Aranżacje (8)

Inspiracje (0)

Brak inspiracji

Filmy (0)

Brak filmów

Dodaj komentarz

Wasze komentarze (33)

Elizka28

Życzę zdrowych, pogodnych i radosnych Świąt oraz mokrego dynguska, buziaki też zostawiam !

MARZENA37

W Święta Zmartwychwstania życzę Ci, by w Tobie zmartwychwstały: zapomniane marzenia, młodzieńczy optymizm i sztubacka fantazja. Niech w Twoim sercu zapanuje wiosna - odrodzenie nowego życia. Aby Zmartwychwstały Chrystus obudził w nas to, co jeszcze uśpione, ożywił to, co już martwe. Niech światło Jego słowa prowadzi nas przez życie do wieczności. Aby mazurki na Waszym świątecznym stole koncertowały tak słodko, jak co roku, aby zajączki Wielkanocne nie skąpiły Wam podarków, a dobry Bóg swojej łaski. Wesołego Alleluja!!! Buziaczki :-)))

Batka74

Dziekuję za miłą wizytę , pozdrawiam serdecznie....

dominikaorland

Dziekuje za odwiedziny,zycze wesolych swiat:)

aMARylis

...odwiedziłam dziś twoje wnętrza...troszkę pod fotkami siebie ostawiłam...papatki do kiedyś...

Marcella2

Bardzo dziekuje za mile slowa :)) Pozdrowienia wiosenne!

MARZENA37

Kochana, stu lat w miłości i zdrowiu oraz szczęściu, emocji, szaleństwa, radości, przyjaźni, zabawy, rozkoszy, uniesień, charyzmy, sukcesów, spełnienia i wszystkiego, czego jeszcze zapragniesz. Spełnienia wszystkich marzeń, zadowolenia z siebie, radości życiowej i aby każdy kolejny dzień był Dniem Kobiet !!! Buźka :-)))

plusia000

http://0803.pl/k,UGx1c2lhMDAwfDM=

Elizka28

Zostawiam kobietkowe życzenia wszystkiego naj, naj ! http://0803.pl/k,RWxpemthMjh8MQ==

MARZENA37

http://piekneroze.pl/Dziab/128769 Buziaczki :-)))

AnioleczekAK

śliczne dzięki za miłe słowa Buziaczki :*

tessa163

Pozdrowionka !

MARZENA37

Marysieńko tymi różami to mnie zachwyciłaś, naprawdę. Mam nadzieję, że te, które nabyłaś będą równie piękne, albo nawet piękniejsze, no i czekam na pierwszą, która zakwitnie. Tez bardzo lubię fiolety. Zataz lecę luknąć na Twoje mieszkanko. Pozdrawiam Cię cieplutko i wiosennie bo u mnie dzisiaj świeci piękne słoneczko :-)))

Jolanta73

dziękuje za wizyte u mnie:)))pozdrawiam

MARZENA37

Witaj Marysieńko :-) Dziękuję za wizytę w mojej galerii i bardzo miłe słówko tam zostawione. Jest mi naprawdę bardzo miło... Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru :-)))

plusia000

aha dziękuję :) a jak cenowo ?

