Aranżacje (4)

Inspiracje (0)

Brak inspiracji

Filmy (0)

Brak filmów

Dodaj komentarz

Wasze komentarze (264)

Danusia

Irenko pozdrowienia ślę z lekko zalanego Krakowa, co tam u Ciebie słychać ????

anowi26

Spotkałam dzisiaj kurczaka Co po baziach skakał. Za nim kurka podążała I pisanki malowała. Wtem baranek się ukazał I życzenia złożyć kazał: Szczęścia i radości moc Na tą Świętą Wielką Noc

Marcella2

Na progu Nowego Roku,życzę Ci od serca,by każda łza w oku,miała smak szczęścia.By nadziei płomienie,nie gasły w mroku i każde marzenie,spełniło się w Nowym Roku!!!! Na życzeń wstążeczce,która jest bez końca,chcę zawiesić jeszcze .. ciepły promyk słońca :)Wszystkiego dobrego Ireno!Pozdrawiam bardzo serdecznie!

toja1

http://deccoria.pl/galeria,id,26423

MARZENA37

"Daj ludziom wiary... Idź już Nowy Roku” - tak mówi Rok Stary i znika... ze łzą w oku. Z ostatnią kartką kalendarza zerwijcie wszystkie złe nastroje, zapomnijcie o wszystkich nieudanych dniach, przekreślcie niewarte w pamięci chwile i wejdźcie w Nowy Rok jak w nowej sukni wchodzi się na najwspanialszy bal świata. Nadchodzący Nowy Rok, to nie tylko okres radości, ale również zadumy nad tym, co minęło i nad tym, co nas czeka. Tak, więc życzę dużo optymizmu i wiary w pogodne jutro dla Ciebie i Twoich najbliższych … :-)))

wandziocha

DO SIEGO ROKU :-)http://przepisz.pl/toast/?od=Wanda

JadwigaW

Dziekuję za pozdrowienia :) Zycze wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

Danusia

Hej kolęda, kolęda….„Na szczęście, na zdrowie, na ten Nowy Rok! Żeby wum się darzyło na dworze i w kumorze! Na kołeczku i w woreczku! Żeby się udała pszenica i żytko, jęczmień i owies – wszytko! Proso – byście nie chodzili boso. Reczka jak orzechowe ziarneczka. Ziemnioki jak buroki! Kapusta jak pnioki! A buroki jak chodoki. Bób jak żłób! Abyście w każdym kuntku mieli po cieluntku!”. Z pozdrowieniem kolędniczym

JadwigaW

witaj Irenko :)Serdecznie pozdrawiam jeszcze światecznie i miłego wieczoru życzę :) Łapka dla moich ulubieńców :)

Marcella2

Ciepła, które rozgrzewa nawet w najmroźniejszą noc, Bliskości, która przybliża to, co najdalsze i najbardziej wytęsknione, Szczęścia, co rozpromienia swym blaskiem największe nawet troski........ Niezapomnianych,Radosnych Świąt Bożego Narodzenia!

volly

Najlepsze życzenia świateczne, spełnienia wszystkich marzeń, i realizacji planow życiowych, a przede wszystkich szczęśćia radości ,i milości :) pozdrawiam

magda13

W BOŻEGO NARODZENIA CZAS NIECH MIŁOŚĆ BĘDZIE W NAS. NIECH POKÓJ WOKÓŁ PANUJE, A DOBRO NAD ZŁEM KRÓLUJE! MAGICZNYCH ŚWIĄT. :)))

wandziocha

Irenko bardzo dziękuję za pamięć i życzenia :-)Niech się spełnią świąteczne życzenia, te łatwe i trudne do spełnienia. Niech się spełnią te duże i te małe, te mówione głośno lub wcale. Niech się spełnią wszystkie krok po kroku, niech się spełnią w Nowym Roku! Wesołych Świat i szampańskiej zabawy sylwestrowej

