Spis treści:
- Kiedy i jak prawidłowo sadzić czosnek zimowy? Termin, głębokość i rozstaw
- Jak przygotować ząbki i stanowisko pod sadzenie czosnku jesienią?
- Najlepsze odmiany czosnku zimowego. Którą wybrać do przydomowego ogródka?
- Pielęgnacja czosnku zimowego
Kiedy i jak prawidłowo sadzić czosnek zimowy? Termin, głębokość i rozstaw
Czosnek zimowy najlepiej sadzić od drugiej połowy września do połowy października, ale ostateczny termin powinien wynikać z pogody. Ząbki potrzebują około sześciu tygodni, aby przed nadejściem silnego mrozu rozwinąć korzenie. Zbyt wczesne sadzenie pobudza wzrost liści, które łatwiej przemarzają. Z kolei mocno opóźniony zabieg skraca czas na ukorzenienie.
W cieplejszych rejonach Polski oraz podczas długiej, łagodnej jesieni sadzenie możemy przesunąć na drugą połowę października, a czasem na początek listopada. Ziemia powinna być już chłodna, lecz wciąż miękka i łatwa do przekopania.
- Na jakiej głębokości sadzić czosnek ozimy?
Ząbki umieszczamy pionowo, płaską piętką skierowaną w dół i ostrym końcem ku górze. Czosnek ozimy sadzimy na głębokości 5-6 cm, ponieważ płycej umieszczone ząbki są bardziej narażone na wypychanie z ziemi podczas jej zamarzania i rozmarzania. W lekkim, piaszczystym podłożu mogą trafić odrobinę głębiej, natomiast na ciężkiej glebie lepiej trzymać się dolnej granicy.
Ząbków nie wciskamy na siłę, ponieważ możemy uszkodzić piętkę, czyli część, z której wyrastają korzenie. Dołek wykonujemy sadzakiem, układamy w nim czosnek, a potem przysypujemy go rozdrobnioną ziemią.
- Jaki rozstaw zachować podczas sadzenia czosnku?
Podczas sadzenia powinniśmy zachować 7-15 cm odstępu między ząbkami oraz 30-40 cm między rzędami. Dobieramy go do wielkości materiału sadzeniowego i odmiany. Drobniejsze ząbki można rozmieścić co 7-10 cm, a dorodne ząbki 'Harnasia', 'Ornaka' czy 'Arkusa' co 12-15 cm. Większa przestrzeń ogranicza rywalizację o wodę, światło i składniki mineralne, co sprzyja formowaniu okazalszych główek.
Mniejszy rozstaw pozwoli nam posadzić więcej ząbków, ale ograniczy przestrzeń potrzebną do rozwoju dorodnych główek. Najlepszym materiałem do sadzenia są zdrowe, jędrne ząbki o masie 1,5-3 g.
Po posadzeniu lekko wyrównujemy powierzchnię grządki. Podlewamy ją wtedy, gdy ziemia na głębokości kilku centymetrów jest sucha, ale po jesiennych opadach możemy pominąć ten zabieg. Czosnek źle rośnie w podłożu zbitym i długo nasiąkniętym wodą, ponieważ niedobór tlenu osłabia korzenie i zwiększa ryzyko zgnilizn. Na lekkiej grządce można rozsypać cienką warstwę słomy. Ściółka ograniczy przesychanie oraz gwałtowne wahania temperatury, lecz na ciężkiej, mokrej ziemi powinna mieć najwyżej kilka centymetrów.
Jak przygotować ząbki i stanowisko pod sadzenie czosnku jesienią?
Największe zewnętrzne ząbki przeznaczmy do sadzenia, a drobne wykorzystajmy w kuchni. Odrzucamy egzemplarze miękkie, przebarwione, skaleczone oraz pokryte nalotem. Im większy ząbek, tym więcej substancji zapasowych może wykorzystać młoda roślina podczas ukorzeniania i rozwoju pierwszych liści.

Główki czosnku rozdzielamy bezpośrednio przed sadzeniem. Wcześniejsze rozłupywanie przyspiesza wysychanie ząbków i może uszkodzić ich piętki, z których wyrastają korzenie. Łuski ochronnej nie zdejmujemy. Do uprawy najlepiej wybrać kwalifikowany materiał przeznaczony na wysadki, kupiony u sprawdzonego producenta. Czosnek rozmnaża się wegetatywnie, więc z ząbkiem można przenieść na grządkę wirusy, grzyby, roztocze lub nicienie.
Stanowisko powinno być słoneczne, przepuszczalne i zasobne w próchnicę. Optymalny odczyn gleby wynosi 6,5-7,5 pH. Wapnowania nie przeprowadzamy tuż przed sadzeniem. Jeśli ziemia jest kwaśna, zabieg należy zaplanować wcześniej, najlepiej pod roślinę poprzedzającą czosnek.
Czosnek najlepiej sadzić po fasoli, grochu, ogórkach lub pomidorach. Po ich zbiorze mamy jeszcze dość czasu, aby przed jesiennym sadzeniem oczyścić grządkę i spulchnić podłoże.
Po cebuli, porze, szczypiorku i innych warzywach cebulowych należy zachować co najmniej czteroletnią przerwę. Płodozmian hamuje rozwój niszczyka zjadliwego oraz patogenów wywołujących fuzariozę i białą zgniliznę.
