Nasz Nowy Dom

„Nasz nowy dom” - odcinek 210: Wieliszew

Pani Aneta samotnie wychowuje trzynastoletniego syna Marcina. Ojciec nie interesuje się chłopcem, a pomagający im brat kobiety zmarł dwa lata temu. Zostali sami w domu, który jest ruiną. Sytuacja materialna i zdrowotna dzielnej mamy nie pozwala, aby stworzyć swojemu ukochanemu dziecku godne warunki do życia. Ale za kapitalny remont w ciągu pięciu dni bierze się ekipa programu „Nasz nowy dom”.

REKLAMA

Fot. Polsat/ Nasz Nowy Dom

Wieliszew wieś leżąca wśród zalesionych terenów Mazowsza. Na jej obrzeżach w zrujnowanym domu mieszkają pani Aneta i jej trzynastoletni syn Marcin. Kobieta nie widzi na prawe oko po tym, jak rzucone do ognia opakowanie uszkodziło jej wzrok. - Miałam dziesięć lat. Jak się obudziłam po operacji, to już w ogóle nie widziałam. To oko było spalone w środku. Marzy mi się, żeby mieć nowe - wspomina.

Pani Aneta samotnie wychowuje syna Marcina po rozstaniu z jego ojcem. - Jak on się dowiedział, że jestem w ciąży, to powiedział, że to nie jest jego dziecko. On się nie nadawał na ojca. Zdecydowałam, że sama go wychowam - stwierdza. Mężczyzna w ogóle nie interesuje się synem. - O tacie wiem praktycznie nic. Jak go spotykam, to tylko się witamy i idzie sobie dalej - przyznaje smutnym głosem trzynastolatek.Ta dzielna dwójka w życiu może liczyć tylko na siebie. - Mama zmarła na raka płuc. Jej śmierć była najgorszym doświadczeniem. Zawsze opiekowała się moim synem, a ja chodziłam do pracy. Mieszkał z nami tutaj mój brat, ale też umarł. Można było na nim polegać - wspomina pani Aneta. - Czułem, że się nami opiekuje. Bardzo mi wujka brakuje - dodaje Marcin.

Budynek, w którym mieszkają, jest w przerażającym stanie. - To jest dom po moich rodzicach. Od pięćdziesięciu lat nie było tu remontu. W nim jest wszystko zepsute - mówi kobieta.Przez dziurawy dach leje się woda. Elektryka nie była wymieniana długi czas. Drzwi są nieszczelne. Ściany pękają, a podłogi również mają liczne szczeliny. - Są tak krzywe, że trzeba uważać jak się chodzi - zaznacza Marcin.

Śmiertelne zagrożenie stwarza kopcący piec. Jako jedyne źródło ciepła w domu nie zapewnia odpowiedniego ogrzewania, co w połączeniu z przeciekającym dachem sprawia, że cały dom jest zawilgocony.

Zobacz więcej zdjęć

Nie działa również kanalizacja i nie ma ciepłej wody. - Terma spaliła się i nie stać mnie, żeby kupić nową - przyznaje pani Aneta. - Mama grzeje wodę na gazie i myjemy się w miskach - wyjaśnia jej syn.

Rodzina nie ma funduszy na to, żeby chociaż stopniowo naprawiać usterki. - Czasami muszę pożyczać pieniądze, bo mi nie starcza na jedzenie - mówi pani Aneta. Budynek nadaje się do kompletnego remontu, ale czy pięć dni na to wystarczy? Musi, bo decyzja jest pozytywna. - Wyremontujemy wasz dom! - mówi Katarzyna Dowbor ku wielkiej radości i wzruszeniu domowników.

Zobacz więcej zdjęć

Rodzina spędza swoje pierwsze w życiu wakacje w hotelu w Warszawie. Relaks przerywa nadejście wiadomości z wideo, które przygotowali architekt Maciej Pertkiewicz i kierownik ekipy budowlanej Wiesław Nowobilski. Widok demolki wywołuje uśmiech na twarzach pani Anety i Marcina. - Jestem podekscytowany, tym wszystkim, co się dzieje - mówi trzynastolatek. - czuję nadzieję, że będzie lepsze życie - dodaje jego mama.

Jakie atrakcje przygotowała dla rodziny Katarzyna Dowbor? Na Marcina, którego wielką pasją są sportowe samochody, czeka niespodzianka na torze wyścigowym. Piotr Nowak-Heller, mistrz Polski w wyścigach równoległych, zabiera go na przejażdżkę. - Niesamowite uczucie. Spełniło się moje marzenie o przejechaniu się sportowym wozem - mówi zadowolony nastolatek.

Pani Aneta z kolei udaje się na wizytę do salonu okulistycznego, który specjalizuje się w doborze soczewek protetycznych. - Poczułam radość. Mam nowe oko - cieszy się kobieta. - Mama wygląda przepięknie - potwierdza jej syn.

Pracy przy tym remoncie nie brakuje, a chwila wytchnienia pozwoli zebrać siły. Dlatego ekipa budowlana z radością wita znajomych z klasy Marcina oraz jego wychowawczynię, którzy przynieśli słodki poczęstunek. - Mam nadzieję, że dzięki temu nowemu domowi, Marcin będzie bardziej otwarty na kontakty ze swoimi rówieśnikami - stwierdza pani Agnieszka Grabowska. - On zasługuje, żeby mieszkać w normalnych warunkach - dodaje jego kolega Dominik.

Gdy nadchodzi czas powrotu do domu, emocje sięgają zenitu. - Jestem podekscytowany. Spełniają się nasze marzenia o wyremontowanym domu - mówi Marcin. - Trochę się stresuję - przyznaje z kolei jego mama.

Jak ta dzielna dwójka zareaguje, gdy zobaczy swoje odmienione lokum?

Przeczytaj również

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

REKLAMA

Wasze komentarze (0)

Brak komentarzy

Polecane artykuły

Ostatnio spodobało się

Informacja

Nie możesz dodać komentarza do tej treści. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Edytuj komentarz

Usuń komentarz

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz do artykułu "„Nasz nowy dom” - odcinek 210: Wieliszew"? Tej operacji nie można cofnąć.

Wyślij mailem

Informacja

Zgłoś nadużycie

Informacja

To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.
REKLAMA

Wyłącz to powiadomienie

Nie będziesz już więcej otrzymywać powiadomień do tego zdarzenia.
Państwa przeglądarka jest nieaktualna. Aby zapewnić większe bezpieczeństwo, wygodę i komfort użytkowania w tej witrynie, proszę zaktualizować swoją przeglądarkę.
Polub nas, aby otrzymywać niezliczone pomysły wprost na swoją tablicę!

Edycja zdjęcia

Obróć

Informacja

Zaloguj się

Newsletter

Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać najciekawsze artykuły oraz inspiracje z serwisu Deccoria.pl

Powiadomienia

Informacja

Nie możesz wykonać tej akcji. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.