wandziocha

Co myślą mężczyźni, kiedy widzą kobietę palącą cygara? 50% - że ona lubi trzymać coś w ustach 49% - że nie będzie miała nic przeciwko lodzikowi 1% - że pewnie lubi cygara. Ten 1% to geje.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Po czym poznać, że ktoś uwielbia masturbować się pod prysznicem? Ponieważ kiedy zaczyna padać deszcz, on ma erekcję.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Żona w zeszłą sobotę wyjechała na wczasy, a mnie dzisiaj na noc potrzebna była... dziewczyna. Obtelefonowałem wszystkie moje znajome, ale żadna z nich nie zdradzała ochoty. Co robić? Wybrałem się do najpopularniejszej kawiarni w mieście, gdzie wieczorami przesiadywały ładne dziewczyny. „Bajka” o tej porze była prawie pełna. Gwar młodzieńczych głosów zagłuszał nawet potężne decybele grającej szafy. Na parkiecie rock’&’roll’owało kilka rozbawionych par. Rozejrzałem się zaraz wpadła mi w oko samotnie siedząca dziewczyna, której wielkie, marzące oczy wzbudzały zaufanie, a krucze włosy wspaniale kontrastowały z czerwoną, gustownie skrojoną sukienką. - Czy mogę się dosiąść? Popatrzyła na mnie niechętnie, ale skinęła głową. Zgarnęła też zaraz parę drobiazgów do torebki, jakby dalszy jej pobyt w kawiarni nie miał większego sensu. „Oj, chyba trudno z nią będzie!” - pomyślałem nieco zdeprymowany, jako że pora była dość późna. Jeżeli mi z ta dziewczyna nie wyjdzie... to klops! Postanowiłem tedy bez zwłoki przystąpić do akcji: - Umówiłem się tutaj z kimś, ale nie przyszedł. A pani? - Co ja? - obrzuciła mnie niedbałym spojrzeniem. - Pani tez czeka na kogoś? - Tylko na kelnerkę - odparła ironicznie. - Zaraz zapłacę i będzie miał pan cały stolik do dyspozycji. Zrobiło mi się nieprzyjemnie, tak nieprzyjemnie, że nawet ryk grającej szafy nie był w stanie zagłuszyć mego zmieszania. Nie od razu też zauważyłem, że od któregoś z sąsiednich stolików oderwał się nabuzowany wińskiem typ i bezceremonialnie zawisł nad naszym stolikiem. - Zatańczymy? Dostrzegłem w jej oczach najpierw zdumienie, a potem strach. - Pani jest ze mną - uniosłem się z krzesła - właśnie idziemy na parkiet. Ująłem ją delikatnie w łokciu i poprowadziłem w roztańczony tłumek. Nie protestowała, a nawet jakby się bardzo spieszyła. Ogarnęła nas melodia cha-cha... - Proszę wybaczyć, że postąpiłem tak bezceremonialnie, ale nie było innego wyjścia. Spojrzała na mnie z wdzięcznością i dopiero teraz, w tańcu, zaczęła mi się bacznie przyglądać. Nie odsunęła się też, gdy zdobywając się na odwagę, objąłem ją mocniej ramieniem. - Pan jest bardzo miły - powiedziała. - To ja zachowałam się wobec pana opryskliwie, ale, istotnie, czekałam tu na kogoś, kto uczynił mi duży zawód. Teraz już mi przeszło... - uśmiechnęła się rozkosznie. W chwilę później, przy lampkach czerwonego wina, gwarzyliśmy jak para zakochanych. - Wiesz - powiedziała w pewnej chwili - ten podpity typ znowu nas obserwuje. Wyjdźmy stąd bez awantury... Udaliśmy się do szatni... - Mam myśl - zacząłem nieśmiało - ale, błagam, nie pomyśl sobie coś złego. Chciałbym cię zabrać do siebie na kolację... Dziewczyna jakby zesztywniała, a nawet odsunęła się ode mnie. - Oczywiście - ciągnąłem beztrosko - zrozumiem jeśli odmówisz. Żadna sprawa. Gdybyś jednak znała moją płytotekę, to ho, ho! Mam całego Beethovena, Bacha, Pendereckiego, a nawet trio jazzowe Wallina... - Masz Wallina? - Mam! Nawet ostatnie nagrania: „Strange Brews”, „Easy Money”, „Strike Up the Band”... - Ale moi rodzice... - Masz tu telefon. Uprzedź, że wrócisz później. Zadzwoniła z szatni do domu, że uczy się z jakąś Jolką i wróci późno. - Wolisz, mamo, żebym zanocowała u Jolki? W porządku, jeśli, oczywiście, nie przerobimy całego materiału... Teraz ja zesztywniałem. Kłamała jak z nut. Popędziliśmy do mnie. Byłem szczęśliwy. I ręce mi drżały, kiedy przez dobrą chwilę mocowałem się z zamkiem u drzwi. Ledwie je otworzyłem i już na szyję rzucił mi się mój mały syn. - Tatusiu, tatusiu, dobrze, że jesteś, bo pani Genowefa musiała dzisiaj wyjść wcześniej... Dziewczyna stała jak wryta, rozchylając usta w bezmiernym zdumieniu. - Józiu - powiedziałem czule do syna - ta śliczna pani zgodziła się pozostać na cała noc w naszym mieszkaniu i już nie będziesz się niczego bał. Mały brzdąc obejrzał dziewczynę od stóp do głów, uśmiechnął się z aprobatą i pociągnął do swojego pokoju. Dała się prowadzić, raczej machinalnie, rzucając w moją stronę bardziej przerażone, aniżeli wściekłe spojrzenia. - W lodówce jest kolacja, a w moim pokoju cała płytoteka do dyspozycji - zawołałem już z klatki schodowej, po czym zaryglowałem drzwi na dwa spusty i zadowolony, że znalazłem na dzisiejszą noc opiekunkę do dziecka, poleciałem jak na skrzydłach do kumpla, gdzie urządzaliśmy kawalerskie spotkanie z udziałem mrożonych buteleczek „wyborowej”.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Przychodzi klient do zakładu pogrzebowego i pyta pracownika: - Czy jest szef? - Szefa nie ma, wyjechał po towar. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Śląskie małżeństwo w łóżku. Żona się wierci. W końcu nie wytrzymuje: - Słuchej stary, nie moga zasnąć, prosza Cie, zrób coś żebych wreszcie usnyła! Mąż na to rozbudzony i zły: - Moga Ci najwyżyj jeb..ć!!! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Wczoraj byłem w pewnej wiosce i dostrzegłem starszego wystraszonego dziadka, siedzącego na dachu. Pytany o powód swego niezwykłego zachowania opowiedział ze łzami w oczach: - Wczorej byli u nas miastowi i chcieli kupić 10 kilo owczej wełny. Synowa miała tylko 9 i pół kilo, a że jest skąpa okrutnie to resztę uzyskała goląc mnie całego łącznie z jajami... - I co dziadku, z tego powodu siedzicie teraz na dachu? - pyta turysta - Nie, ale miastowi mają dzisiaj jeszcze raz przyjechać po jajka. Chcą 100 sztuk i coś tak czuje, że może znowu zabraknąć... >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Jedzenie - najbardziej niesprawiedliwa rzecz na świecie. W gębie trzymasz parę minut, w żołądku parę godzin, a w biodra potrafi pójść na lata. