Spis treści:
- Jak działa wazelina na szkodniki roślin doniczkowych?
- Gdzie i jak aplikować wazelinę, aby nie uszkodzić liści i pędów?
- Na jakie szkodniki wazelina działa najlepiej?
Jak działa wazelina na szkodniki roślin doniczkowych?
Wazelina nie odstrasza ani nie zatruwa szkodników, lecz utrudnia im dalszą wędrówkę. Jej gęsta i lepka konsystencja sprawia, że odnóża owada zaczynają ślizgać się po zabezpieczonej powierzchni albo stopniowo się w niej zapadają. Najmniejsze osobniki mogą ugrzęznąć, natomiast większe zwykle zawracają i szukają innej drogi. Preparat zatrzyma wyłącznie te owady, które wejdą bezpośrednio na posmarowany fragment doniczki, podstawki lub stojaka.
Skuteczność takiej zapory zależy od jej szczelności. Wazelinę należy rozprowadzić równym, nieprzerwanym pasem, ponieważ nawet wąska luka pozwoli owadom ominąć przeszkodę. Równie ważna jest czystość zabezpieczenia. Kurz, sierść, pajęczyny oraz drobiny podłoża przywierają do tłustej powierzchni i po pewnym czasie układają się w suchą ścieżkę, po której owady znów mogą się poruszać. W cieple wazelina mięknie i łatwiej spływa, natomiast w chłodniejszym pomieszczeniu gęstnieje. Pas należy więc regularnie oglądać, a zabrudzoną lub przerwaną warstwę usunąć i nanieść od nowa.
Takie zabezpieczenie odcina szkodnikom jedną z dróg prowadzących do rośliny, ale nie obejmuje całej doniczki ani jej wnętrza. Wazelina nie przenika do podłoża, nie dociera do jaj, larw i poczwarek, nie usuwa też osobników ukrytych między liśćmi. Może za to ograniczyć ich przemieszczanie się między pojemnikami i szybko ujawnić obecność nieproszonych lokatorów. Jeśli na lepkim pasie zaczynają pojawiać się owady, warto dokładnie obejrzeć spód liści, nasady pędów, otwory odpływowe oraz wierzchnią warstwę ziemi.
Lepiej sięgnąć po zwykłą, bezzapachową wazelinę bez barwników. Balsamy smakowe i perfumowane zawierają zbędne dodatki, mogą zostawiać ślady, a ich aromat nie zwiększa skuteczności zabezpieczenia.
Gdzie i jak aplikować wazelinę, aby nie uszkodzić liści i pędów?
Wazelinę nakładamy wyłącznie na elementy niezwiązane z żywą tkanką rośliny. Najlepiej rozprowadzić ją po:
- zewnętrznej ściance doniczki,
- obrzeżu podstawki,
- nóżkach stojaka
- krawędzi tacy, na której ustawiliśmy rośliny.
Powierzchnię trzeba wcześniej umyć, odtłuścić i dokładnie osuszyć, ponieważ wilgoć oraz drobiny ziemi osłabiają przyczepność preparatu. Wystarczy równy pas o szerokości około 2-3 cm. Powinien otaczać zabezpieczany element bez przerw, nie spływać i nie stykać się ze zwisającymi liśćmi. Zbyt gruba warstwa w ciepłym pomieszczeniu może mięknąć, przesuwać się i brudzić parapet.
Wazelinę rozprowadzamy bezpośrednio na gładkiej doniczce z plastiku, szkliwionej ceramiki, metalu lub szkła.
Terakota, beton i surowe drewno chłoną tłuszcz, więc preparat szybciej znika w porach materiału i może pozostawić ciemne plamy. Jest na to jednak prosty sposób. Doniczkę lub nogę kwietnika oklejamy najpierw szeroką taśmą malarską, a wazelinę nanosimy na jej powierzchnię. Po zakończeniu ochrony całość można zdjąć bez żmudnego szorowania.
Liści, zielonych łodyg, młodych przyrostów, pąków i korzeni powietrznych nie smarujemy wazeliną. Tłusta powłoka zatyka część aparatów szparkowych, przez które roślina pobiera dwutlenek węgla i oddaje parę wodną. Pokryta tkanka ma utrudnioną wymianę gazową, może żółknąć, pokrywać się plamami, a z czasem obumierać. Preparatu nie nanosimy również na powierzchnię ziemi ani otwory odpływowe. Zablokowany odpływ sprzyja zastojowi wody, niedotlenieniu korzeni i ich gniciu.
