Spis treści:
- Jakie szkody wyrządzają pędraki w ogrodzie jesienią?
- Jak rozpoznać obecność pędraków w trawniku i na rabatach?
- Zwalczanie pędraków jesienią. Które metody mają sens?
Jakie szkody wyrządzają pędraki w ogrodzie jesienią?
Jesienią aktywność pędraków zwykle maleje, jednak wciąż żerują w glebie, przygotowując się do zimy. Gdy temperatura podłoża zacznie spadać, larwy przeniosą się w głąb podłoża, gdzie trudno będzie je zwalczać. Największe szkody powodują, podgryzając korzenie roślin. Utrudnia to pobieranie wody i składników odżywczych, co szczególnie wyraźnie widać na trawnikach.
Na murawie pojawiają się nieregularne, żółknące place. Trawa łatwo odchodzi od podłoża, ponieważ jej system korzeniowy został zniszczony. Podobne problemy dotyczą bylin, truskawek oraz młodych drzew i krzewów ozdobnych. Rośliny zaczynają więdnąć mimo odpowiedniej wilgotności gleby, a ich wzrost zostaje zahamowany.
Podgryzione korzenie sprawią, że roślinom trudno będzie przetrwać zimę w dobrej kondycji. Wiosną larwy zaczną budzić się do życia i zaatakują je z podwójną siłą. Pędraki żerują w glebie przez kilka lat, zanim zaczną się przepoczwarzać. Szkody wyrządzone przez nie w tym czasie mogą spustoszyć ogród.
Dodatkowym problemem są zwierzęta poszukujące larw. Krety, kosy, szpaki czy wrony często rozkopują trawnik, aby dostać się do znajdujących się pod powierzchnią pędraków. W efekcie uszkodzeń jest jeszcze więcej.
Jak rozpoznać obecność pędraków w trawniku i na rabatach?
Żerowanie pędraków najłatwiej rozpoznać po żółtych plamach pojawiających się na trawniku. Jeśli murawa mimo podlewania wygląda na przesuszoną, warto przyjrzeć się jej bliżej. Najprostszym sposobem jest podważenie fragmentu darni, która przez żerowanie larw łatwo odchodzi od podłoża.
Podgryzione korzenie sprawiają, że trawa odchodzi płatami, a pod nią dostrzeżemy robaki. Mają białokremowe, łukowato wygięte ciało, brązową głowę i trzy pary dobrze widocznych odnóży przy przedniej części tułowia. W zależności od wieku mogą osiągać od kilku milimetrów do nawet kilku centymetrów długości.
Inne rośliny nie dają tak jednoznacznych sygnałów jak trawnik, ale warto je obserwować. Jeśli byliny czy krzewy marnieją mimo podlewania, można przeprowadzić test. Roślina, która daje się łatwo wyciągnąć z ziemi, ma prawdopodobnie podgryzione korzenie. Przy głębszym przekopaniu okaże się, że pędraki zadomowiły się w podłożu na dobre.
Zwalczanie pędraków jesienią. Które metody mają sens?
Zwalczanie pędraków ma sens do momentu, kiedy ziemia za bardzo nie zmarznie. Deszcze i wilgoć pomagają zlokalizować larwy, ale mrozy sprawią, że przeniosą się one w głąb podłoża, nawet na 40-80 cm. Ta migracja rozpoczyna się już przy temperaturze gleby około 8-10 stopni Celsjusza. Przy takiej głębokości wiele metod jest nieskuteczna.
Późną jesienią warto przekopać warzywniak i rabaty na głębokość 25 cm. Wtedy pędraki pojawią się na powierzchni, gdzie staną się łupem dla ptaków i gryzoni. Pozostawienie ich na powierzchni sprawi też, że zabiją je niższe temperatury. Można je wtedy też fizycznie wybrać i wynieść z terenu ogrodu. To ograniczy liczebność szkodników w kolejnym sezonie.
Jesienne przekopywanie ziemi można połączyć z użyciem wywaru z wrotyczu. Zapach tujonu wydzielany przez tę roślinę jest dla pędraków drażniący, a przekopana ziemia sprawi, że płyn dotrze głębiej. Wystarczy 50 g suchego wrotyczu zalać litrem wody i gotować przez 20-30 minut. Po ostudzeniu wywar można rozlać na przekopaną ziemię. Mikstura przy okazji pomoże w zwalczaniu grzybów.
Choć najskuteczniejszą metodą na pędraki są nicienie, nie ma sensu ich stosować, gdy gleba jest już chłodna. Gleba powinna mieć minimalnie w granicach 12-14 stopni Celsjusza. W chłodniejszych warunkach nicienie entomopatogeniczne wpadają w odrętwienie i nie zaatakują larw. Ten biologiczny sposób jest więc skuteczny tylko wtedy, gdy jesień jest wyjątkowo ciepła. W polskich warunkach w listopadzie na nicienie jest już zwykle za późno.
Źródło: deccoria.pl