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Jaka jest różnica między zwykłym zającem a zającem latającym? Latający ma na plecach orła. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> U lekarza: - Panie doktorze, mój mąż ma strasznie rozstrojoną psychikę! - ??? - Często godzinami mówię do niego, a później się okazuje, że żadnego słowa z tego nie pamięta! - To nie choroba... - A co?! - Dar Boży! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> > Idzie facet przez plac zabaw. Mija karuzele, drabinki rozmaite, huśtawki, w końcu dochodzi do piaskownicy. Zauważa, że w piaskownicy ktoś leży, podchodzi więc bliżej i widzi, że wszystko w piaskownicy i dookoła niej jest przekopane. Doły ogromne. Góry piasku i czarnoziemu pousypywane dookoła, wielkie drzewo wykopane razem z korzeniem leży obok, a z alejek przy piaskownicy zdjęty jest asfalt... W piaskownicy na plecach, z zamkniętymi oczami leży dziewczynka. W jednej rączce trzyma malutkie różowe wiaderko z piaskiem, w drugiej pomarańczową, mocno podrapaną i startą do połowy łopatkę. - Dziewczynko, co ci się stało? - K*rwa, nabawiłam się... >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Pierwszy stopień pijaństwa: - Kelner, czemu te serwetki są tłuste? - Bo się pan wyciera blinami. Drugi stopień pijaństwa: - Kelner, przynieście drzwi! Wychodzę! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> - Bogdan uratował dziewczynę, jak się topiła, później się z nią ożenił. - Jest szczęśliwy? - Nie wiem, ale do wody się nie zbliża... >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Rozmowa koleżanek przez telefon: - I jak ci minął wieczór? - Daj spokój, tak dałam w palnik, że wylądowałam w łóżku z własnym mężem! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>> Pewien farmer uprawiał len. Zdarzyło się, że jego żona utkała obrus. Kiedy przyjechali goście, nakryto do stołu, podano kolejne potrawy, wywiązała się towarzyska dyskusja, gospodarz pochwalił się jednej z zaproszonych kobiet: - Wie pani, sam wyhodowałem ten obrus. - A jak pan to zrobił, że taki wielki wyrósł? - zapytała lekko sarkastycznym głosem kobieta. - Zdradzę pani małą tajemnicę. Trzeba posadzić odpowiednie serwetki. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Zapytano raz pewną panienkę: - Ciężko jest być córką wojskowego? - Tak jest! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Pracowałem kiedyś w infolinii jednego z operatorów komórkowych (przez wrodzoną grzeczność nie podam którego...) Klient sam zadzwonił i pyta o jakiś nowy telefon dla siebie. Sprawdzam jego dotychczasowy abonament - wysoki, ilość zebranych punktów premiowych - sporo. Ogólnie każdy dostępny wtedy w sieci telefon dostawał za zeta. Wybrałem mu jakiś tłusty model, niestety go nie znał, więc powoli opisuję mu jego funkcje. Szanowny klient wysłuchał, po czym słyszę w odpowiedzi: - Panie, ja potrzebuję telefonu, zwykłego, prostego, żeby dzwonił i sms-y wysyłał, a to, co pan mi proponuje, to jak zasnę to pewnie samo w kosmos poleci! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Moja mamuśka [M] była dziś na "działce rekreacyjnej" (emeryci i renciści sadzą tam i obrabiają warzywa i owoce, reszta zgodnie z przeznaczeniem). Sąsiad [S] z przeciwka zagaduje: [S] - Gdzie mąż? [M] - Nie ma. A co? [S] - I nie boi się pani tak sama na działkę chodzić? [M] - A niby dlaczego? [S] - Pani sama, dookoła sami mężczyźni, ktoś mógłby pani coś zrobić... [M] - A niby kto? Ci starzy, czy ci pijani? >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Rozmawiam z koleżanką na temat planowanego remontu. Mówię, kto ma mi ten remont robić. Koleżanka: - A daj ty sobie z nim spokój. Z niego to tylko żona może być zadowolona... - Eee? - No, bo jak zawsze tak długo się ze wszystkim pie***li to pewnie jest zadowolona... >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>> Co zrobić, kiedy twoja dziewczyna zaczyna przybierać na wadze?? Zachęć ją do spacerów! Jeśli rankiem przejdzie 3 km i wieczorem kolejne 3 km, to po 7 dniach tłusta ździra będzie 42 kilometry stąd! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Pewien stały bywalec burdelu znalazł nową pozycję w menu: miłość w miodzie. Pędzi do szefowej, że to zamawia. Ta bez mrugnięcia skasowała należność i powiada: - 2 piętro, pokój nr 8. Gostek pędem na drugie piętro, wpada do pokoju nr 8. A tam ciemno, tylko stół na środku oświetlony punktowym światłem. Podchodzi do stołu a z przeciwnej strony dwie damskie dłonie rozpinają klientowi rozporek, wyciągają "małego" i kładą na stole. A potem jak nie walną w "małego" młotkiem tak, że facetowi miód uszami poszedł. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> NESCAFE - wiodący producent słoików do bułki tartej. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> W amerykańskiej bazie NASA, tuż po wysłaniu załogi Armstronga na księżyc, odpowiedzialny za całą misję pułkownik W. zadał komputerowi wojskowemu dwa pytania: "Czy załoga wyląduje bezpiecznie na księżycu i czy nie zdarzy się żadna awaria podczas lądowania z powrotem na Ziemi?". Komputer dał odpowiedź: "TAK". - Co "tak"? - zapytał zdenerwowany i zdumiony pułkownik. - Tak jest, panie pułkowniku! - odpowiedział komputer. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Wiosna.... Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy na całe gardło: - No i ku**********a gdzie?! Pytam was - gdzie jest ta pier**********a wiosna do k***********y nędzy? Co za poj************y kraj?! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków?! Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to ku***********a wszystko jest?! A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba napie**********la jakby ich tam w górze poj************o... Niby ponoć wiosna już jest, k********a - łgarstwo i oszustwo na każdym kroku, ku*********a ... A ludzie słysząc kocie krzyki uśmiechają się do siebie i mówią łagodnie: - Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz...

