Spis treści:
- Jak wykorzystać kasztany w gospodarstwie domowym i ogrodzie?
- Kasztany jako naturalny odstraszacz moli - fakt czy mit?
- Jak wykorzystać żołędzie w kuchni?
- Czy żołędzie nadają się do kompostu?
- Karmienie zwierząt kasztanami i żołędziami - fakty i mity
Jak wykorzystać kasztany w gospodarstwie domowym i ogrodzie?
Z kasztanów zebranych jesienią możesz przygotować naturalny płyn do prania wełny, a nadmiar rozdrobnić i dodać do kompostu. Płyn zawdzięcza swoje działanie saponinom, czyli związkom zawartym w nasionach kasztanowca zwyczajnego. W wodzie tworzą one pianę i działają podobnie jak mydło - właśnie dlatego dawniej kasztany służyły do oczyszczania wełny i bielenia lnu. Saponiny nie uszkadzają przy tym włókien, dlatego nadają się do ręcznego prania delikatnych swetrów i szalików.
Aby przygotować płyn, pokrój 100 g kasztanów na ćwiartki, zalej je 2 litrami wody i podgrzej do temperatury około 60°C. Ogrzewaj ją tak przez 2 godziny, a następnie odstaw naczynie na noc i rano przecedź wywar przez gęste sitko. Wełniane rzeczy delikatnie wygniataj w płynie przez kwadrans, a potem wypłucz trzy razy w letniej wodzie. Płyn nie zawiera konserwantów, dlatego przygotuj go dzień przed praniem i zużyj od razu po przecedzeniu.
Świeże kasztany w prawie połowie składają się z wody, którą w miarę wysychania oddają do otoczenia. Nie pochłaniają więc wilgoci z powietrza. Zamknięte w szczelnym pojemniku łatwo pleśnieją, dlatego do czasu wykorzystania rozłóż je w przewiewnym miejscu.
Kasztany jako naturalny odstraszacz moli - fakt czy mit?
Popularnym domowym sposobem na mole jest wkładanie kasztanów do szafy, choć jego skuteczności nie potwierdziły żadne badania. Wysychające nasiona mają wydzielać substancje, które odstraszają owady.
Larwy moli ubraniowych żywią się wełną, jedwabiem, futrem i pierzem. Dorosłe mole najchętniej składają jaja na tkaninach zabrudzonych potem lub resztkami jedzenia, dlatego przed schowaniem ubrań na kolejny sezon wypierz je lub oddaj do czyszczenia. Następnie zamknij je w szczelnych pojemnikach albo workach, do których mole nie mają dostępu.
Regularne przeglądanie ubrań pozwoli na wczesne wykrycie larw. Zaatakowane rzeczy zapakuj do szczelnego worka i włóż na 72 godziny do zamrażarki , otwiera się w nowym oknie- niska temperatura zabija larwy oraz jaja moli. Po rozmrożeniu ubrania możesz wyprać i ponownie schować.
Jak wykorzystać żołędzie w kuchni?
Najbardziej znanym przetworem z żołędzi jest kawa żołędziowa, czyli bezkofeinowy napój z prażonych i zmielonych nasion. Po zmieleniu nasiona mogą posłużyć też jako mąka, otwiera się w nowym oknie do wypieków. Na surowo są jednak gorzkie, bo zawierają dużo garbników, które w większej ilości szkodzą zdrowiu. Te związki rozpuszczają się w wodzie, dlatego przed użyciem namocz żołędzie i kilkakrotnie wymień płyn na świeży, aż stracą gorycz. Przy użyciu wrzątku zajmuje to kilka godzin, a na zimno od kilku dni do ponad tygodnia.
Do przygotowania napoju wybierz zdrowe żołędzie bez otworów i śladów pleśni, obierz je z łupin i zalej wrzątkiem. Gdy woda zabarwi się na brązowo, wymień ją na świeżo zagotowaną i powtórz tę czynność kilka razy, aż przestanie ciemnieć. Wypłukane nasiona dokładnie wysusz, upraż na suchej patelni i zmiel w młynku. Napar przygotuj podobnie jak kawę zbożową - łyżeczkę proszku zalej szklanką wody, pogotuj przez 2-3 minuty i odstaw na 5-10 minut.
Do wypieków lepiej nadaje się mąka z żołędzi płukanych w zimnej wodzie, ponieważ zachowują one wtedy więcej skrobi, która pomaga związać ciasto. Rozdrobnione nasiona zalej zimną wodą i codziennie wymieniaj ją na świeżą. Po kilku dniach, gdy stracą gorycz, odsącz je, wysusz i zmiel na mąkę.
Czy żołędzie nadają się do kompostu?
Żołędzie, a także kasztany niewykorzystane do prania, możesz wrzucić do kompostownika, otwiera się w nowym oknie. Są one jednak bogate w garbniki, które spowalniają rozkład materii organicznej. Aby go przyspieszyć, rozbij nasiona młotkiem albo rozgnieć je w starym worku. Mniejsze kawałki szybciej zamienią się w próchnicę i nie wykiełkują wiosną.

Żołędzie, podobnie jak suche liście i drobne gałązki, dostarczają głównie węgla. Przełóż je warstwą świeżo skoszonej trawy, otwiera się w nowym oknie lub obierek warzyw, które są źródłem azotu, aby cała masa dojrzewała równomiernie. Co tydzień przerzuć pryzmę widłami - w ten sposób powietrze dotrze też do jej środka. Przy takiej pielęgnacji kompost będzie gotowy po kilku miesiącach.
Karmienie zwierząt kasztanami i żołędziami - fakty i mity
Jelenie, daniele, sarny i żubry chętnie jedzą kasztany i żołędzie, dlatego jesienią leśnicy organizują zbiórki tych nasion na zimę. Część akcji jest jednak przeznaczona wyłącznie dla szkół i przedszkoli, dlatego wcześniej sprawdź warunki na stronie najbliższego nadleśnictwa. Organizatorzy przyjmują tylko zdrowe, nieuszkodzone nasiona. Przed oddaniem przesyp je do worków przepuszczających powietrze, oddzielnie kasztany i żołędzie, bo w folii szybko się zaparzają i pleśnieją.
Nasion nie wysypuj natomiast samodzielnie na skraju lasu. Dokarmianiem zwierzyny zajmują się leśnicy i myśliwi, którzy wiedzą, kiedy taka pomoc jest potrzebna. Pokarm wyłożony w przypadkowym miejscu może zaszkodzić zwierzętom, a osobniki gromadzące się przy nim łatwiej przenoszą choroby. Rozsypaną karmę zjedzą też dziki, których w całej Polsce nie wolno karmić ze względu na afrykański pomór świń.
Zachowaj ostrożność przy przechowywaniu kasztanów i żołędzi w domu. Saponiny z kasztanów wywołują u psów i kotów wymioty oraz biegunkę. Połknięty w całości kasztan może też zatkać jelita, zwłaszcza u małego psa, dlatego nie rzucaj ich do aportowania. Garbniki zawarte w żołędziach w większej ilości uszkadzają nerki i wątrobę zwierząt.
Źródło: deccoria.pl













