Spis treści:
- Trzykrotka Andersona - wytrzymała, piękna bylina
- Jak uprawiać trzykrotkę Andersona?
- Zastosowanie trzykrotki w ogrodzie
Trzy szerokie płatki, delikatnie pofałdowane, zazwyczaj w odcieniach fioletu, purpury, różu lub czystej bieli - trzykrotka Andersona (Tradescantia x andersoniana) przyciąga uwagę przede wszystkim kwiatami. W środku znajdują się kontrastowe, żółte pręciki, przypominające drobną biżuterię. Co ciekawe, każdy pojedynczy kwiat żyje zaledwie jeden dzień. Brzmi jak wada? W praktyce to zaleta, bo roślina nieustannie tworzy nowe pąki. Dzięki temu rabata przez wiele tygodni wygląda świeżo.
Trzykrotka Andersona - wytrzymała, piękna bylina
Liście są trzykrotki Andersona długie, wąskie i tworzą zwarte kępy. Nawet gdy roślina chwilowo nie kwitnie, nie traci swojego uroku. Dorasta zwykle do 40-60 centymetrów wysokości, choć niektóre odmiany bywają wyższe. Z czasem rozrasta się w solidne, gęste kępy, które można dzielić i przesadzać. To bylina na lata, a dobrze traktowana potrafi zdobić jedno miejsce naprawdę długo.
Trzykrotka Andersona ma do zaoferowania coś jeszcze. Coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka - wytrzymałość. Otóż bylina ta dobrze znosi mrozy, rzadko choruje, nie bywa też masowo atakowana przez szkodniki. Jej największą słabością nie jest zima, lecz zastój wody i ciężka gleba. Poza tym radzi sobie zaskakująco dobrze, nawet gdy lato nie rozpieszcza.
Jak uprawiać trzykrotkę Andersona?
Trzykrotka Andersona najlepiej czuje się w miejscu słonecznym lub lekko półcienistym. W pełnym słońcu kwitnie najobficiej, a jej kolory są intensywne i wyraziste. Kluczowe jest podłoże - powinno być przepuszczalne, żyzne i umiarkowanie wilgotne. Jeśli ziemia w ogrodzie jest ciężka i gliniasta, warto ją rozluźnić kompostem lub piaskiem.
Podlewanie trzykrotki ma znaczenie zwłaszcza w pierwszym roku po posadzeniu. Dlaczego? Ponieważ młode rośliny potrzebują czasu, by dobrze się ukorzenić. Później trzykrotka radzi sobie całkiem dzielnie, choć w czasie długiej suszy warto ją wesprzeć. Warto też pamiętać o przycinaniu przekwitłych pędów w trakcie sezonu. Taki zabieg pobudza roślinę do wytwarzania nowych kwiatów i zapobiega nadmiernemu pokładaniu się łodyg. Najczęstszy błąd? Sadzenie jej w miejscu, gdzie woda stoi po deszczu.

Zastosowanie trzykrotki w ogrodzie
Na rabatach bylinowych trzykrotka Andersona sprawdza się jako barwny akcent między trawami ozdobnymi. Jej naturalna forma dobrze przełamuje bowiem sztywne kompozycje. Nie dominuje, ale z pewnością przyciąga wzrok. Zwłaszcza gdy posadzimy kilka kęp obok siebie, tworząc plamę koloru, która pulsuje od czerwca do września.
Trzykrotka Andersona świetnie wygląda także przy oczkach wodnych i w ogrodach w stylu naturalistycznym. Jej pochodzenie z wilgotnych łąk sprawia, że dobrze czuje się w miejscach, gdzie gleba jest lekko wilgotna. W takich warunkach rośnie bujnie i kwitnie bez zahamowań. Coraz częściej trafia też do ogrodów nowoczesnych, gdzie zestawia się ją z betonem, żwirem i prostą architekturą.
Są takie chwile w ogrodzie, kiedy człowiek przystaje i patrzy na żyjące własnym życiem rośliny. Jedne przekwitają szybciej - czasem zanim zdążymy się nimi nacieszyć, inne przez pół lata wyglądają tak samo. Trzykrotka Andersona jest jeszcze inna: rano szeroko otwiera kwiaty, po południu płatki zaczynają się zamykać, a w pochmurny dzień potrafi w ogóle nie pokazać swojego wnętrza. To rytm, który nadaje ogrodowi puls.
Źródło: Deccori.pl