toja1

http://deccoria.pl/galeria,id,26032

wandziocha

Bużka- ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,Wy tu się weselicie, a mnie papuga zdechła... - Nie gadaj, ot tak sobie zdechła? - Nie, k*wa, z efektami specjalnymi! ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, ,,,,,,,,,,,,,,, Do gabinetu psychologa wchodzi starszy facet ciągnąc za rękę ok. 50-letnią kobietę: - Panie doktorze ona ……no jak ci tam… Nie ważne… Moja żona skarży się, że nie poświęcam jej wystarczająco dużo uwagi. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>. R adio Tybilisi do Radio Erewan: W jakim kraju są najprzystojniejsi mężczyźni na świecie? Radio Tybilisi do Radia Erewan: Dziękujemy za komplement. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>> Jaka jest różnica między Urzędem Skarbowym a zakładem fryzjerskim? W Urzędzie Skarbowym golą dokładniej. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Ogłos zenie drobne: Śnieżynka 90-60-90 szuka Mikołaja. Z dużym prezentem. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>. K obieta przyjacielem człowieka, ale jakimś, cholera, takim interesownym... >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>. Zawsze mów kobiecie, że jest inna niż wszystkie, jeśli chcesz otrzymać od niej to, co od wszystkich. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >. - Nienawidzę wiosny! - Jak można nie lubić wiosny? - Bo słońce mi w monitor świeci... >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> > Profesor do studenta na egzaminie: - Proszę pana, czy pan w ogóle chce skończyć studia? - Tak panie profesorze. - No to właśnie pan skończył. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>> Mówi dziewczyna do chłopaka: - Zaszłam! - To odejdź. - To nie od chodzenia, to od pierdolenia! - To odpierdol się. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>. . Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, one Cię złapią, zabiją i zjedzą >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>... .... Brzydki 60-latek ożenił się ze śliczną 20-latką. Koledzy pytają: - Jakim cudem wyrwałeś taką laskę? Na to 60-latek wyciąga z portfela Visę, MasterCard, American Express... - Wygrałem w karty. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>> Prowadzący teleturniej pyta kobietę: - Jaką nazwę nosi trzecia planeta od Słońca? - Hmmm... - Słucham panią... - Hmmm... jakaś podpowiedź? - No dobrze... gdzie pani mieszka? - W Sosnowcu. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>. Obecnie najlepszy sposób na kryzys finansowy ma Osama bin Laden. Wystarczy dobrze rozmieścić ładunki i znowu będzie boom, a giełda wystrzeli w górę >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.Icek przyszedł prosić o rękę Salci: - Ja kocham pana córkę, bez niej żyć nie mogę! - To co tu robisz, zakład pogrzebowy jest po drugiej strony ulicy. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>.. Mąż wraca do domu z zakupów. Umywszy nabyte warzywa staje przed żoną z porem i wręcza jej go uroczyście (tak, jak się wręcza bukiet kwiatów podczas ślubu). - Dziękuję - odpowiada nieco zdziwiona żona. - Ale dlaczego z takim namaszczeniem? - Bo to jest por favor. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>> Egzamin na antyterrorystów. Wchodzi pierwszy kandydat. - Proszę sobie wyobrazić, leci pan samolotem rejsowym. Nagle wyskakuje mężczyzna z bronią w ręku i krzyczy, że samolot ma się kierować na Turcję. Co pan robi? - Cóż, to proste. Ciosem karate wybijam mu z ręki broń, przewracam go, wiążę bardzo solidnie. Na najbliższym lotnisku sadzam samolot, przekazuję terrorystę w ręce policji i samolot może kontynuować lot. - Pięknie, zaliczone, jest pan wolny. Wchodzi następny kandydat. - Proszę sobie wyobrazić sytuację: leci pan samolotem IŁ-86 i nagle wyskakuje mężczyzna z walizką w rękach i krzyczy, że w walizce ma 50 kg trotylu i samolot ma się kierować na Turcję. Co pan robi? Egzaminowany się zamyślił: - Jaki to samolot? - IŁ-86... - Aha... A wysokość jaka? - 10 000 metrów... - Aha... A jaka jest prędkość lotu? - 700 km/h... - Aha... Znaczy IŁ-86, 50 kg trotylu, wysokość 10 000 metrów, prędkość 700 km/h... Dobrze rozumiem? - Tak. Co pan by zrobił? - Ja? Zesrałbym się! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Znalazł się jeden mężczyzna, któremu udało się zrozumieć kobietę. Niestety umarł ze śmiechu zanim zdążył przekazać tę wiedzę innym. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Żona do męża: - Dziś spotkałam bardzo bezczelnego faceta, powiedział mi żebym zrobiła mu loda za ten oto złoty łańcuszek. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>. Ze wszystkich dragów najbardziej kopie miłość. Po nim przeciętnie jesteś 7 lat na haju, a przez następnych 15 masz doła. Odwyk kosztuje połowę majątku i wymaga zgody sędziego. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.. Do pewnego kapitana statku, będącego już prawie na emeryturze, dorwała się pewna dziennikarka. Przeprowadzając z nim wywiad zadała pytanie: - Kiedy pan przeżył największą burzę? Kapitan zamilkł, ale widać po oczach, że rozpamiętuje swoje życie wilka morskiego. W końcu rzecze: - To było zaraz po ślubie. Jak splunąłem w domu na dywan. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> - Niech pan wejdzie w moje położenie – Natasza Rostowa poprosiła porucznika Rżewskiego. - Rżewski wszedł, wszedł potem jeszcze raz, i znowu, i w końcu zostawił Nataszę w tym położeniu. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>..... Młody człowiek zwraca się do ojca swojej wybranki: - Przyszedłem prosić o c**kę pana córki. - Ależ młody człowieku, co to ma znaczyć! Prosi się o rękę! - Ręce to mam swoje... >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.. Narkotykom powiedz "NIE"! Może uda się zbić cenę... >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.. Pamiętaj: kochaj bliźniego swego ale tak, żeby Cię na tym nie przyłapali >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>... Panie daj mi cierpliwość. Ale szybko! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>. Dwaj młodzi księża rozmawiają na temat spowiedzi. Pierwszy stwierdza: - Od tego co się teraz słyszy od młodzieży przy spowiedzi, to się człowiekowi dosłownie czapka podnosi... Na to drugi: - To po co kładziesz ją na kolanach...!? >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> - Co robisz jak masz pieniądze? - W zasadzie to nie pamiętam. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>. Młody Gruzin postąpił na naukę do uniwersytetu w Moskwie. Rodzice piszą mu list: "Kochany synie, sprzedaliśmy owoce, zebraliśmy trochę pieniędzy, przesyłamy, kup sobie Zaporożca. Tylko się ucz." Odpowiada syn, ze chce jeździć jak wszyscy, tramwajem. Następny list "Sprzedaliśmy, synku, więcej owoców, trochę pożyczyliśmy, przesyłamy ci pieniądze, kup sobie Wołgę. Tylko się staraj i ucz." Syn znów pisze, ze będzie, jak wszyscy, jeździć tramwajem. Rodzice: "Sprzedaliśmy wszystkie owoce, pożyczyliśmy u krewnych i sąsiedzi, kupiliśmy ci tramwaj. Teraz możesz jeździć jak wszyscy, tylko się synku ucz." >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>. Zebranie załogi w zakładzie pracy chronionej "Warzywa Owoce" w Gzichowie Górnym, okres późniejszego nieco PRL-u i dyskusja nad tym, czy soboty mają być wolne. Oczywiście prawie wszyscy są za wolnymi sobotami, ale nie sekretarz POP - brygadzista Jeżyna, który swoją negację uzasadnia tym, że ludzie przywykli już do sześciodniowego tygodnia pracy i wszelkie zmiany spowodują to, że robotnik wybije się z rytmu, spadnie wydajność no i obniży się ogólny poziom życia w kraju. I dyskusja trwa, aż głos zabiera młody, zdolny, inteligentny student z Tarnowa będący na praktyce w zakładzie i mówi, że on jest za tym, iż nie potrzeba żadnych wolnych sobót, a nawet należałoby pracować również w niedziele, bo jak jest za dużo wolnego czasu, to się ludziom nudzi, nie wiedzą co mają robić więc chleją wódę i bzykają się jak króliki, a później się rodzą takie przygłupy jak brygadzista Jeżyna. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>. Na dyskotece chłopak pyta drugiego chłopaka: - Jak ty podrywasz te wszystkie dziewczyny? - Zaraz ci pokażę. Po chwili podchodzi do dziewczyny i mówi: - Wybierz liczbę od 1 do 10. - 5! - Gratuluję, wygrałaś! Nagroda to randka ze mną! Drugi chłopak wywalił gały ze zdziwienia i pomyślał: "Też tak zrobię!" Podchodzi do dziewczyny i mówi: - Wybierz liczbę od 1 do 10 - 2! - Przykro mi, przegrałaś. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.. - Czym mierzy się przyspieszenie trabanta? - Kalendarzem. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >> Dzwoni telefon. Odbiera zdenerwowany Dopełniacz: - Czego?!

