Spis treści:
- Ciekawe odmiany chryzantem doniczkowych
- Pielęgnacja chryzantem w doniczce - 5 ważnych porad
- Jak wydłużyć kwitnienie i zabezpieczyć chryzantemy przed pierwszymi przymrozkami?
Chryzantema rozpoznaje nadejście jesieni po coraz dłuższych nocach. To właśnie ciemność, a nie chłód, jest dla niej najważniejszym sygnałem do rozpoczęcia kwitnienia. Tę cechę wykorzystują ogrodnicy, którzy w szklarniach regulują długość dnia i w ten sposób sterują terminem pojawienia się kwiatów. Zbyt długie oświetlenie po zmroku może z kolei opóźnić rozwój pąków.
Ciekawe odmiany chryzantem doniczkowych
Kolor kwiatów zwykle decyduje o pierwszym wrażeniu, ale podczas wyboru chryzantemy warto przyjrzeć się również budowie kwiatostanów i pędów. Na odkrytym balkonie lub tarasie najlepiej sprawdzają się zwarte odmiany drobnokwiatowe, które łagodniej znoszą deszcz, wiatr i jesienne spadki temperatury. Niewielkie koszyczki nie chłoną tyle wody, więc pędy rzadziej uginają się pod ich ciężarem, a cała roślina dłużej zachowuje regularny pokrój.
Chryzantemy wielkokwiatowe robią większe wrażenie, lecz są też bardziej wrażliwe na pogodę. Po ulewie ich kwiatostany są ciężkie, a mokre płatki mogą szybko brązowieć, zwłaszcza podczas chłodnych nocy. Jeśli zależy nam właśnie na takiej odmianie, najlepiej ustawić ją pod zadaszeniem, w miejscu osłoniętym od silnego wiatru.
Wybór kolorów i kształtów jest ogromny, więc bez trudu można dopasować chryzantemy do aranżacji balkonu, tarasu czy wejścia do domu:
- 'Primrose Button' zachwyca niewielkimi, cytrynowożółtymi kwiatostanami przypominającymi równe pompony. Jasna barwa ożywia balkon podczas pochmurnych dni i dobrze współgra z wrzosami, bluszczem oraz trawami o ciemnych liściach;
- 'Izis' wyróżnia się pełnymi kwiatostanami w głębokim, bordowym odcieniu. Najlepiej prezentuje się w jasnych lub grafitowych donicach, a jej nasycona barwa wprowadza do jesiennych kompozycji elegancki, wyrazisty akcent;
- 'Cameo' rozwija pełne, jasnoróżowe kwiaty, które nadają roślinie łagodny, subtelny wygląd. Warto zestawić ją z białymi wrzosami, srebrzystą kocanką albo przewieszającymi się pędami bluszczu;
- 'Apollo' przyciąga uwagę pomarańczowoczerwonymi kwiatostanami, które dobrze oddają ciepłą kolorystykę późnego lata i jesieni. Szczególnie efektownie wygląda w towarzystwie żurawek, turzyc oraz niewielkich dyń ozdobnych;
- 'Bronzefeuer' ma kwiaty w złotobrązowym odcieniu, którego głębia zmienia się zależnie od światła. Odmiana ciekawie prezentuje się w pojemnikach z terakoty, połączona z trawami ozdobnymi, wrzosami lub pędami bluszczu;
- 'Copycat' wnosi do kompozycji intensywne odcienie żółci i pomarańczu. Jej ciepła kolorystyka sprawia, że może pełnić funkcję głównego akcentu w donicy, zwłaszcza na tle ciemnozielonych liści i stonowanych pojemników.
Większość idealnie kulistych chryzantem, które jesienią trafiają do marketów i centrów ogrodniczych, została przygotowana z myślą o kilkutygodniowej dekoracji. Ich równy kształt oraz obfite kwitnienie są efektem prowadzenia roślin w kontrolowanych warunkach, a nie dowodem odporności na mróz.
