Spis treści:
- Pielęgnacja truskawek po przymrozkach
- Odżywczy nawóz z drożdży do truskawek
Pielęgnacja truskawek po przymrozkach
Wiosenne spadki temperatur to normalne zjawisko, jednak częstotliwość przymrozków, ich nasilenie oraz skala, w jakiej występują w całym kraju po raz kolejny wydaje się być szczególnie dotkliwa dla plantatorów. Nie trzeba jednak mieć wielkiej uprawy truskawek, aby odczuć straty.
Ja nie tak dawno posadziłam kilka sadzonek na balkonie oraz kilkanaście na działce i widzę, że ostatnie zimne noce mocno dały im się we znaki. Na przełomie kwietnia i maja przymrozki potrafią sięgać nawet -14°C, ale już -8°C to warunki krytyczne dla wielu aktywnie wegetujących okazów, rosnących w gruncie. Negatywne skutki widać szczególnie wtedy, gdy sytuacja przez kilka kolejnych nocy powtarza się, a amplitudy dobowe temperatur są niebezpiecznie wysokie.
Części roślin z rozwiniętymi kwiatami w takich sytuacjach nie sposób uratować, ale te, które odpowiednio przygotowaliśmy i zabezpieczyliśmy na czas fali silnych przymrozków, mają szansę nadal normalnie się rozwijać. Po zdjęciu z nich osłon z kilku warstw włókniny ogrodowej koniecznie trzeba zadbać o intensywną regenerację wszystkich uszkodzonych tkanek sadzonek.
Dla mnie ważne jest też stymulowanie procesu zawiązywania się nowych pąków oraz otwierania kwiatów z tych, które uchowały się w uśpieniu na pędach roślin. Oczywiście moje ogrodowe zapasy do pielęgnacji truskawek po przymrozkach obejmują specjalne biostymulatory i nawozy wzmacniające z aminokwasami oraz algami morskimi, to jednak nie wszystko, czego używam. Od kilku lat w trosce o wrażliwe sadzonki szykuję im domową odżywkę, która działa jak aktywny plaster na „poprzymrozkowe” uszkodzenia – wzmacnia korzenie, pomaga w owocowaniu i podczas dalszego kwitnienia.
Odżywczy nawóz z drożdży do truskawek
Spadek temperatur odczuwa cała roślina: słupki, pręciki kwiatu, wykształcający się owoc, a także tkanki pędów nadziemnych i podziemnych. Chętnie wybierane odmiany truskawki mają dużą zdolność przekierowania reakcji zachodzących w obliczu stresu termicznego na procesy przetrwania. Dzięki temu część moich sadzonek przeżyła mrozy, ale już widzę, że plon będzie mniejszy. Na szczęście wiem, jak go pobudzić.

Przygotuj wraz ze mną odżywczy nawóz z drożdży do truskawek. Daję go roślinom co sezon, nie tylko w sytuacji kryzysowej, lecz także kilka dni po przesadzeniu, w czasie wiosennego kwitnienia i po zbiorach, aby raz jeszcze zawiązały się kwiaty.
Na odżywkę z drożdży potrzebujesz:
- 50 gramów świeżych drożdży,
- 1 litr wody.
Przygotowanie nawozu jest proste. Drożdże rozmieszaj w wodzie świeżo przegotowanej i ostudzonej do ok. 25 °C, a gotową mieszaninę odstaw na 2-3 godziny. W pojemniku uzyskasz tym samym niesfermentowany nawóz, który należy dobrze rozcieńczyć. Wystarczy 5-6 litrów wody, aby z esencji powstała odżywka ratunkowa, którą możesz podlać dotknięte mrozem truskawki.

Pamiętaj jednak, żeby proces regeneracji rozpocząć dopiero wtedy, gdy temperatura wróci do poziomu sprzed anomalii, aktywując ponownie prawidłowe procesy fizjologiczne twoich roślin. Kiedy to nastąpi? Jeśli drugi dzień z kolei utrzymuje się minimum +7℃ w powietrzu, a grunt stopniowo nagrzewa się, dzięki promieniom słonecznym, możesz podlać truskawki. Zostało ci po zabiegu jeszcze sporo odżywki? To właściwie dobrze. Taka dawka aminokwasów, witamin z grupy B, żelaza i cennych mikroelementów przyda się również innym roślinom w ogrodzie.
Źródło: deccoria.pl