Danusia

Witaj Irene_r po długiej przerwie wakacyjnej, właśnie wróciłam z wojaży po Polsce, buziaki słoneczne ślę :)

Danusia

Pozdrowienia z Krakowa ślę :)

wandziocha

:-)buziaki lecą :-0) Selekcja przed rozmową kwalifikacyjną Napis nad wejściem do pewnej firmy: "Szanowne kandydatki do pracy w naszej firmie, przed wejściem na rozmowę, proszę o wykonanie następującego testu: 1. Stańcie dwa kroki od drzwi. 2. Załóżcie ręce za głowy, a łokcie skierujcie do przodu 3. Powoli idźcie do przodu do chwili aż dotkniecie drzwi wejściowych. Jeżeli wasze łokcie dotknęły ich przed waszymi piersiami, jest nam bardzo przykro ale rezygnujemy z waszej kandydatury" -------------------------------------------------------- ------------------------ Budzi się Zenek rano z lekkim kacem. Patrzy, a pod kołdrą obo ktoś leży. Nieśmiało odkrywa, a tu jakiś męski tyłek. Wyskakuje z łóżka i krzyczy: - "Panie, co Pan robi w moim łóżku?!" - "Zenek, no co Ty, przecież sam mnie zaprosiłeś wczoraj, tak miło było...." - "...A wiem Pan, bo ja dyslektykiem jestem i czasem się pomylę". ---------------------------------------------------------- ---------------------- Dlaczego batman w szkole miał szóstkę z wf-u ?? Bo zawsze nosił strój -------------------------------------------------------- ------------------------ -------------------------------------------------------- ------------------------ Do komisariatu wpada zdenerwowany mężczyzna i krzyczy : - Zamknijcie mnie, rzuciłem w żonę żelazkiem ! - I co, zabił Pan ją ? - Nie, ale ona zaraz tu będzie!!! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >> Szpital psychiatryczny. Lekarze prowadzą pacjenta przez trawnik, mówiąc coś do niego uspokajającym tonem, ale ten przez cały czas wyrywa się im. W końcu krzyczy: - Zostawcie mnie! Zostawcie! Zostałem wysłany przez Boga! Nagle słychać głos z okna z pierwszego piętra: - Nie wierzcie mu! Nikogo nie wysyłałem! ---------------------------------------------------------- ---------------------- JAK SIĘ POZBYĆ NATRĘTA;))))))) ON: Myśmy się już gdzieś kiedyś spotkali... ONA: Tak, pracuję w recepcji szpitala psychiatrycznego. ON: Nie spotkałem Cię tu wcześniej. ONA: Wiem. I więcej nie spotkasz. ON: Jakie lubisz jajka z rana? ONA: Niezapłodnione... ON: Do mnie czy do Ciebie? ONA: I to, i to. Ty idziesz do siebie a ja do siebie. ON: Chcę Ci ofiarować siebie. ONA: Przykro mi, ale nie przyjmuję tanich prezentów. ON: Chciałbym do Ciebie zadzwonić. Jaki jest Twój numer telefonu? ONA: Jest w książce telefonicznej. ON: Ale nie znam Twojego nazwiska. ONA: Też jest w książce telefonicznej. ON: Ej, mała, jaki jest Twój znak? ONA: Zakaz wjazdu! ON: No, dalej, kotku. Przyszliśmy tu przecież w tym samym celu ONA: Dobra! W takim razie poderwijmy jakieś panienki ON: Jestem tu, by spełnić wszystkie Twoje seksualne fantazje. ONA: Potrafiłbyś być jednocześnie osłem i psem? ON: Wiem, jak sprawić przyjemność kobiecie. ONA: Więc spraw mi tą przyjemność i spadaj stąd. ON: Powiedz, że pragniesz mnie mieć. ONA: Och, tak, pragnę Cię mieć... w dużej odległości od siebie. ON: Hej, malutka. A może Ty i ja i małe bara-bara? ONA: Przykro mi, ale nie umawiam się z osobnikami innego gatunku. ON: Twoje ciało jest jak świątynia. ONA: Niestety, dziś nie ma nabożeństwa. ON: Oddałbym Ci wszystko co zechcesz. ONA: Dobrze. Zacznij od konta w banku. ON: Pod jakim znakiem się urodziłaś? ONA: Zakaz parkowania. ON: Skoro to miejsce jest zajęte, może zechciałabyś usiąść na mojej twarzy? ONA: A dlaczego? Twój nos jest większy od Twojego penisa? ON: Jestem fotografem. Szukałem takiej twarzy, jak twoja. ONA: Jestem chirurgiem plastycznym. Szukałam takiej twarzy, jak twoja. ON: Cześć! My się znamy! Byliśmy raz czy dwa na randce... ONA: To musiało być raz - nigdy nie popełniam dwa razy tego samego błędu. ON: Myślę, że mógłbym cię uszczęśliwić. ONA: A co? Wychodzisz? ON: Co byś powiedziała, gdybym poprosił cię o rękę? ONA: Nic. Nie umiem równocześnie mówić i śmiać się. ON: Czy mógłbym dostać twój numer telefonu? ONA: Czemu? Nie masz własnego? ON: Nie sądzisz, że to przeznaczenie zetknęło nas ze sobą? ONA: Nie, to był zwykły pech! ON: Gdzie byłaś przez całe moje życie? ONA: Chowałam się przed tobą. ON: Czy my się już gdzieś nie widzieliśmy? ONA: Tak, dlatego już tam nie chodzę... ON: Czy to miejsce jest wolne? ONA: Tak, a jeśli usiądziesz, to to też będzie! ON: Dla ciebie poszedłbym na koniec świata! ONA: A zostałbyś tam? ON: Gdybym zobaczył cię nagą - pewnie umarłbym ze szczęścia... ONA: Gdybym zobaczyła cię nago - umarłabym ze śmiechu.

