Spis treści:
- Bulgotanie w zlewie, czyli co słychać w rurach
- Dlaczego z rur w kuchni i łazience wydobywa się nieprzyjemny zapach?
- Czyszczenie zatkanego zlewu bez chemii
- Co robić, gdy domowe sposoby nie pomagają?
- Czego nigdy nie wylewać do zlewu, aby uniknąć groźnych zatorów?
Bulgotanie w zlewie, czyli co słychać w rurach
Bulgot pojawia się wtedy, gdy powietrze przeciska się przez wodę stojącą w rurze. Dopóki instalacja jest drożna, ma ono swobodną drogę, ciśnienie po obu stronach syfonu wyrównuje się na bieżąco i woda schodzi cicho. Kiedy światło rury zwężą tłuszcz, resztki jedzenia i włosy, woda zaczyna wypełniać cały przekrój i zostawia za sobą strefę podciśnienia.
Możesz domyślić się, gdzie tkwi problem, po samym odgłosie. Jeśli bulgocze tylko twój zlew i wyłącznie w chwili, gdy woda z niego odpływa, przyczyna jest blisko - w podejściu, czyli na krótkim odcinku między syfonem a pionem kanalizacyjnym. Jeżeli jednak odzywa się kilka odpływów naraz, czasem bez żadnego powodu, bo wodę spuścił właśnie sąsiad z góry, oznacza to, że pion zbiera ścieki z całej kolumny mieszkań.
Bywa też tak, że zlew bulgocze mimo czystego syfonu. Przyczyna leży wtedy poza mieszkaniem. Pion kończy się nad dachem wywiewką, która wpuszcza do instalacji powietrze - dopóki wylot jest drożny, ciśnienie w rurach się wyrównuje. Gdy przestanie, woda spuszczona przez sąsiada z góry wyciąga wodę z twojego syfonu, a razem z nią znika bariera dla zapachu.
Dlaczego z rur w kuchni i łazience wydobywa się nieprzyjemny zapach?
Barierą dla gazów kanalizacyjnych jest zamknięcie wodne, czyli słup wody uwięziony w kolanku syfonu. Przy umywalce, wannie i zlewozmywaku powinien on mieć co najmniej 50 mm wysokości. Dopóki ta woda się tam znajduje, siarkowodór, amoniak i metan powstające przy gniciu ścieków nie mają jak dostać się do pomieszczenia.
Najczęściej zdarza się tak, bo syfon zwyczajnie wysechł. Woda odparowuje z kolanka na bieżąco, ale w codziennie używanym zlewie nikt tego nie zauważa, bo ubytek uzupełnia się sam. W odpływie, z którego nikt nie korzysta, kolanko po kilku tygodniach jest puste i z rur w kuchni i łazience wydobywa się nieprzyjemny zapach. Dotyczy to głównie wpustów podłogowych, pralni i piwnic, a latem także mieszkań, których mieszkańcy wyjechali na urlop. W takiej sytuacji wystarczy wlać do odpływu kilka litrów wody.
Gorzej, gdy woda w syfonie stoi, a z rur w kuchni i łazience i tak wydobywa się nieprzyjemny zapach. Przyczyną jest wtedy osad obrastający ściankę tuż za syfonem - warstwa tłuszczu z resztkami jedzenia rozkłada się bez dostępu powietrza i cuchnie przy każdym spływie wody. Podobny efekt pojawia się przy nieszczelności pod nakrętką syfonu, przez którą powietrze z rury dostaje się prosto do szafki pod zlewem.

Czyszczenie zatkanego zlewu bez chemii
Jeśli nie chcesz korzystać z chemii, czyszczenie zatkanego zlewu najlepiej zacząć od przepłukania odpływu gorącą wodą z płynem do naczyń. Rozpuści on świeży tłuszcz. Wrzątku jednak nie wylewaj do plastikowej instalacji, dopóki nie wiadomo, z jakiego materiału jest zrobiona. Nowsze systemy wewnętrzne w oznaczeniu HT znoszą gorące ścieki, natomiast dla zwykłego PVC-U producenci podają 60°C w przepływie ciągłym i 75°C przez maksymalnie pięć minut.
