Spis treści:
- Jakie są objawy zapowietrzonego grzejnika i dlaczego kaloryfer jest zimny na górze?
- Odpowietrzanie grzejnika krok po kroku - instrukcja dla zaworów ręcznych i automatycznych
- Odpowietrznik automatyczny - kapturek odkręcony czy dokręcony?
- Co zrobić, gdy po odpowietrzeniu grzejnik nadal nie grzeje?
- Czyszczenie wnętrza grzejnika przed sezonem - jak usunąć kurz z trudno dostępnych miejsc?
Jakie są objawy zapowietrzonego grzejnika i dlaczego kaloryfer jest zimny na górze?
Powietrze trafia do instalacji przy każdym uzupełnianiu wody i wydziela się z niej ponownie podczas podgrzewania, bo w ciepłej wodzie rozpuszcza się mniej gazów niż w zimnej. Pęcherzyki zbierają się tam, gdzie płynie ona najwolniej, a takim miejscem jest szeroka komora grzejnika. W rurze o małym przekroju strumień porywa je dalej, w grzejniku prędkość spada na tyle, że wypór wynosi je pod górną krawędź.
Zebrany pęcherz odcina tę część płyty od obiegu. Stal w kontakcie z powietrzem stygnie, bo powietrze przenosi w tej samej objętości nieporównanie mniej ciepła niż woda i szybko przyjmuje temperaturę pokoju. Dlatego kaloryfer jest zimny na górze, choć na dole bywa gorący w dotyku.
Objawy zapowietrzonego grzejnika słychać również w rurach. Pęcherzyki porwane przez strumień po uruchomieniu pompy przeciskają się przez zwężenia zaworów, co słychać jako bulgotanie i pojedyncze stuknięcia. Efekt wynika wprost z utraty powierzchni grzejnej - pomieszczenie nagrzewa się wolniej, termostat, otwiera się w nowym oknie dłużej utrzymuje kocioł w stanie pracy, co przekłada się później na wyższy rachunek za ogrzewanie.
Odwrotny układ temperatur wskazuje na zupełnie inną usterkę. Produkty korozji i zawiesina, krążące w wodzie są od niej cięższe i opadają tam, gdzie przepływ zwalnia, czyli na dno komory. Warstwa osadu odcina dolną część płyty od gorącej wody, więc grzejnik jest wtedy ciepły u góry i chłodny przy podłodze. Odpowietrzanie takiej blokady nie usunie, bo leży ona poniżej zaworu odpowietrzającego.
Odpowietrzanie grzejnika krok po kroku - instrukcja dla zaworów ręcznych i automatycznych
Zacznij od całkowitego otwarcia wszystkich głowic termostatycznych, zwykle na pozycji z cyfrą 5 lub symbolem słońca. Dopiero potem wyłącz kocioł i odczekaj, aż powietrze zbierze się w najwyższych punktach układu, a grzejniki ostygną - czas zależy od wielkości instalacji. Odpowietrzanie grzejnika ma sens dopiero na wychłodzonej instalacji, bo otwarcie zaworu przy gorącej wodzie grozi poparzeniem.
Zerknij też na manometr kotła. Prawidłową wartość dla zimnej instalacji podaje instrukcja, a przedziały bywają różne - dolna granica zaczyna się zwykle przy 1,0 bara. Zbyt niskie ciśnienie sprawia, że woda nie wypchnie powietrza i cały zabieg skończy się na syczeniu zaworów.
Zacznij od najniższej kondygnacji i przejdź kolejno w górę budynku, bo powietrze wędruje ku najwyższym punktom instalacji. Na każdym piętrze pierwszy w kolejce jest grzejnik najdalszy od kotła, ponieważ tam zbiera się go najwięcej.
Zawór odpowietrzający znajduje się w jednym z górnych narożników grzejnika. Podłóż pod niego szmatkę, podstaw kubek i otwórz go o ćwierć obrotu w lewo. Użyj do tego klucza odpowietrzającego albo płaskiego śrubokręta. Z zaworu uchodzi wtedy powietrze i słychać syk, a po chwili pojawia się woda. Zakręć zawór dopiero wtedy, gdy popłynie równy strumień bez pęcherzyków.
Każde odpowietrzenie obniża ciśnienie w układzie. Po obejściu wszystkich grzejników, otwiera się w nowym oknie wróć więc do manometru i powoli uzupełnij wodę. Zrób to ostrożnie, bo jeden długi ruch zaworem napełniającym łatwo prowadzi do przelania instalacji. Dopiero potem uruchom kocioł. Po prawidłowo wykonanym zabiegu objawy zapowietrzonego grzejnika powinny ustąpić.
Odpowietrznik automatyczny - kapturek odkręcony czy dokręcony?
