Spis treści:
- Jak przygotować ziemię pod marchew? Klucz do prostych i dorodnych korzeni
- Siew i przerywanie marchewki
- Naturalne nawożenie marchewki
- Ekologiczna ochrona marchwi przed szkodnikami - uprawa współrzędna
Jak przygotować ziemię pod marchew? Klucz do prostych i dorodnych korzeni
Najważniejszy etap zaczyna się jeszcze przed wysiewem. Marchew uprawiamy dla korzenia, a jeśli napotka on na opór w podłożu, natychmiast reaguje deformacją. Dlatego gleba na grządce powinna być lekka, przepuszczalna i bardzo dobrze spulchniona oraz pozbawiona kamieni i zbitych grud.
Przygotowanie ziemi pod marchew polega na jej głębokim przekopaniu. Najlepiej zrobić to jesienią, rozluźniając ją kompostem lub piaskiem. Przy okazji trzeba dokładnie usunąć wszelkie zgrubienia i zanieczyszczenia. Nawet pojedynczy kamień w glebie może spowodować rozgałęzienie lub pęknięcie korzenia. Tak przygotowana jesienią gleba wiosną będzie wymagała już tylko rozluźnienia widłami.
Nie bez znaczenia pozostaje też odczyn gleby, marchew najlepiej rośnie w ziemi lekko kwaśnej lub obojętnej (pH 6-7). Największym błędem początkujących ogrodników jest stosowanie obornika tuż przed siewem. Nadmiar świeżej materii organicznej sprzyja rozgałęzianiu korzeni i pogarsza ich jakość. Dlatego warzywo sadzimy 3 lata po użyciu obornika. Wbrew pozorom marchew nie tyle potrzebuje nawożenia, co przepuszczalnej gleby i podlewania. Te dwa czynniki decydują o tym, że będzie prosta i słodka.
To warzywo korzeniowe najlepiej rośnie w redlinach, czyli lekkich przewyższeniach grządki. Pozwalają one na lepsze napowietrzenie gleby i zapobiegają zastojom wody, największego wroga marchwi. Podwyższone grządki pomagają też glebie wokół korzeni szybciej się nagrzewać, dzięki czemu korzeń ma lepsze warunki do rozwoju. Redliny ułatwiają też zbiory, warzyw praktycznie nie trzeba wykopywać, wystarczy pociągnąć za nać. Odległość między nimi powinna wynosić 20-30 cm.
Siew i przerywanie marchewki
Marchew wysiewa się bezpośrednio do gruntu, najczęściej wiosną, kiedy ziemia jest już odmarznięta i ogrzana do temperatury około 10-15 stopni Celsjusza. Wczesne odmiany siejemy w kwietniu, późne w maju. Te drugie lepiej nadają się do przechowywania przez zimę. Późną jesienią można wysiewać warzywo na siew ozimy, by zebrać wczesne zbiory w kolejnym sezonie.
Nasiona marchwi są drobne, przed wysiewem warto je wymieszać z piaskiem w proporcji 1:3 (jedna jednostka nasion na trzy jednostki piasku). Pozwala to zapobiegać zbyt gęstemu wysiewowi, który jest częstym problemem w przypadku uprawy tego warzywa. Następnie na grządce, najlepiej na podwyższonej redlinie zrób rowek o głębokości 1-1,5 cm. Wysiej równomiernie mieszankę piasku i nasion, przysyp i lekko uklep. Częstym błędem jest zbyt głęboki wysiew, rośliny nie poradzą sobie wtedy z kiełkowaniem.
Nasiona marchewki kiełkują powoli, dlatego bardzo ważne jest pielenie grządek. Chwasty wyrastają znacznie szybciej i mogą całkowicie zagłuszyć uprawę. Ważne jest regularne podlewanie roślin, bo zbyt suche podłoże zahamuje i tak długie wschody. Nie można ich jednak przelewać, by nie doprowadzić do gnicia korzeni.
