Nasz Nowy Dom

„Nasz nowy dom” - odcinek 203: Siedlec

Pani Ewa samotnie wychowuje dwójkę dzieci po tym, jak uciekła od męża nadużywającego alkoholu, który nie interesował się rodziną. Dzieci są wykluczone społecznie z powodu ojca pozostającego w konflikcie z prawem. Sytuację pogarsza koszmarny stan ich lokum. Katarzyna Dowbor i jej ekipa staje przed wyzwaniem, żeby w ciągu pięciu dni stworzyć dla rodziny dom bezpieczny, ciepły, ale i tani w utrzymaniu.

REKLAMA

fot. Polsat

Siedlec to niewielka wieś w województwie łódzkim otoczona pięknymi polami i lasami. W części niewielkiego, prawie stuletniego domu pani Ewa mieszka z dwójką swoich dzieci, 11-letnią Wiktorią i 10-letnim Patrykiem. Kobiety los nie oszczędzał od najmłodszych lat. - Miałam rok, gdy ojciec zmarł. Były krzyki, awantury. Wychowywałam się z braćmi, którzy popijali. Mama nie mogła sobie znaleźć pracy, bo nie miała zawodu, nie potrafiła czytać - wspomina trudne dzieciństwo.

Od dwóch lat samotnie wychowuje dzieci, po tym jak rozstała się z nadużywającym alkoholu ojcem Wiktorii i Patryka. - Non stop były kłótnie. Pod wpływem alkoholu tylko straszył, że mi coś zrobi, że mnie pobije, albo że nawet podpali dom. Osiem lat wytrzymałam - wspomina.

Zobacz więcej zdjęć

Rodzina jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej. - Ojciec się nie chce zajmować dziećmi. Nie przyjeżdża, nie płaci alimentów. Ma ograniczone prawa rodzicielskie - zaznacza pani Ewa. A dzieci często chorują. Patryk ma astmę i alergie na kurz i sierść. Często łapie zapalenie płuc. - Duszę się i kaszlę - przyznaje 10-latek. - Wiktoria ma lekkie upośledzenie umysłowe i lekką niewładność ręki. Została dwa razy w pierwszej klasie - dodaje mama dziewczynki.

Rodzina zajmuje część nieocieplonego budynku, bo jego reszta należy do brata pani Ewy. - Ten dom ma prawie sto lat. Mieszkam tu od urodzenia, bo tu mieszkał dziadek. Od prawie pięćdziesięciu lat nie było tu nic ruszane - opowiada kobieta.

Dom jet niebezpieczny dla domowników. Bardzo stara instalacja elektryczna stanowi zagrożenie dla życia. Przez ciągłe zwarcia często nie ma światła i ciepłej wody. W jednym z pokoi rodzina nie włącza światła, żeby cała elektryka się nie spaliła. - W nocy, jak się myjemy, to musimy szukać z latarką piżam i ścielić po ciemku - mówi Patryk.

Zobacz więcej zdjęć

Centralne ogrzewanie jest zepsute, więc jedynym źródłem ciepła jest zniszczona koza. - Nie ogrzewa całego domu, tylko kuchnię. W łazience jest zimno i nie da rady się tam kąpać. Dzieciaki na misce się muszą myć - opisuje pani Ewa.

Brak porządnego ogrzewania i problemy z wentylacją sprawiły, że w domu panuje wilgoć, a ściany i sufity pokrywa grzyb. Do tego w domu jest problem z szambem. - Za nisko jest spływ i ono nie chce lecieć, jak się coś zapcha - tłumaczy kobieta.

Wiktoria i Patryk nie mają swoich łóżek ani miejsca do nauki. Muszą dzielić się jednym, malutkim biurkiem. Zresztą pani Ewa również nie ma swojej przestrzeni. - Ja śpię w kuchni, a dzieci w pokoju na jednej wersalce - przyznaje.

Zobacz więcej zdjęć

Sytuacja finansowa rodziny jest bardzo trudna. Gdyby nie gminny ośrodek pomocy społecznej, rodzina nie miałaby środków na utrzymanie. O remoncie nie ma mowy. - Musielibyśmy stworzyć dom, który będzie na miarę waszych finansów. Utrzymanie nie może za wiele kosztować, a to jest naprawdę wielkie wyzwanie - mówi Katarzyna Dowbor po zapoznaniu się ze stanem budynku. Ale kto, jak nie ekipa programu „Nasz nowy dom”, może zrealizować takie zadanie. I to jeszcze zaledwie w ciągu pięciu dni! Pozytywna decyzja wywołuje wielką radość i ulgę.

Rodzina w trakcie swoich pierwszych wakacji odpoczywa od codziennych problemów. Z niecierpliwością wyczekuje wieści z budowy. Wideo, które przygotowali architekt Maciej Pertkiewicz i kierownik ekipy Wiesław Nowobilski, robi na nich duże wrażenie. - Jestem przekonana, że teraz będzie nam lepiej - mówi pani Ewa.

Zobacz więcej zdjęć

Zgodnie z obietnicą, jaką złożyła Katarzyna Dowbor, wakacje są pełne niespodzianek. Jedną z nich jest wycieczka do największego zadaszonego aquaparku w Europie. Kiedy Wiktoria i Patryk przebierają się w stroje kąpielowe, ich mama idzie na pierwszą w życiu wizytę w spa. Niedługo potem dołącza do dzieci, aby wspólnie z nimi oddać się wodnemu szaleństwu. - Było super i bardzo dobrze się bawiliśmy - mówi zadowolona Wiktoria.

Ekipa podczas ostatnich prac ma wsparcie sąsiadów, którzy porządkują teren wokół budynku. - Bardzo się cieszymy, że ekipa programu wpadła do Siedlca, żeby pomóc rodzinie, która tego potrzebuje. Mam nadzieję, że będzie im się lepiej żyło - mówi Jakub.

Zobacz więcej zdjęć

Po pięciu dniach nadchodzi czas powrotu do domu. Emocje są ogromne. - Czuję radość. Coś się zmieniło na dobre - mówi pani Ewa, a Patryk dodaje: - Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć swój nowy dom.

Czy rodzina będzie w stanie go poznać? Jak zareaguje po przekroczeniu progu?

Nasz nowy dom” w środę i czwartek o godz. 20:05 w Telewizji POLSAT.

Reklama

Przeczytaj również

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

REKLAMA

Wasze komentarze (0)

Brak komentarzy

Polecane artykuły

Ostatnio spodobało się

Informacja

Nie możesz dodać komentarza do tej treści. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Edytuj komentarz

Usuń komentarz

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz do artykułu "„Nasz nowy dom” - odcinek 203: Siedlec"? Tej operacji nie można cofnąć.

Wyślij mailem

Informacja

Zgłoś nadużycie

Informacja

To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.
REKLAMA

Wyłącz to powiadomienie

Nie będziesz już więcej otrzymywać powiadomień do tego zdarzenia.
Państwa przeglądarka jest nieaktualna. Aby zapewnić większe bezpieczeństwo, wygodę i komfort użytkowania w tej witrynie, proszę zaktualizować swoją przeglądarkę.
Polub nas, aby otrzymywać niezliczone pomysły wprost na swoją tablicę!

Edycja zdjęcia

Obróć

Informacja

Zaloguj się

Newsletter

Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać najciekawsze artykuły oraz inspiracje z serwisu Deccoria.pl

Powiadomienia

Informacja

Nie możesz wykonać tej akcji. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.