zbyt daleko od mojego domu. Potem zaczyna się upiększanie pisanek. Jak co roku zasiadam przed koszykiem wydmuszek i ozdabiam je obrazami, które jawią mi się w wyobraźni. Potem przychodzi kolej na kulinaria. Świąteczna babka z rodzynkami, ubóstwiany przeze mnie sernik- obowiązkowy, murzynki, makowce.... ahhhh- jakie to wszystko WIELKANOCNE!!! W następnej kolejności wyprawa ze święconką do kościoła. A potem to już tylko ukochani wokół. ukochany, rodzina i przyjaciele. Wszyscy razem w zaciszu domowego ogniska siedzą przy stole i spożywają razem wielkanocne śniadanie.
W tym roku dodatkowo Święta Wielkanocne upiększa radosne oczekiwanie na narodziny pierwszego mojego siostrzeńca!!! Tak dla mnie wyglądają idealne święta wielkanocne:):):)

Jeszcze raz gratulujemy wszystkim zwycięzcom! Niezmiernie nam miło, że wśród Deccorian jest tyle fantastycznych, wrażliwych i utalentowanych osób.

Pozdrawiamy!

Redakcja Deccoria.pl

Przeczytaj również

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

Wasze komentarze (5)

sana12

Fantastyczny opis Pani Joanny.

Użytkownik deccoria

Gratuluję :))

REKLAMA
ElYotka

dziekuje pieknie , ale niespodzianka.....buziaki

Perszing

Znowu się ucieszyłam. Bardzo. Każda z nas ma swoje wspomnienia i sposoby. Wychodzi na to,że lubimy i kultywujemy nasze polskie tradycje. Wszystkim gratuluję, pozdrawiam i bardzo dziękuję.

anna12126

Dziękuję pięknie po raz kolejny ;teraz dopiero widzę ,że wkradło się kilka błędów ,ale po prostu nie miałam czasu na korektę mojej pracy , pisanej między pieczeniem babek wielkanocnych ...;

Polecane artykuły

Ostatnio spodobało się

Informacja

Nie możesz dodać komentarza do tej treści. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Edytuj komentarz

Usuń komentarz

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz do artykułu "Rozstrzygnięcie konkursu wielkanocnego"? Tej operacji nie można cofnąć.

Wyślij mailem

Informacja

Zgłoś nadużycie

Informacja

To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.
REKLAMA

Wyłącz to powiadomienie

Nie będziesz już więcej otrzymywać powiadomień do tego zdarzenia.
Państwa przeglądarka jest nieaktualna. Aby zapewnić większe bezpieczeństwo, wygodę i komfort użytkowania w tej witrynie, proszę zaktualizować swoją przeglądarkę.
Polub nas, aby otrzymywać niezliczone pomysły wprost na swoją tablicę!

Edycja zdjęcia

Obróć

Informacja

Zaloguj się

Newsletter

Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać najciekawsze artykuły oraz inspiracje z serwisu Deccoria.pl

Powiadomienia

Informacja

Nie możesz wykonać tej akcji. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.