Kolejnym sposobem jest gumowy przepychacz. To narzędzie działa wyłącznie wtedy, gdy w zlewie stoi woda, ponieważ to ona przenosi nacisk w głąb rury. Nalej jej tyle, aby zakryła gumową czaszę, a otwór przelewowy pod krawędzią zlewu zatkaj mokrą szmatką. Kilkanaście energicznych pchnięć trzonka w dół i podciągnięć do góry powinno rozluźnić miękki korek z tłuszczu i resztek jedzenia, a woda zabierze go do pionu.
Popularnym domowym środkiem jest soda oczyszczona z octem, choć pomaga tylko przy lekkich zabrudzeniach. Wsyp do odpływu pół szklanki sody, zalej ją szklanką octu i po kwadransie przepłucz rurę gorącą wodą. Piana, którą przy tym słychać i widać, to pęcherzyki gazu - odrywają one od ścianek świeży, śliski nalot. Starego zatoru z włosów i zbitego tłuszczu mieszanka nie ruszy, bo soda z octem po zetknięciu neutralizują się nawzajem i tracą swoje właściwości czyszczące.
Najskuteczniejszym sposobem jest rozkręcenie syfonu - to w jego kolanku woda zwalnia i osiada tam większość brudu. Pod syfon podstaw miskę, a potem odkręć palcami dwie plastikowe nakrętki trzymające dolną część, czyli osadnik. Wybierz z niego zawartość, umyj wnętrze szczotką i obejrzyj gumowe uszczelki, bo popękane wpuszczają zapach do szafki nawet przy czystej rurze. Całość skręć w odwrotnej kolejności i wyłącznie ręką, bo kluczem łatwo uszkodzić plastik.
Co robić, gdy domowe sposoby nie pomagają?
Zdarza się, że syfon jest już czysty, a woda w zlewie nadal stoi. Zator znajduje się wtedy dalej w rurze, gdzie nie dosięgnie ani szczotka, ani przepychacz. Na tym etapie może pomóc już tylko spirala hydrauliczna - giętki drut z korbą i ostrą końcówką. Wsuń ją w rurę przez otwór po zdemontowanym syfonie, powoli przekręć korbę kilka razy, aż końcówka przebije się przez zator, a potem wyciągnij ją razem z nawiniętym brudem.
W starych blokach, gdzie rury bywają żeliwne i skorodowane, zachowaj przy tym ostrożność, bo ostry koniec potrafi uszkodzić osłabioną ściankę.
Jeśli ścieki cofają się w kilku mieszkaniach naraz, trzeba powiadomić administrację budynku - tu nie pomoże hydraulik wezwany prywatnie. Granicę odpowiedzialności wyznacza trójnik na pionie - podejścia i syfony w mieszkaniu należą do właściciela lokalu, a sam pion stanowi część wspólną nieruchomości.
Czego nigdy nie wylewać do zlewu, aby uniknąć groźnych zatorów?
Lista produktów, których nigdy nie powinieneś wlewać do zlewu, aby uniknąć groźnych zatorów, zaczyna się od tłuszczu. Olej po smażeniu zastyga w zimnej rurze i tworzy powłokę, na której osadza się wszystko, co spłynie później. Najpierw zwęża podejście w kuchni, a po latach dokłada się do korka w pionie całego budynku. Wystudzony olej zlej do zakręcanego słoika i wyrzuć zgodnie z regulaminem swojej gminy - część samorządów kieruje oleje spożywcze do PSZOK.
Kolejnym problemem są chusteczki nawilżane - w wodzie nie rozpadają się tak jak papier toaletowy, a zamiast tego zbijają się w zwarte kożuchy w rurach i w pompach przepompowni. Kłopotliwe są też resztki obiadu, ponieważ ryż i makaron pęcznieją, mąka zbija się w kleiste grudki, a fusy z kawy opadają na dno rury i sklejają się z tłuszczem.
Nigdy nie wylewaj do odpływów farb i rozpuszczalników, ani nie spłukuj w toalecie żwirku z kuwety.
Źródło: deccoria.pl