wandziocha

ło matko to ferię barw bedziesz mieć u siebie :-)

Elizka28

Dzięki Marysieńko, chyba się skuszę , bo strasznie mi sie podoba i połysk powiększa przestrzeń tylko szkoda,że nie widać jej u Ciebie w galeriach, masz śliczny domek już kiedyś byłam u Ciebie, pozdrawiam Cię i życzę miłej niedzieli ;))

Elizka28

wpadłam, bo przeczytałam u asi_j, że masz również błyszczącą podłogę, marzę o takiej i jestem ciekawa czy jesteś zadowolna, bo są różne opinie, a mnie się strasznie podoba, będę wdzięczna za odpowiedź,pozdrawiam cieplutko ;)

Napisz wiadomość

Do: Marysienka

Informacja

Informacja

Nie możesz jako pierwszy wysłać wiadomości do użytkownika. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Ostatnio spodobało się

Informacja

Nie możesz dodać oceny do tej treści. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Informacja

Nie możesz dodać komentarza do tej treści. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Edytuj komentarz

Usuń komentarz

Czy na pewno chcesz usunąć komentarz do profilu "Marysienka"? Tej operacji nie można cofnąć.

Wyślij mailem

Informacja

Zgłoś nadużycie

Informacja

To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Usuń profil

Czy na pewno chcesz usunąć profil Marysienka? Tej operacji nie można cofnąć.
REKLAMA

Wyłącz to powiadomienie

Nie będziesz już więcej otrzymywać powiadomień do tego zdarzenia.
Państwa przeglądarka jest nieaktualna. Aby zapewnić większe bezpieczeństwo, wygodę i komfort użytkowania w tej witrynie, proszę zaktualizować swoją przeglądarkę.
Polub nas, aby otrzymywać niezliczone pomysły wprost na swoją tablicę!

Edycja zdjęcia

Obróć

Informacja

Zaloguj się

Newsletter

Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać najciekawsze artykuły oraz inspiracje z serwisu Deccoria.pl

Powiadomienia

Informacja

Nie możesz wykonać tej akcji. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.