Spis treści:
- Saponiny w kasztanach - jak działa naturalny detergent i czy wywabia plamy?
- Jak zrobić domowy płyn do prania z kasztanów?
- Zalety i wady prania kasztanami - czy ekologiczny płyn jest bezpieczny dla pralki?
Saponiny w kasztanach - jak działa naturalny detergent i czy wywabia plamy?
Za piorące właściwości kasztanów odpowiadają saponiny, czyli naturalne związki powierzchniowo czynne. W kasztanach zwyczajnych znajduje się ich około 10 proc. To właśnie dzięki nim woda łatwiej zwilża włókna tkanin, a cząsteczki brudu i tłuszczu mogą zostać z nich oderwane i wypłukane.
Saponiny działają jak naturalne środki myjące - pomagają oddzielić brud od włókien i wypłukać go z tkaniny. Po rozdrobnieniu kasztanów i zalaniu ich wodą można też zauważyć charakterystyczną pianę. To nie jest więc tylko internetowy trik, który brzmi dobrze, ale w praktyce nie działa. Kasztany naprawdę mają w sobie substancje, które pomagają usuwać brud z ubrań.
Do prania trzeba jednak używać kasztanów zwyczajnych, czyli tych, które jesienią spadają z kasztanowców w parku. Nie należy mylić ich z kasztanami jadalnymi. Te drugie zawierają znacznie mniej saponin i nie są dobrym zamiennikiem.
Naturalny detergent z kasztanów najlepiej traktować jako środek do zwykłego, niezbyt mocno zabrudzonego prania kolorowego i ciemnego. Z potem, kurzem czy codziennym brudem powinien sobie poradzić. Gorzej wygląda sytuacja w przypadku tłustych i mocno utrwalonych plam, np. po winie, kawie, sosie czy oleju. Tutaj samo działanie saponin może być niewystarczające i ubranie trzeba wcześniej odplamić.
Właśnie tego nauczył mnie mój test. Kasztany nieźle radzą sobie ze zwykłym praniem - ubrania po wyjęciu z pralki były odświeżone i czyste, a przy tym nie miały intensywnego zapachu detergentu. Dopiero przy mocniejszych zabrudzeniach widać, że ten naturalny płyn ma swoje granice i nie zastąpi odplamiacza.
Jak zrobić domowy płyn do prania z kasztanów?
Przygotowanie kasztanowego płynu jest bardzo proste. Na jedną porcję potrzebujesz 5-8 kasztanów i około 300 ml wody. Najlepiej wykorzystać świeże owoce, które łatwiej rozdrobnić.
- Kasztany dokładnie umyj i pokrój ostrym nożem na ćwiartki. Możesz też rozdrobnić je w malakserze.
- Włóż kawałki do słoika i zalej około 300 ml ciepłej lub gorącej wody.
- Odstaw na około 8 godzin, najlepiej na całą noc. W tym czasie saponiny przejdą do wody.
- Jeśli zależy ci na czasie, możesz zamiast tego gotować rozdrobnione kasztany przez około 15-20 minut.
- Gotowy wywar przecedź przez sitko albo gazę. W płynie nie powinny zostać kawałki owoców.
- Przelej go do przegródki na detergent i uruchom pranie.
Tak przygotowany środek nadaje się przede wszystkim do kolorowych i ciemnych ubrań. Jeśli chcesz wykorzystać go do białego prania, wcześniej usuń brązowe skórki z kasztanów. Przy jasnych tkaninach można też zastosować dodatkowy środek przeznaczony do wybielania lub odświeżania bieli.
Nie przygotowywałabym jednak dużej ilości płynu na zapas. Domowy wywar jest nietrwały i szybko zaczyna się psuć. W lodówce można przechowywać go najwyżej kilka dni, a jeśli pojawi się nieprzyjemny zapach, nie nadaje się już do użycia.
Dobrym rozwiązaniem jest natomiast przygotowanie suchego granulatu z kasztanów. Owoce trzeba rozdrobnić i bardzo dokładnie wysuszyć. Później można przechowywać je przez dłuższy czas i przygotowywać świeży wywar wtedy, kiedy jest potrzebny.

Zalety i wady prania kasztanami - czy ekologiczny płyn jest bezpieczny dla pralki?
Po sprawdzeniu tego sposobu widzę w nim kilka naprawdę dużych plusów. Kasztany jesienią leżą praktycznie pod nogami, więc za detergent nie płacimy ani grosza. Nie kupujemy kolejnej plastikowej butelki, a wykorzystane owoce można po prostu wyrzucić do bioodpadów. Trudno o prostszy i bardziej sezonowy sposób na pranie.
Zaletą jest też to, że taki wywar jest delikatny. Nie pachnie intensywnie, a po praniu ubrania nie są przesiąknięte zapachem detergentu. Dla mnie to akurat plus, choć osoby przyzwyczajone do mocno pachnącego prania mogą uznać to za wadę.
Jest jednak druga strona medalu. Kasztany nie są cudotwórcami od plam, więc z tłustą plamą po obiedzie czy winem na koszulce mogą sobie nie poradzić. Nie wybielają też tkanin, dlatego przy białym praniu z czasem może pojawić się szarawy odcień. Z jasnymi ubraniami lepiej więc obchodzić się ostrożnie.
A czy taki płyn jest bezpieczny dla pralki? Jeśli został dokładnie przecedzony, nie powinien stanowić problemu. Nie wrzucałabym natomiast kawałków kasztanów bezpośrednio do bębna ani nie wsypywała suchego proszku do szuflady na detergent. Drobinki mogłyby pozostać na ubraniach albo trafić do odpływu.
Po tym eksperymencie nie zamierzam wyrzucać zwykłego detergentu, ale na kasztany spojrzałam zupełnie inaczej. Do codziennego prania kolorowych ubrań, które nie wymagają walki z wyjątkowo upartą plamą, kasztanowy płyn może być całkiem sensowną i przede wszystkim darmową i ekologiczną alternatywą.
Najbardziej zaskoczyło mnie to, że ten kasztanowy patent naprawdę działa. Saponiny robią swoje i zwykły brud faktycznie można nimi wyprać. Na trudniejsze plamy kasztany nie mają jednak żadnych supermocy, dlatego traktowałabym je jako ciekawą alternatywę do codziennego prania, a nie zamiennik całego arsenału detergentów.
Źródło: deccoria.pl