Egzemplarz przeznaczony do dalszej uprawy powinien mieć etykietę z pełną nazwą odmiany oraz informacją o jej zimotrwałości. Trzeba przy tym pamiętać, że nawet odporna chryzantema ma w donicy trudniejsze warunki niż na rabacie. Mróz dociera do niewielkiej bryły ziemi od boków i od spodu, więc korzenie przemarzają znacznie szybciej.
Pielęgnacja chryzantem w doniczce - 5 ważnych porad
Chryzantemy kupowane jesienią zachwycają gęstwiną kwiatów i pąków, ale za ich okazałym wyglądem kryje się roślina dość wrażliwa na błędy pielęgnacyjne. Rozbudowany system korzeniowy mieści się w niewielkiej doniczce, a obfite kwitnienie pochłania sporo wody i energii.
Nic więc dziwnego, że nawet krótkie przesuszenie czy dłuższy zastój wody szybko odbijają się na jej kondycji. Liście więdną, pąki opadają, a kwiatostany tracą świeżość. Wystarczy jednak przestrzegać kilku zasad, aby chryzantema zachowała urodę przez wiele jesiennych tygodni.
1. Wybierz jasne stanowisko osłonięte od deszczu i wiatru
Chryzantema potrzebuje światła, by zachować zwarty pokrój i rozwijać kolejne pąki. Najlepiej będzie się prezentowała na jasnym balkonie, tarasie lub przy wejściu do domu, pod warunkiem, że nie dosięgną jej porywisty wiatr i ulewny deszcz. Głęboki cień wyraźnie spowalnia kwitnienie, natomiast pełne słońce padające przez większą część dnia może przyspieszyć wysychanie podłoża i skrócić trwałość kwiatów.
Zadaszenie dobrze służy odmianom o dużych, pełnych koszyczkach. Gęsto ułożone płatki nasiąkają wodą, sklejają się i długo schną, a po chłodnej nocy często pojawiają się na nich brunatne plamy. Wilgoć zalegająca między kwiatami zwiększa również ryzyko szarej pleśni. Podczas podlewania strumień wody należy kierować na ziemię, unikając moczenia liści, pąków i kwiatostanów.
2. Podlewaj, gdy wierzchnia warstwa ziemi zacznie przesychać
Chryzantemy najczęściej rosną w stosunkowo małym pojemniku. W słoneczne i wietrzne dni warto codziennie sprawdzać podłoże na głębokości około 2 centymetrów. Jeśli ziemia jest sucha, roślina potrzebuje wody. Chłodniejsza aura ogranicza parowanie, a wraz z nim częstotliwość podlewania, więc sztywny harmonogram zwykle przynosi więcej szkody niż pożytku.
Wodę najlepiej wlewać powoli, aż jej nadmiar wypłynie otworami w dnie. W ten sposób zwilżymy całą bryła korzeniową, a nie wyłącznie powierzchnię podłoża. Ziemia powinna być umiarkowanie wilgotna, lecz nigdy grząska. Silne przesuszenie prowadzi do więdnięcia i zrzucania pąków, z kolei długotrwałe zalanie odcina korzeniom dostęp do powietrza.
Jeżeli doniczka jest bardzo lekka, a ziemia skurczyła się i odstaje od ścianek, zwykłe podlewanie może okazać się nieskuteczne. Woda spływa wówczas szczelinami, nie nawilżając środka bryły. Taki egzemplarz można zanurzyć na kilka minut w naczyniu z wodą, a później pozostawić do odcieknięcia.

3. Nie pozwalaj, by woda zalegała w osłonce
Po obfitym podlewaniu lub jesiennej ulewie w osłonce może zebrać się sporo wody. Jeśli doniczka stoi w niej przez wiele godzin, korzeniom zaczyna brakować tlenu, przez co stopniowo obumierają i coraz gorzej pobierają wodę. Roślina więdnie mimo mokrej ziemi, a kolejne podlewanie jedynie pogłębia problem.
Pojemnik powinien mieć drożne otwory odpływowe, a wodę nagromadzoną w osłonce trzeba wylać kilkanaście minut po podlaniu. Można też wyjąć chryzantemę na czas podlewania i wstawić ją z powrotem po odcieknięciu. Warstwa keramzytu uniesie doniczkę nad niewielką ilością wody, lecz nie zastąpi sprawnego odpływu.