Odpowietrzniki automatyczne montuje się tam, gdzie ręczne obchodzenie grzejników byłoby uciążliwe - przy kotle, na rozdzielaczu, w najwyższym punkcie pionu, czasem w narożniku samego grzejnika. Usuwają one powietrze samoczynnie i przez cały sezon nie wymagają obsługi. Przed sezonem sprawdź tylko, czy urządzenie stoi pionowo, czy nie zostało zamalowane przy remoncie i czy spod kapturka nie sączy się woda.

W modelach z pływakiem, czyli w wyższych mosiężnych korpusach, kapturek musi pozostać poluzowany, bo tamtędy uchodzi powietrze. W odpowietrznikach higroskopijnych, wkręcanych zwykle w narożnik grzejnika płytowego, jest odwrotnie - kapturek podczas pracy instalacji pozostaje dokręcony, a wkład wewnątrz blokuje wypływ wody po zetknięciu z nią. Płyn sączący się spod obudowy oznacza zanieczyszczenie pod gniazdem zaworu i kwalifikuje urządzenie do wymiany. Podobnie jest w przypadku zimnej górnej części grzejnika, który ma własny odpowietrznik automatyczny.
Co zrobić, gdy po odpowietrzeniu grzejnik nadal nie grzeje?
Gdy po odpowietrzeniu grzejnik nadal nie grzeje, sprawdź najpierw manometr. Wskazanie poniżej progu podanego w instrukcji kotła oznacza zbyt małą ilość wody w instalacji. Gdy ciśnienie spada co kilka dni, przyczyną jest już nieszczelność układu i tu potrzebna jest fachowa pomoc.
Gdy ciśnienie jest prawidłowe, sprawdź zawór termostatyczny. Pod głowicą tkwi metalowy trzpień, który otwiera i zamyka dopływ wody do grzejnika. Przez całe lato pozostaje on w jednej pozycji i często się zakleszcza. Odkręć głowicę i naciśnij go czymś tępym, na przykład trzonkiem śrubokrętu. Sprawny trzpień ustępuje pod naciskiem i sam wraca na miejsce. Zablokowany nie drgnie, a zawór zostaje wtedy przymknięty, choćby głowica była ustawiona na maksimum. Kilkukrotne naciśnięcie zwykle wystarcza, żeby go odblokować. Potem przykręć głowicę i odczekaj kilkanaście minut. Jeżeli grzejnik nadal jest zimny, zwróć się o pomoc do instalatora.
Pozostałe przyczyny wykraczają już poza domowe możliwości napraw. Osad na dnie grzejnika można usunąć dopiero po zdjęciu urządzenia ze ściany i przepłukaniu go. Inaczej ma się rzecz z urządzeniem, które jako jedyne pozostaje chłodne na końcu obiegu. Dociera do niego za mało wody, ponieważ instalacja rozdziela ją między grzejniki według nastaw na zaworach, a te przestają pasować po wymianie grzejnika albo wymianie rur. Poprawić je może tylko instalator.
W bloku dochodzi jeszcze jedna możliwość - powietrze zostaje w pionie, a odpowietrznik pionu jest w cudzym mieszkaniu. W takim przypadku zgłoś sprawę do administracji.
Czyszczenie wnętrza grzejnika przed sezonem - jak usunąć kurz z trudno dostępnych miejsc?
Wnętrze grzejnika płytowego wypełniają pionowe blaszki konwektora, a między nimi biegną wąskie szczeliny. Przez te przestrzenie przepływa powietrze, które zabiera ciepło do pokoju, więc warstwa kurzu w szczelinach obniża moc grzewczą. Czyszczenie wnętrza grzejnika, otwiera się w nowym oknie przed sezonem zaplanuj na dzień odpowietrzania, kiedy instalacja i tak jest wychłodzona.
Zacznij od odsłonięcia szczelin. Zdejmij głowicę termostatyczną, podważ płaskim śrubokrętem boczne osłony wpięte na zatrzaski i unieś górną kratkę. W długich grzejnikach przytrzymuje ją dodatkowo uchwyt ścienny. Odczep go, zdejmij kratkę i od razu przykręć z powrotem, bo grzejnik wsparty tylko od spodu spadnie ze ściany.
Odsłonięte szczeliny najłatwiej odkurzyć wąską końcówką, wsuwaną pionowo w każdą z nich po kolei. Tam, gdzie końcówka nie sięga, użyj długiej giętkiej szczotki do grzejników.
Kurz z trudno dostępnych miejsc wypchniesz za pomocą suszarki do włosów. Rozłóż pod grzejnikiem wilgotny ręcznik, otwiera się w nowym oknie, ustaw zimny nawiew i skieruj strumień w szczeliny od góry. Brud opadnie wtedy na mokrą tkaninę, zamiast rozprzestrzenić się po pokoju. Na koniec przetrzyj obudowę z zewnątrz ściereczką zwilżoną wodą z płynem do naczyń i wytrzyj ją do sucha.
Źródło: deccoria.pl














