Spis treści:
- Paprocie, zielistki i monstery - domowa dżungla jak za dawnych lat
- Makramy i wiszące kwietniki - dodatki, bez których nie było modnego salonu w latach 80.
- Kaktusy i sukulenty w geometrycznych doniczkach - znów je uwielbiamy
- Jak dbać o babcine rośliny, aby zdobiły mieszkanie przez długie lata?
Paprocie, zielistki i monstery - domowa dżungla jak za dawnych lat
Domowa dżungla, czyli kilka dużych roślin zielonych ustawionych w jednym miejscu, zdobiła wiele mieszkań kilkadziesiąt lat temu. Dziś takie aranżacje znów wracają do łask.
Popularne są przy tym te same gatunki, takie jak monstera, otwiera się w nowym oknie, zielistka, sansewieria czy paprotka. Są one świetnym wyborem do współczesnych mieszkań, ponieważ większość z nich jako rośliny tropikalne dobrze znosi słabsze światło i ogrzewane zimą pokoje. W niedużym mieszkaniu w mieście mogą też częściowo zastąpić ogród, a przy przeprowadzce łatwo jest zabrać je ze sobą.
Najciekawiej wygląda kompozycja z roślin o różnej wysokości i pokroju. Zestawione razem nawilżają też wokół siebie powietrze, ponieważ woda odparowuje zarówno z podłoża, jak i z liści. Doniczki nie powinny jednak stać zbyt ciasno, bo brak przewiewu sprzyja chorobom grzybowym, takim jak mączniak prawdziwy.
Na uwagę zasługuje monstera dziurawa, która stała się symbolem współczesnej mody na rośliny doniczkowe. Jej duże liście z głębokimi wcięciami i otworami najlepiej wyglądają w tle kompozycji, w jasnym miejscu blisko okna. W wilgotniejszym powietrzu wśród innych roślin wytwarza też większe liście.
Paprocie, takie jak nefrolepis wyniosły, potocznie nazywany paprotką, były ozdobą mieszkań już w epoce wiktoriańskiej. Ich długie, łukowato wygięte liście najładniej wyglądają na wysokim kwietniku, z którego mogą swobodnie zwisać. Kwietnik najlepiej ustawić nieco dalej od okna niż monsterę, której liście osłonią paproć przed bezpośrednim słońcem. Wymaga ona powietrza o wilgotności 40-50 proc., skorzysta więc z sąsiedztwa innych roślin.
Zielistkę Sternberga, otwiera się w nowym oknie najlepiej ustawić na szafie, wysokiej półce albo w makramie. Jej wąskie liście często mają biały lub kremowy pasek, który rozjaśnia ciemną zieleń paproci i monstery. Należy też do najłatwiejszych w uprawie roślin doniczkowych.
Sansewieria gwinejska, nazywana też wężownicą, ma sztywne, pionowe liście, które dobrze kontrastują z miękkimi, łukowatymi kształtami paproci i zielistki. Znosi słabe światło i suche powietrze, dzięki czemu może stać w głębi pokoju, na skraju całej grupy.
Makramy i wiszące kwietniki - dodatki, bez których nie było modnego salonu w latach 80.
Makramy, otwiera się w nowym oknie, czyli osłonki na doniczki wiązane ze sznurka w ozdobne węzły, po latach znów stały się modne za sprawą rękodzielników. Pozwalają one zawiesić roślinę przed oknem, w rogu pokoju albo pod sufitem, a przy tym zachowują naturalny wygląd. Taką osłonkę możesz wykonać samodzielnie z grubego bawełnianego sznurka lub kupić gotową. Najlepiej prezentują się w niej gatunki o długich, zwisających liściach, takie jak zielistka czy nefrolepis, które opadają poza jej krawędź i zasłaniają zwykłą plastikową doniczkę.
