Spis treści:
- Dlaczego zamiokulkas marszczy łodygi?
- Domowa odżywka na pomarszczone łodygi zamiokulkasa
- Jak uratować marniejącego zamiokulkasa?
Zamiokulkas to mistrz przetrwania. W naturze magazynuje wodę w grubych kłączach i mięsistych łodygach, dzięki czemu potrafi znieść całe tygodnie bez podlewania. W efekcie w domu często traktujemy go jak roślinę niezniszczalną. I rzeczywiście, przez długi czas faktycznie daje radę. Problem pojawia się wtedy, gdy jego zapasy zaczynają się kurczyć albo przeciwnie - gdy korzenie toną w nadmiarze wody. Roślina komunikuje się wówczas z nami wyglądem, tylko trzeba nauczyć się czytać te znaki. A marszczenie łodyg to jedno z wyraźniejszych ostrzeżeń.
Dlaczego zamiokulkas marszczy łodygi?
Najczęstsza przyczyna jest prosta: niedobór wody. Choć zamiokulkas niezwykle efektywnie i skutecznie magazynuje zapasy, nie są one niewyczerpane. Jeśli przez długi czas ziemia w doniczce jest zupełnie sucha, roślina zaczyna zużywać zgromadzoną wilgoć. Łodygi tracą napięcie, robią się miękkie i pomarszczone. To mechanizm obronny. Roślina próbuje przetrwać.
Drugi scenariusz jest mniej oczywisty, ale równie częsty. Otóż nadmiar wody prowadzi do gnicia korzeni. Gdy system korzeniowy przestaje działać, zamiokulkas paradoksalnie cierpi na brak nawodnienia, mimo że ziemia jest mokra. Korzenie nie są w stanie pobierać wody, a łodygi wiotczeją i marszczą się. Czasem towarzyszy temu żółknięcie liści i nieprzyjemny zapach z podłoża.
Domowa odżywka na pomarszczone łodygi zamiokulkasa
Jeśli przyczyną jest przesuszenie i roślina nie ma oznak gnicia - warto ją delikatnie wesprzeć. Prosta domowa odżywka z aloesu i odrobiny miodu wywiąże się z tego zadania. Miąższ z liścia aloesu zawiera bowiem naturalne enzymy i mikroelementy, wspierające regenerację tkanek. Z kolei miód działa antybakteryjnie i lekko wzmacniająco.
W praktyce oznacza to, iż wystarczy łyżkę świeżego żelu aloesowego oraz pół łyżeczki miodu rozpuścić w litrze odstanej i letniej wody. Następnie taką mieszanką podlewamy roślinę raz, maksymalnie dwa razy w odstępie kilku tygodni. Po kilku dniach łodygi powinny stopniowo odzyskiwać jędrność. Jeśli roślina reaguje dobrze, liście staną się bardziej sprężyste, a pędy wyprostują się.

Jak uratować marniejącego zamiokulkasa?
Akcję ratunkową zaczynamy od postawienia diagnozy. W tym celu należy wyjąć roślinę z doniczki i sprawdź korzenie - zdrowe będą jasne i twarde. Ciemne, miękkie i śliskie fragmenty trzeba usunąć nożem. Po przycięciu warto pozwolić korzeniom przeschnąć przez kilka godzin, a następnie przesadzić roślinę do świeżego i przepuszczalnego podłoża z dodatkiem perlitu lub drobnego żwiru. Doniczka musi mieć odpływ, ponieważ bez tego problem wróci. Jeśli przyczyną było z kolei przesuszenie, należy zmienić rytm podlewania i dostarczać wodę tylko wówczas, gdy podłoże przeschnie na kilka centymetrów w głąb.
Zamiokulkas jest wyrozumiały, ale nie jest niezniszczalny, a marszczące się łodygi to informacja. Czasem trzeba podlać, czasem przesadzić, a czasem po prostu zwolnić i uważniej spojrzeć na roślinę. A dobra wiadomość jest taka, że zamiokulkas szybko... wybacza.
Źródło: Deccoria.pl