wandziocha

Buziole i :-))Pozdrówki............Synek prosi ojca: -Tatusiu, zrób, żeby słoniki biegały. -Syneczku, słoniki są zmęczone. -Tatusiu,błagam , zrób , żeby słoniki biegały. -Syneczku, słoniki są naprawdę bardzo zmęczone.Cały dzień biegały na twoją prośbę. -Tatusiu,proszę!jeszcze raz. -No dobra, ale to dzisiaj naprawdę ostatni raz , bo słoniki padną!kooompaniaaa!Maaassski włóż!Trzyyy okrążenia dooooo okoła poligonu! :D >......>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej zonie, co tam widział: - Wiesz, Zocha, idę, patrze, a tu wielki plac! Patrze na lewo... oh...ć można! Patrze przed siebie... O rzesz ku..a mać! Patrze na prawo... O jacie pier...e. Zocha zaczyna płakac. Dres pyta: - Zocha, co ci się stało? Ta odpowiada: - O Boże, jak tam musi być pięknie>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>List od użytkowniczki: Dzień dobry, chcę skopiowac film na dyskietkę gdy dam kopiuj pojawia mi się komunikat, że na dysku A nie ma wystarczająco miejsca. Potem daje "skopiuj skrót" i wtedy mi się film mieści na dyskietce. Problem jednak powstaje gdy chcę go uruchomic na innym komputerze dlatego, że pojawia mi się komunikat "skrót nie został znaleziony", równocześnie na moim komputerze ten film normalnie uruchamiam. Co z tym moge zrobic? i odpowiedź: Droga użytkowniczko, do swojej torebki nie zmieści Pani swojego futra. Karteczka z tym, że futro ma Pani w szafie, do torebki sie jednak zmieści. Tak więc dopóki jest Pani w domu a przeczyta Pani karteczkę z torebki, że futro jest w szafie, bez problemu je Pani tam znajdzie. Gorzej gdy, będąc u przyjaciółki wyciągnie Pani karteczkę z torebki i przeczyta, że w szafie ma Pani futro. W szafie u przyjaciółki może Pani długo szukac, ale tego futra tam Pani na pewno nie znajdzie. Jeszcze podpowiedź: torebka=dyskietka futro=film karteczka=skró t szafa=komputer mól w szafie=wirus komputerowy sąsiad w szafie=hacker małżonek wracający z podróży służbowej a zaglądający do szafy=BSA (Business Software Alliance) >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>- Co chcesz na kolację? - Obojętne, co zrobisz to zjem. - Obojętne, to co, nie wiesz na co masz ochotę?! - Mam ochotę na schabowego ze smażonymi ziemniakami. - Jasne, tobie się wydaje, że ja nie mam co robić, pojawiasz się łaskawie o siódmej z pracy, a ja do tego czasu musiałam nastawiłam pranie i odrobiłam lekcje z dziećmi. Gadaj co chcesz na kolację! - Przecież ci mówiłem, schabowego. - Słuchaj, ja nie mam nastroju do żartów, nie mógłbyś zjeść czegoś jak normalny człowiek - OK. zrób mi placki ziemniaczane. - O w pół do ósmej, ciebie pogięło już całkiem! A i tak nie ma ziemniaków, gdybyś przyszedł wcześniej do domu, to mógłbyś je kupić. - Mogłem je spokojnie kupić wracając z pracy, market jest otwarty do dziewiątej trzeba było powiedzieć. - Ciekawe dlaczego akurat ty miałbyś je kupować, skoro ja to robię całe życie?! A tak dla ścisłości ziemniaki mieliśmy wczoraj, przecież nie będziemy ich żarli w każdy dzień. - Pytałaś na co mam ochotę, to ci mówię. - Przestań z tym.. "że się