4. Jesienią zachowaj umiar w nawożeniu
Chryzantemy pojawiające się jesienią w sklepach są już przygotowane do obfitego kwitnienia. Ich pędy mają odpowiedni kształt, większość pąków już się zawiązała, a podłoże zazwyczaj zawiera zapas składników pokarmowych. Dodatkowy nawożenie nie przyniesie nagłego wysypu kwiatów, może natomiast zwiększyć zasolenie ziemi, a w konsekwencji utrudnić korzeniom pobieranie wody.
Egzemplarz kupiony jako sezonowa dekoracja zwykle nie wymaga nawożenia aż do końca kwitnienia. Inaczej postępuje się z odmianą przeznaczoną do dalszej uprawy. Dokarmianie rozpoczynamy wiosną, kiedy z podstawy rośliny wybijają młode pędy, i kończy pod koniec lata.
5. Regularnie wycinaj przekwitłe kwiatostany
Brązowiejące koszyczki szpecą roślinę, a po deszczu długo utrzymują wilgoć. W gęstwinie pędów mokre, zamierające płatki wolno schną, a to niestety sprzyja rozwojowi szarej pleśni. Ich regularne usuwanie poprawia przepływ powietrza i odsłania pąki czekające na rozwinięcie.
Przekwitłych kwiatostanów lepiej nie wyrywać palcami, ponieważ łatwo wtedy naderwać łodygę lub uszkodzić sąsiednie pąki. Możemy odciąć je czystymi, ostrymi nożyczkami tuż nad zdrową parą liści albo widocznym pąkiem bocznym. Zabieg nie wywoła jesienią kolejnej fali kwitnienia, ale pomoże roślinie wykorzystać pąki już zawiązane i dłużej zachować atrakcyjny wygląd.
Jak wydłużyć kwitnienie i zabezpieczyć chryzantemy przed pierwszymi przymrozkami?
Chryzantemy drobnokwiatowe lepiej znoszą lekki przymrozek niż odmiany o dużych, pełnych kwiatach. Nawet krótki spadek temperatury poniżej zera może jednak uszkodzić rozwinięte kwiatostany. Przemarznięte płatki szybko wiotczeją, ciemnieją i tracą dekoracyjny wygląd. Jeśli nocą temperatura ma zbliżyć się do 0°C, donicę trzeba przenieść pod dach i ustawić przy ścianie budynku. Takie miejsce osłania roślinę przed zimnym wiatrem, a mur po zmroku powoli oddaje ciepło nagromadzone w ciągu dnia.
Ochrony wymagają również korzenie, ponieważ niewielka bryła ziemi w doniczce wychładza się znacznie szybciej niż podłoże na rabacie. Pojemnik można ustawić na desce, grubym kartonie lub kawałku styropianu, a następnie owinąć jutą, tekturą falistą albo białą agrowłókniną. Koronę przykrywamy luźno, bez przygniatania kwiatów.
Jeśli prognozy zapowiadają silniejszy mróz, chryzantemę powinniśmy przenieść na noc do jasnego garażu, chłodnej werandy lub nieogrzewanej klatki schodowej, a rano ponownie wystawić na zewnątrz.
Po kwitnieniu można spróbować przechować roślinę do następnego sezonu, pod warunkiem, że należy do odmian ogrodowych lub zimotrwałych. Gdy pędy zaschną, należy je skrócić, a donicę umieścić w jasnym, chłodnym pomieszczeniu zabezpieczonym przed mrozem. Zimą chryzantemę podlewa się skąpo, jedynie na tyle, by bryła korzeniowa całkowicie nie wyschła. Nadmiar wilgoci w tym okresie zwiększa ryzyko gnicia korzeni.
Wiosną roślinę przesadza się do świeżego podłoża, a po rozpoczęciu wzrostu wraca do regularnego podlewania i nawożenia. Przed wyniesieniem na stałe trzeba ją stopniowo przyzwyczaić do słońca oraz chłodniejszych nocy.
Źródła: deccoria.pl














