Okiem eksperta

Fotowoltaika w dobie Koronawirusa

Koronawirus — to od grudnia najczęściej wymawiane słowo w mediach, ale i prywatnych rozmowach. Jaki jest jego wpływ na rozwój fotowoltaiki? Okazuje się, że wielki. Pandemia ma olbrzymi wpływ na gospodarkę światową, co w konsekwencji wpływa na bardzo wiele rzeczy, również mniejsze gospodarki. Dobrze wiemy, że polska gospodarka nie jest potentatem światowym, ani nawet europejskim. Najbardziej uzależnieni jesteśmy od sąsiadów, a w szczególności od Niemiec.

REKLAMA

fot. Pixabay.com

Nie jest tajemnicą, że panele fotowoltaiczne wytwarzane są w Chinach, a właściwie około 98% produkcji światowej. Tajemnicą też nie będzie, że odzwierciedleniem zasobów magazynowych w hurtowniach i firmach kolportujących panele fotowoltaiczne na całym świecie, jest realna produkcja na miejscu w Państwie Środka. Brak odpowiednio dużej produkcji powoduje, że transport morski się opóźnia, bo statki czekają na ładunki, aby maksymalnie wyładowane towarem popłynąć do europejskich portów. Problem nie dotyczy samej fotowoltaiki, ale wszystkich produktów produkowanych w Chinach. Ostatnio mieliśmy do czynienia z sytuacją, gdzie wielka chińska machina produkcyjna stanęła. Fabryki nie pracowały, w obawie przed zarażeniem się kolejnych ludzi.

Wuhan to potężny produkcyjny okręg, gdzie wiele firm ma swoje fabryki oraz montownie. Nazwa tego miasta do dziś znana niewielu Polakom, teraz na długo zapadnie w naszej pamięci. To właśnie w tym miejscu na świecie zanotowano pierwsze ognisko epidemii koronowirusa. To tutaj też pierwsze fabryki zaprzestały produkcji i odesłały setki tysięcy pracowników do domu, w ślad za nimi poszły fabryki z sąsiednich regionów, aż wreszcie stanęły całe Chiny.

 fot. 123RF/PICSEL

Co to ma wspólnego z nami? Po kilku miesiącach pandemia doszła poprzez inne kraje europejskie do Polski. Kraju wolnego do tej pory od tego typu problemów. Do kraju rozpędzonej gospodarki, gdzie moda na fotowoltaikę jest w pełni. Nagle okazuje się, że zaczyna brakować towaru, magazyny wysychają, hale w hurtowniach zaczynają świecić pustkami. Wiele firm nie przewidziało takiego rozwoju sytuacji. W pierwszej kolejności skończyły się panele ze średniej półki. Później mniej więcej po równo te droższe i tańsze. Wiele firm afiszowało się, że ma mieć towar, ale data dostawy przesuwna była z tygodnia na tydzień. Pojawiła się też szansa dla oszustów, którzy mamiąc obietnicami o posiadanych panelach, oszukała tych ufniejszych i bardziej podatnych na nadużycia przedsiębiorców. Statki w Chinach w miarę ustępowania koronawirusa zaczęły się zapełniać towarami, ale bardzo powoli. W Polsce okazało się, że problem z dostępnością paneli dotknął wszystkich. Tych wielkich i tych malutkich. Kilka firm wygrało los na loterii, bo okazało się, że ich zamówiony towar przyszedł w ostatnim czasie i kontener z panelami sprzedawali w ciągu dnia lub dwóch z ogromnym zyskiem. Rosnące ceny paneli bardzo mocno wpłynęły na cenę instalacji. Do tego doszły podwyżki płac monterów oraz podwyżki systemów montażowych. Nagle okazało się, iż ceny wzrosły o 20-30%.

Sprzedaż fotowoltaiki zwolniła. Pierwszym czynnikiem były rosnące ceny, drugim, moim zdaniem mający większy wpływ czynnikiem, była niepewność co do przyszłości, czy to klienta biznesowego, czy indywidualnego. Mechanizm obronny i zdroworozsądkowe podejście wzięło górę. Obawa przed zaciągnięciem pożyczki lub leasingu zwyciężyła, a i z odłożonej kupki przedsiębiorca bał się zabrać środki. Klienci indywidualni, zamiast iść do pracy, zostali w domach. Mniej istotne już jest czy jako opieka nad dzieckiem, czy na przymusowym urlopie — bo szef kazał iść i licząc każdy grosz, odsunął temat fotowoltaiki na kiedyś. Wiele firm, podobnie jak te w Chinach, zostało zmuszonych do zamknięcia, a w najlepszym wypadku redukcji produkcji. To zawsze jest strata dla przedsiębiorcy. Obecnie jesteśmy w okresie nałożonych na nas przez Państwo zakazów i nakazów, mających ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa.

