Spis treści:
- Dlaczego luksfery wracają do łazienek?
- Luksfery dawniej a dziś: czym różnią się nowoczesne od tych z czasów PRL?
- Jak wykorzystać luksfery w łazience?
Dlaczego luksfery wracają do łazienek?
Luksfery mocno kojarzą się z budownictwem z czasów PRL-u, ale ich historia zaczęła się znacznie wcześniej. Już pod koniec XIX wieku rozwijano szklane elementy budowlane, które miały wpuszczać światło do wnętrza, a jednocześnie ograniczać widoczność z drugiej strony. W XX wieku rozwiązanie szybko znalazło zastosowanie w klatkach schodowych, korytarzach, łazienkach i budynkach użyteczności publicznej, czyli wszędzie tam, gdzie potrzebne było doświetlenie bez klasycznego okna.
W Polsce luksfery szczególnie rozpowszechniły się w drugiej połowie XX wieku i właśnie wtedy wykształcił się ich charakterystyczny wizerunek. Najczęściej stosowano podobne kwadratowe bloczki, szerokie spoiny i duże powierzchnie przeszkleń, dlatego z czasem zaczęły być kojarzone nie tyle z funkcjonalnością, ile z konkretną estetyką bloków, szkół czy urzędów. Gdy w latach 90. i później popularność zdobyły duże tafle szkła, lekkie ścianki działowe i minimalistyczne wykończenia, luksfery zaczęły znikać z projektów i często usuwano je podczas remontów.
Dziś wracają przede wszystkim dlatego, że odpowiadają na praktyczny problem współczesnych mieszkań. Przepuszczają światło, ale nie zapewniają pełnego wglądu do wnętrza, są odporne na wilgoć i pozwalają oddzielić strefę prysznica, toalety czy pralni bez budowania pełnej, zaciemniającej ściany.

Luksfery dawniej a dziś: czym różnią się nowoczesne od tych z czasów PRL?
Zmiany dotyczą przede wszystkim wyglądu i możliwości dopasowania pustaków do konkretnego wnętrza. Dawniej wybór był niewielki, dlatego większość realizacji wyglądała podobnie: kwadratowe bloczki, wyraźna faktura i szerokie spoiny. Dziś producenci oferują znacznie więcej wariantów, a szklana ściana może pełnić zarówno funkcję dekoracyjną, jak i użyteczną.
Najważniejsze różnice to:
- Więcej wykończeń - dostępne są modele bezbarwne, mleczne, satynowane, ryflowane, przyciemniane i barwione.
- Większa kontrola prywatności - faktura i stopień matowienia wpływają na to, ile światła przechodzi przez ścianę i jak dobrze zasłania ona to, co znajduje się po drugiej stronie.
- Lepsze parametry użytkowe - współczesne pustaki mogą zapewniać lepszą izolację termiczną i akustyczną, a niektóre serie mają również podwyższoną odporność na pęknięcia i zarysowania.
- Więcej możliwości projektowych - dostępne są elementy narożne, różne formaty oraz systemy pozwalające ograniczyć widoczność spoin i tworzyć estetyczne konstrukcje.
Zmienił się również sposób wykorzystania tego materiału. Zamiast dużych przeszkleń zajmujących niemal całą ścianę coraz częściej stosuje się niewielkie fragmenty dopasowane do konkretnej aranżacji. Dzięki temu szklane pustaki nie dominują we wnętrzu i nie przytłaczają go wizualnie.
Jak wykorzystać luksfery w łazience?
Jednym z najczęstszych zastosowań pustaków tego typu jest dziś ścianka przy prysznicu typu walk-in. Szklane pustaki przepuszczają światło, ale znacznie ograniczają widoczność, dlatego pozwalają oddzielić strefę kąpielową bez efektu ciężkiej, pełnej ściany. W większej łazience można w ten sposób wydzielić również toaletę, wannę albo część gospodarczą z pralką i suszarką. W małym wnętrzu często wystarczy natomiast krótka przegroda, która zapewnia więcej prywatności, a jednocześnie nie zamyka optycznie całego pomieszczenia.
Luksfery okazują się szczególnie praktyczne w łazienkach bez okna. Jeżeli pomieszczenie sąsiaduje z dobrze doświetlonym korytarzem, sypialnią lub innym pokojem, fragment pełnej ściany można zastąpić pasem albo większą powierzchnią z pustaków szklanych. Dzięki temu część światła dziennego przedostaje się do łazienki, podczas gdy faktura lub matowe wykończenie szkła ogranicza widoczność z drugiej strony.
Za metr kwadratowy prostej ścianki trzeba dziś zapłacić około 500-900 zł wraz z podstawowymi materiałami i montażem. Pustaków szklanych nie przycina się na wymiar tak swobodnie, jak płytek, dlatego szerokość i wysokość ścianki powinny wynikać z wymiarów poszczególnych elementów, grubości spoin oraz zastosowanego systemu montażowego. W nowoczesnych wnętrzach najlepiej sprawdzają się proste kompozycje z jednego rodzaju szkła, użyte jako konkretny element funkcjonalny.
Źródło: deccoria.pl












