Spis treści:
- Dlaczego rododendron zaczyna kwitnąć jesienią?
- Co zrobić, gdy różanecznik kwitnie jesienią?
Dlaczego rododendron zaczyna kwitnąć jesienią?
Jesienią, gdy trwają porządki w ogrodzie, nikt się nie spodziewa, że rododendron zacznie kwitnąć. W końcu to jeden z tych krzewów ozdobnych, którego kwitnienie przypada na okres od wiosny do początku lata. To dziwne zjawisko obserwowane jest jednak w naszym klimacie coraz częściej.
Jesienne kwitnienie rododendronu nie jest powodem do radości. Nie może się ono równać z tym wiosennym - zwykle otwierają się tylko pojedyncze kwiaty i to nie w pełni, a reszta pąków pozostaje zamknięta. Gdy nadchodzi właściwy moment kwitnienia w sezonie, kwiatów na krzewie jest mniej (pąki, które rozwinęły się jesienią, nie zakwitną ponownie wiosną). Rododendron jest nie tylko mniej efektowny, ale też słabszy, bo zjawisko to odbiera mu siły przed zimą.
Wymienić można co najmniej 2 powody, dlaczego rododendron zaczyna kwitnąć jesienią:
- Pogoda - zwłaszcza duże wahania temperatury. Dni są ciepłe, a noce chłodne - podobnie jak w kwietniu, gdy krzew normalnie kwitnie. Innymi słowy, z powodu warunków atmosferycznych rododendron "dał się nabrać", że przetrwał zimę i doczekał się wiosny, więc otwiera pąki kwiatowe, otwiera się w nowym oknie.
- Stres - latem roślina mogła doświadczyć stresu spowodowanego upałem lub suszą, przez co ograniczyła swe funkcje życiowe i spowolniła wzrost. Podczas łagodnej jesieni, gdy temperatury są umiarkowane, a gleba wilgotna, naturalnie wybudza się z częściowego uśpienia, podobnie jak po zimie.
Co zrobić, gdy różanecznik kwitnie jesienią?
Kwitnienie poza sezonem osłabia rododendrony przed nadchodzącymi przymrozkami i sprawia, że wiosną prezentują się mniej spektakularnie. W takiej sytuacji wielu ogrodników nie wie, co dalej zrobić. Zostawić krzew w spokoju czy go przyciąć? Zastosować nawóz, a może częściej podlewać? O tej porze unikajmy radykalnych zabiegów, przez które różanecznik gorzej przezimuje.
Rododendron kwitnie jesienią? Podpowiadamy, co z tym zrobić:
- Czekamy, aż kwiaty przekwitną - przedwcześnie otwarte pąki można zostawić w spokoju na całą zimę lub z dużą ostrożnością usunąć, gdy przekwitną (wyłamując kwiatostany u nasady). Należy to zrobić bez mocnego cięcia gałęzi, co obniża odporność krzewu na mróz;
- Podlewamy, dopóki gleba nie jest zamarznięta - susza jest dodatkowym stresem dla rośliny, którą i tak osłabia niespodziewane kwitnienie. Podlewajmy obficie w okresach bezdeszczowych, nie pozwalając, by gleba wyschła. Przestajemy dopiero na kilka dni przed zapowiadanymi mrozami i ponawiamy przy każdej odwilży;
- Zasilamy, ale nie źródłami azotu - tego pierwiastka unikamy, bo zwiększa wrażliwość na mróz. Lepiej sprawdzą się nawozy jesienne do roślin kwasolubnych (fosforowo-potasowe) albo kwaśny kompost;
- Ściółkujemy specjalną mieszanką - w przypadku różaneczników ważne jest ciągłe dbanie o utrzymanie odpowiedniego odczynu gleby (pH 3,5-5,5), co podnosi ich ogólną odporność. Aby je wzmocnić przy jesiennym kwitnieniu i równocześnie chronić pozostałe cenne pąki i zabezpieczyć korzenie, warto zastosować specjalną zakwaszającą mieszankę do ściółkowania, otwiera się w nowym oknie. Pod każdy krzew wsypujemy ok. pół wiadra torfu połączonego z innym materiałem do wyboru: igliwiem, liśćmi dębu, trocinami iglastymi lub korą sosnową (stosunek 1:1).
Zimą dla rododendronów groźny jest mroźny, wysuszający wiatr, który może uszkodzić resztę pąków. Aby mieć pewność, że zakwitną wiosną, warto zbudować prostą osłonę - wbić wokół po 3-4 paliki i zamocować na nich agrowłókninę.
Źródło: deccoria.pl