Glebę przed sadzeniem czosnku wzbogacamy kilkoma litrami dojrzałego kompostu, otwiera się w nowym oknie na metr kwadratowy i płytko mieszamy. Na tym etapie lepiej zrezygnować ze stosowania świeżego obornika. Powinien trafić pod przedplon, ponieważ niedostatecznie rozłożona materia organiczna sprzyja zachwaszczeniu gleby i może utrudniać rozwój korzeni.
Najlepsze odmiany czosnku zimowego. Którą wybrać do przydomowego ogródka?
Odmianę czosnku zimowego, otwiera się w nowym oknie najlepiej dobrać do warunków na działce oraz własnych oczekiwań. Jedni szukają dużych, ostrych w smaku główek, inni wolą wcześniejszy zbiór albo ząbki, które łatwo się obiera. W polskim klimacie dobrze sprawdzają się rodzime odmiany ozime, przystosowane do niskich temperatur i kapryśnej wiosny:
- 'Harnaś': wczesna i plenna odmiana, chętnie wybierana do przydomowych warzywników. Główki ważą zwykle 60-80 g i zawierają 8-12 ząbków pokrytych fioletową łuską. Harnaś nadaje się do bieżącego wykorzystania, przetworów oraz przechowywania;
- 'Arkus': dojrzewa mniej więcej tydzień później niż Harnaś. Jego główki ważą 50-60 g i składają się zazwyczaj z 4-7 dużych ząbków. Mała liczba ząbków oznacza mniej pracy podczas obierania, zwłaszcza gdy czosnek przeznaczamy do kiszenia lub innych przetworów;
- 'Ornak': odmiana średnio późna, ceniona za bardzo ostry smak i wyjątkowo okazałe główki. Osiągają one 60-100 g i mieszczą zwykle 4-8 ząbków. Spośród polskich odmian to właśnie Ornak ma największy potencjał do tworzenia dorodnych główek. Potrzebuje jednak żyznej, przepuszczalnej ziemi oraz około 12-15 cm odstępu między roślinami;
- 'Orlik': średnio późna odmiana, która dobrze znosi mniej sprzyjające warunki pogodowe. W główce znajduje się najczęściej 8-9 ząbków średniej wielkości. Warto posadzić ją w ogrodach narażonych na większe wahania temperatury;
- 'Zawrat': odmiana średnio wczesna o łagodniejszym smaku. Tworzy 5-7 dużych ząbków okrytych perłową łuską. Spodoba się osobom, które często jedzą czosnek na surowo, lecz nie przepadają za mocną ostrością 'Ornaka'.
Jeśli powierzchnia grządki nam na to pozwala, możemy posadzić dwie odmiany dojrzewające w różnych terminach, np. wczesnego Harnasia i średnio późnego Ornaka. Zbiory nie przypadną wtedy na jeden moment, a po sezonie łatwo ocenimy, który czosnek, otwiera się w nowym oknie lepiej poradził sobie w danej glebie. Wielkość główek zależy bowiem zarówno od cech odmiany, jak i od rozstawu, zasobności podłoża oraz dostępu do wody w maju i czerwcu.
Pielęgnacja czosnku zimowego
Wiosenną pielęgnację czosnku zimowego zaczynamy od usunięcia chwastów i lekkiego wzruszenia ziemi. Roślina rozwija płytki, niezbyt rozbudowany system korzeniowy, więc szybko przegrywa konkurencję o wodę i składniki mineralne. Motykę prowadzimy tuż pod powierzchnią, aby nie przeciąć młodych korzeni. Po rozpoczęciu wegetacji czosnek można zasilić azotem, najlepiej w dawce ustalonej na podstawie analizy gleby.
Najwięcej uwagi grządka wymaga w maju i czerwcu, kiedy rozpoczyna się intensywne formowanie główek. W okresach bez deszczu podlewamy czosnek obficie, lecz rzadziej, zamiast codziennie zwilżać jedynie powierzchnię ziemi. Średnie tygodniowe zapotrzebowanie czosnku wynosi około 25 mm wody na glebach ciężkich i do 50 mm na podłożu piaszczystym. Są to jednak wartości orientacyjne, które powinniśmy skorygować, biorąc pod uwagę opady i wilgotność gruntu.
Przesuszenie ogranicza przyrost główek, natomiast podmokła gleba sprzyja ich gniciu. Nawadnianie kończymy mniej więcej dwa tygodnie przed zbiorem. Łuski mają wówczas czas stwardnieć, a czosnek lepiej znosi późniejsze przechowywanie.
Odmiany strzałkujące, między innymi 'Harnaś', 'Arkus' i 'Ornak', wypuszczają późną wiosną pęd kwiatostanowy. Wyłamujemy go, gdy zacznie się charakterystycznie wyginać, najlepiej kilka centymetrów nad najwyższym liściem. Zabieg wykonujemy w suchy dzień, aby rana szybko obeschła.
Jeśli pęd nadal rośnie, roślina przeznacza część zgromadzonych zasobów na rozwój cebulek powietrznych, a plon główek może spaść o około 25 proc. Usuniętych pędów nie trzeba wyrzucać. Są jadalne, mają łagodniejszy smak niż ząbki i nadają się do pesto, jajecznicy, duszonych warzyw oraz kiszenia.
Źródła: deccoria.pl