Jednym z najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych jest przerywanie marchwi. Przez to, że jej nasiona są bardzo drobne, nie sposób wysiać ich pojedynczo. Zabieg najlepiej przeprowadzać dwuetapowo. Pierwsze przerywanie wykonaj, kiedy siewki będą miały po 4 liście i około 5-8 cm wysokości. Dwie godziny wcześniej zmocz ziemię, a potem wyrwij nadmiar roślin tak, żeby zostawić między nimi 2-3 cm odległości.
Drugie przerywanie przeprowadź, kiedy sadzonki nadają się już na wczesną włoszczyznę. Wyrywaj co drugą roślinę, by między siewkami pozostawić około 5-6 cm odległości. Dzięki temu rośliny nie będą konkurować o wodę i składniki odżywcze, co skutkuje cienkimi, słabo wykształconymi korzeniami. Właściwy rozstaw pozwala uprawie rozwijać się równomiernie i sprawi, że zbierzesz dorodne marchewki.

Naturalne nawożenie marchewki
W ekologicznej uprawie marchew nie potrzebuje intensywnego nawożenia, znacznie ważniejsze jest żyzne, dobrze przygotowane podłoże. Najlepszym naturalnym rozwiązaniem jest kompost. Dostarcza on podstawowych składników odżywczych (azotu, fosforu i potasu), a jednocześnie poprawia strukturę gleby i zdolność zatrzymywania wody. Kompost najlepiej zastosować jesienią, by przez zimę zdążył się zintegrować z glebą.
Innym naturalnym nawozem pod marchew jest biohumus. To materia organiczna przetworzona przez dżdżownice kalifornijskie. Nie grozi przenawożeniem, a wzbogaca glebę w mikroflorę bakteryjną i poprawia jej strukturę, co jest najważniejsze w uprawie warzyw korzeniowych. Ta naturalna metoda odżywiania sprawia, że marchew jest lepiej rozwinięta i słodsza. Najlepiej podlewać nim grządki 2-3 razy w sezonie. Można go też delikatnie przemieszać z ziemią przed siewem.
Marchew ma umiarkowane wymagania pokarmowe, na glebach bogatych w próchnicę radzi sobie bez dodatkowych nawozów. Warto pamiętać o jednej zasadzie: nadmiar azotu szkodzi. Pobudza rozwój liści kosztem korzenia, przez co marchew traci smak. Zmniejsza się też możliwość jej przechowywania. Dlatego w przypadku tego warzywa nie warto ryzykować z nawozami mineralnymi.
Ekologiczna ochrona marchwi przed szkodnikami - uprawa współrzędna
Najgroźniejszym wrogiem marchwi jest połyśnica marchwianka, której larwy drążą korytarze w korzeniach. Kiedy zaatakuje młode siewki, jedna larwa jest w stanie całkowicie zniszczyć aż 10 roślin, które zamierają. W przypadku starszych egzemplarzy skupia się na żerowaniu w korzeniu, zostawiając w nich odchody. Otwarte, wydrążone przez nią kanaliki są narażone na ataki chorób grzybowych.
W uprawie ekologicznej stosuje się naturalne metody ochrony, takie jak uprawa współrzędna. Polega ona na sadzeniu roślin, które wzajemnie się wspierają. Klasycznym przykładem jest połączenie marchwi i cebuli. Ich zapachy maskują się nawzajem i utrudniają szkodnikom odnalezienie roślin żywicielskich. Podobnie zadziała czosnek i por, a także zioła, takie jak majeranek czy rozmaryn.
W zapobieganiu atakom szkodników ważny jest również płodozmian. Nigdy nie wysiewaj marchwi po innych warzywach korzeniowych, bo mogły pozostawić po sobie w ziemi patogeny lub jaja owadów. Idealny odstęp czasowy to 2-3 lata. Dotyczy to marchwi, pietruszki, ziemniaków i buraków.
Dobrą praktyką jest również profilaktyczne stosowanie oprysków z czosnku, cebuli lub wrotyczu. Nie tylko odstraszą one szkodniki, ale zadziałają zabójczo na patogeny grzybowe. I jeszcze jedna ważna rzecz - po przerywaniu nie zostawiaj wyrwanych roślin przy grządce. Ich intensywny zapach może przyciągnąć szkodniki, które zaatakują całą uprawę.
Źródło: deccoria.pl