Gatunek rośliny ma mniejsze znaczenie niż miejsce aplikacji. W ten sam sposób można zabezpieczyć pojemniki z monsterą, fikusem, draceną, juką, cytrusem czy pelargonią, o ile wazelina znajduje się poza zasięgiem ich pędów. U roślin pnących oraz zwisających, między innymi epipremnum,hoji i filodendronów, pędy trzeba podwiązać lub skierować poza posmarowane obrzeże. Liść oparty o doniczkę zabrudzi się i posłuży owadom za pomost prowadzący ponad zabezpieczeniem.

Stan lepkiego pasa warto kontrolować raz w tygodniu, a w zakurzonym mieszkaniu nawet częściej. Włosy, sierść, pajęczyny i rozsypane podłoże osiadają na wazelinie, zmniejszając jej przydatność. Zużytą warstwę najlepiej zebrać papierowym ręcznikiem, przetrzeć powierzchnię i nanieść świeżą porcję.
Na jakie szkodniki wazelina działa najlepiej?
Wazelina najlepiej sprawdza się wobec szkodników, które nie latają, lecz wspinają się po ściankach doniczek, podstawkach, półkach i nogach kwietników. Lepki pierścień może zatrzymać:
- mrówki;
- skorki;
- drobne chrząszcze;
- dorosłe opuchlaki.
Szczególną uwagę powinniśmy zwrócić na te ostatnie. Żerują po zmroku, a ich obecność zdradzają charakterystyczne, półokrągłe wygryzienia na brzegach liści. Dorosłe osobniki nie potrafią latać, więc wazelinowa obręcz umieszczona na trasie ich wędrówki ma szansę je przechwycić. Groźniejsze są jednak białe, wygięte w literę C larwy, które przebywają w ziemi i podgryzają korzenie. Warstwa na doniczce ich nie dosięgnie.
Mrówkom, otwiera się w nowym oknie wazelina odcina drogę prowadzącą do rośliny, ale nie usuwa przyczyny ich obecności. Robotnice często odwiedzają rośliny opanowane przez mszyce, wełnowce lub czerwce, ponieważ zbierają wydzielaną przez nie słodką spadź. Jeśli mimo zabezpieczenia mrówki wciąż pojawiają się na parapecie, trzeba zajrzeć pod liście, obejrzeć ich nasady, rozwidlenia pędów i otwory odpływowe. Kolonia może również znajdować się w podłożu. W takiej sytuacji posmarowanie pojemnika ograniczy ruch owadów, lecz nie rozwiąże problemu ukrytego wewnątrz doniczki.
Inne zastosowanie ma wazelina naniesiona cienko na żółtą kartę. Taki domowy lep wychwytuje część dorosłych ziemiórek, otwiera się w nowym oknie i mączlików, a zarazem pozwala ocenić, czy ich liczba rośnie. Pułapkę na ziemiórki ustawiamy nisko, kilka centymetrów nad podłożem, ponieważ właśnie w tej strefie dorosłe osobniki latają i składają jaja. Sam lep nie dosięgnie larw żerujących w wilgotnej ziemi. Jeśli na karcie szybko przybywa czarnych muszek, należy ograniczyć podlewanie, opróżniać podstawkę po każdym nawodnieniu i usuwać opadłe liście. Stale mokre, bogate w rozkładające się resztki podłoże zapewnia ziemiórkom bardzo dobre warunki rozwoju, a jednocześnie zwiększa ryzyko gnicia korzeni.
Posmarowanie doniczki wazeliną niewiele pomoże w zwalczaniu przędziorków, wciornastków, mszyc, tarczników i wełnowców.
Te szkodniki przebywają przede wszystkim na liściach, młodych przyrostach oraz w kątach pędów, więc rzadko trafiają na wazelinowy pas. Pojedynczy osobnik może przykleić się do pułapki, lecz zasadnicza część populacji pozostanie na roślinie.
Porażony okaz należy odsunąć od pozostałych doniczek, obejrzeć przez lupę i zastosować metodę dobraną do rozpoznanego gatunku. Lepka obręcz pełni tu funkcję dodatkowego zabezpieczenia, szczególnie podczas kwarantanny roślin przyniesionych ze sklepu, balkonu lub tarasu. Nie zastąpi jednak dokładnych oględzin i zwalczania szkodników w miejscu ich żerowania.
Źródła: deccoria.pl