pytałam". Ostatni raz pytam co chcesz na kolację. - Jaki mam wybór. - No tak, to cały ty, ja się ciebie o coś pytam, a ty odpowiadasz pytaniem! - . to może . tosty? - Oczywiście, ty jesteś do tego zdolny, aby mi wyżreć ostatnie cztery kromki chleba tostowego dobrze wiedząc, że innego nie mogę jeść! Na kolacje zrobię ci spaghetti, albo odgrzeje jakiś sos z mięsem z zamrażarki. Wreszcie się zdecyduj! - To ja . może . bym zjadł . ten sos dawno nie jadłem. - Sos, jasne, ciekawe dlaczego nie chcesz spaghetti?! - Dobrze, zrób mi spaghetti. - No wreszcie, z ciebie coś wyciągnąć . Posypać ci to serem? - Nie, przecież wiesz, że już od lat nie dodaję sera. - A to ciekawe, to ja się zrywam i lecę po ten ser, żeby ci go dodać do spaghetti, a ty mi meldujesz, że go nie dodajesz. Ciekawa jestem od kiedy?! - Od dziesięciu lat, jeszcze ciebie nie znałem, jak ostatni raz nim posypałem spaghetti. - OK! To ja ci zrobię to spaghetti, o ósmej wieczorem, ja tego jeść nie będę, dzieci też. Zjesz sam! Tak jak byś nie mógł zjeść tego sosu z zamrażarki. - Oczywiście, że mogę, podgrzej mi go. - I co nie mogłeś tak od razu powiedzieć?! To ja tu muszę pół godziny wyciągać z ciebie co łaskawie byś zjadł na kolację! - . - Masz tu ten swój sos, ciekawa jestem co ja teraz zrobię z tym serem?!>>>>>>>>>>>>>>>>>>Młody mąż wraca do domu z pracy, patrzy, a jego żona, blondynka spazmatycznie szlocha. - Czuję się okropnie - mówi do niego - Prasowałam twój garnitur i wypaliłam wielką dziurę na tyle twoich spodni. - Nie przejmuj się tym - pociesza ją mąż - Pamiętasz, mam drugie spodnie do tego garnituru. - Tak, na szczęście! - mówi żona wycierając łzy - Dzięki temu mogłam naszyć łatę.

wandziocha

Buziaki Irenko

Napisz wiadomość

Do: irene_r

Informacja

Informacja

Nie możesz jako pierwszy wysłać wiadomości do użytkownika. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Ostatnio spodobało się

Informacja

Nie możesz dodać oceny do tej treści. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Informacja

Nie możesz dodać komentarza do tej treści. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Edytuj komentarz

Usuń komentarz

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz do profilu "irene_r"? Tej operacji nie można cofnąć.

Wyślij mailem

Informacja

Zgłoś nadużycie

Informacja

To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Usuń profil

Czy na pewno chcesz usunąć profil irene_r? Tej operacji nie można cofnąć.
REKLAMA

Wyłącz to powiadomienie

Nie będziesz już więcej otrzymywać powiadomień do tego zdarzenia.
Państwa przeglądarka jest nieaktualna. Aby zapewnić większe bezpieczeństwo, wygodę i komfort użytkowania w tej witrynie, proszę zaktualizować swoją przeglądarkę.
Polub nas, aby otrzymywać niezliczone pomysły wprost na swoją tablicę!

Edycja zdjęcia

Obróć

Informacja

Zaloguj się

Newsletter

Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać najciekawsze artykuły oraz inspiracje z serwisu Deccoria.pl

Powiadomienia

Informacja

Nie możesz wykonać tej akcji. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.