Nie wiem, jak długo potrwa ten okres, ale jedno jest pewne, już widać, że to nie będzie 14 dni, jak początkowo uważaliśmy. Wiarygodne media informują, że w optymistycznej wersji może się to przedłużyć do końca maja. Sami piszemy scenariusz do obecnych wydarzeń. Pomimo tego, że Chiny odzyskują powoli swoją sprawność z okresu sprzed pandemii, to uważam, że skutki tego będą widoczne jeszcze przez dłuższy czas. Sytuacja globalnego problemu, jakim jest koronawirus, będzie miała wpływ na wiele aspektów naszego życia oraz prowadzonego biznesu. Chiny ruszyły pełną parą, natomiast jedna z największych gospodarek w Europie, czyli Niemcy, zwolniły mocno. Wiemy doskonale, że jest to sytuacja przejściowa, ale polski biznes bardzo mocno powiązany jest z niemieckim. Dzisiejsze straty dla wszystkich są liczone w miliardach euro.
Już w Europie zaczęto o Polsce mówić, że pójdziemy w ślady Niemiec, a może i innych krajów, w wielkości produkcji zielonej energii. Słupki, wzrosty i wykresy zwiastowały istną rewolucję energetyczną w kraju, gdzie Ogólnoświatowa Konferencja Klimatyczna odbywa się w Katowicach górniczym mieście, gdzie 70% ludności jest powiązana z kopalniami, lub spółkami z nimi powiązanymi. W kraju węglem stojącym.

Na pewno za chwilę wszystko wróci to do normy. Znowu za każdym postawionym KWp będziemy zbliżać się do Niemiec, czy może innych krajów gdzie już dawno postawiono na tę technologię. Czy ta lekcja nas czegoś nauczyła? Wątpię. Dalej większość będzie czekała, aż fotowoltaika potanieje, ale to się nie wydarzy. Przedsiębiorcy dalej będą czekać, aż energia potanieje, ale nie potanieje. Mało tego — podrożeje znacznie. W dalszym ciągu każdy będzie przeliczał inwestycję w panele przez pryzmat zwrotu kosztu jak w przypadku inwestycji w gaz do auta. Panele fotowoltaiczne to produkt z kategorii MUST HAVE. Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie pewne są tylko podatki. Panele dają bezcenną możliwość przewidywania, choć części kosztów. Nie ważne czy to warsztat, czy dom. Płacisz mniej, a możliwość „płacenia mniej” w dzisiejszych czasach, czasach gdzie wszystko drożeje to bezcenny komfort.

 fot. 123RF/PICSEL

Jeszcze jeden warunek musi zostać spełniony, aby rynek fotowoltaiki rozkwitł. Jakość osób oferujących ten produkt. Tych z pierwszej linii frontu, czyli sprzedawców. Gruntowna zmiana myślenia, aby sprzedawać uczciwie. To przecież takie oczywiste, ale jednak nie dla wszystkich, więc zanim drogi handlowcu wciśniesz swojemu klientowi dwa dodatkowe panele za komin, podnosząc cenę całości instalacji w związku z koniecznością instalacji optymalizatorów, zastanów się, czy to ma sens. Czy ten klient będzie zadowolony i poleci cię dalej. Zanim weźmiesz zaliczkę od klienta, sprawdź dostępność sprzętu, aby nie narażać klienta na dopłaty lub podmianę sprzętu. Niby takie oczywiste, ale dobra praktyka handlowa nakazuje transparentność.

Znam przypadek, gdzie klient od półtora roku nie ma podłączonej instalacji, bo monter, który był z drugiego końca Polski, zagubił dokumenty do Zakładu Energetycznego, i teraz, jak stwierdził, nie opłaca mu się nigdzie jechać, by załatwić temat. Inny zaś klient mamiony superceną dał namówić się na montaż instalacji, ale jak się później okazało, wykonano ją nie na tej ścianie budynku. Ta obecna instalacja na pewno jest najdłużej zwracającą się w Polsce. Z wyliczeń wyszło, że zajmie to ponad 100 lat, ponieważ instalacja działa maksymalnie 3 godziny dziennie i to przy optymalnych warunkach pogodowych! Klient dziś rwie sobie włosy z głowy, płaci za prawnika, ale firmy już nie ma. To, że firma była ta z kategorii „z o.o.”, nie ułatwia sprawy. Popytajcie, kto montował panele waszym sąsiadom i znajomym. Niech dobre słowo od nich, będzie nagrodą za dobrze wykonaną pracę. Nie szukajmy oszczędności, gdzie ich tak naprawdę nie ma. Zaufajmy doświadczeniu, cena nie może być jedynym kryterium, bo to złe kryterium, bardzo złe. Profesjonalizm, doświadczenie i transparentność całego przedsięwzięcia — tylko te rzeczy są w stanie podnieść znacząco jakość rynku fotowoltaiki w Polsce.

Ekspert serwisu Deccoria.pl

Autor: Wojciech Poznański, Doradztwo energetyczne

 

Przeczytaj również

REKLAMA
REKLAMA

Dodaj komentarz

REKLAMA

Wasze komentarze (0)

Brak komentarzy

Ostatnio spodobało się

Informacja

Nie możesz dodać komentarza do tej treści. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Edytuj komentarz

Usuń komentarz

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz do artykułu "Fotowoltaika w dobie Koronawirusa"? Tej operacji nie można cofnąć.

Wyślij mailem

Informacja

Zgłoś nadużycie

Informacja

To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.
REKLAMA

Wyłącz to powiadomienie

Nie będziesz już więcej otrzymywać powiadomień do tego zdarzenia.
Państwa przeglądarka jest nieaktualna. Aby zapewnić większe bezpieczeństwo, wygodę i komfort użytkowania w tej witrynie, proszę zaktualizować swoją przeglądarkę.
Polub nas, aby otrzymywać niezliczone pomysły wprost na swoją tablicę!

Edycja zdjęcia

Obróć

Informacja

Zaloguj się

Newsletter

Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać najciekawsze artykuły oraz inspiracje z serwisu Deccoria.pl

Powiadomienia

Informacja

Nie możesz wykonać tej akcji. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.