Przy zawieszaniu makramy pamiętaj o ciężarze doniczki - ceramika z mokrą ziemią waży sporo. Lepiej zastąpić ją lekkim plastikowym pojemnikiem z otworami w dnie, przez które odpłynie nadmiar wody. Przed zawieszeniem zważ roślinę tuż po podlaniu i dobierz hak o dopuszczalnym obciążeniu większym niż ta masa, aby kwietnik nie spadł.
Kaktusy i sukulenty w geometrycznych doniczkach - znów je uwielbiamy
Sukulenty, otwiera się w nowym oknie po latach przerwy znów pojawiają się na parapetach, a wraz z modą na wnętrza w stylu boho do mieszkań wracają także duże kaktusy. Obie grupy roślin dobrze nadają się dla osób, które często wyjeżdżają lub zapominają o podlewaniu, ponieważ gromadzą wodę w grubych liściach i pędach.
Niewielkie gatunki zajmują mało miejsca, dlatego na jednym parapecie możesz zestawić na przykład kuliste kaktusy z rozetowymi sukulentami. Ceramiczne lub betonowe doniczki o geometrycznych kształtach dobrze pasują do ich regularnej budowy, a jednolity kolor osłonek sprawi, że nawet różne rośliny stworzą spójną całość. Najlepiej ustawić je od strony południowej, południowo-zachodniej lub zachodniej.
Geometryczne doniczki często nie mają otworu w dnie, przez co woda zbiera się przy korzeniach i powoduje ich gnicie. Roślinę najlepiej posadzić w zwykłej plastikowej doniczce z odpływem, a ozdobną traktować jak osłonkę. Wodę, która po podlaniu w niej zostanie, wylej najpóźniej po godzinie.
Jak dbać o babcine rośliny, aby zdobiły mieszkanie przez długie lata?
Aby paprotka, monstera i sansewieria przez wiele lat zachowały ozdobny wygląd, przesadź je do większej doniczki ze świeżą ziemią, gdy korzenie wypełnią starą i zaczną wyrastać przez otwory w dnie. Zabieg wykonaj wiosną lub na początku lata, w okresie intensywnego wzrostu. Nowy pojemnik powinien być szerszy od bryły korzeniowej o 2-5 cm.
Każdy z tych gatunków inaczej znosi suszę. Ziemia w doniczce paprotki powinna być stale lekko wilgotna, więc podlej roślinę obficie, zanim całkiem wyschnie. Monsterę wystarczy nawodnić, gdy wierzchnia warstwa obeschnie na głębokość 5-7 cm. Zielistka gromadzi zapasy w grubych, mięsistych korzeniach i bez szkody przetrwa dłuższe przerwy. Sansewieria, kaktusy i sukulenty najczęściej giną od nadmiaru wody, która powoduje gnicie, dlatego sięgnij po konewkę dopiero wtedy, gdy podłoże będzie całkowicie suche.
Zimą rośliny rosną wolniej i pobierają mniej wody. Ogranicz wtedy podlewanie i przerwij nawożenie aż do wiosny. Odsuń też doniczki od kaloryferów, których gorące, suche powietrze wysusza brzegi liści.
Kaktusy pustynne, otwiera się w nowym oknie zakwitną wiosną lub na początku lata jedynie po zimowym okresie spoczynku. Od drugiej połowy listopada do marca najlepiej trzymać je w jasnym miejscu, gdzie nocą jest 4-10°C, na przykład przy oknie w pokoju z zakręconym kaloryferem, i w tym czasie nie podlewać ich wcale. Inaczej jest z grudnikiem, który kwitnie zimą i zawiąże pąki tylko wtedy, gdy w pomieszczeniu nie ma więcej niż 18°C, a po zmroku nie pada na niego światło lamp.
Wiele babcinych roślin przechodziło z rąk do rąk w postaci młodych sadzonek, które łatwo uzyskać z dorosłego okazu. Rozetki zielistki wystarczy posadzić w osobnych doniczkach. Dużą paprotkę lub sansewierię najlepiej podzielić na kilka części przy wiosennym przesadzaniu.
źródło: deccoria.pl













