Jesień w ogrodzie

Bardzo stara metoda na użyźnienie gleby. Nic nie kosztuje, a regeneruje się w kilka tygodni

Po intensywnym okresie wegetacji jest pozbawiona energii, zubożona w składniki odżywcze i podatna na erozję. Fot. leximages/123RF.com
Po intensywnym okresie wegetacji jest pozbawiona energii, zubożona w składniki odżywcze i podatna na erozję.leximages123RF/PICSEL

Spis treści:

  1. Dlaczego gleba traci żyzność?
  2. Jak zregenerować glebę po sezonie?
  3. Inne sposoby na naturalne użyźnienie ziemi w ogrodzie

Dlaczego gleba traci żyzność?

Przeczytaj również

    Jak zregenerować glebę po sezonie?

    1. Wykopujemy obszar na głębokość 8–10 cm (więcej, jeśli używamy grubych kłód lub gałęzi).
    2. Pierwszą warstwą jest mokrykarton lub papier – bariera dla chwastów, która jednocześnie ulega biodegradacji.
    3. Następnie układamy kłody, gałęzie, patyki i inne resztki roślinne z ogrodu, które rozkładają się powoli, uwalniając składniki odżywcze w długim okresie.
    4. Kolejna warstwa to „zielone” materiały bogate w azot – świeża trawa, obierki warzywn e (bez tłuszczu i gotowania) – oraz „brązowe” elementy strukturotwórcze, czyli liście, słoma i zrębki.
    5. Całość posypujemy mączką kostną, źródłem fosforu wspierającego rozwój korzeni, a następnie przykrywamy żyzną, próchniczą glebą lub dobrej jakości ziemią ogrodową.
    6. Na wierzch trafia dojrzały kompost lub obornik, a opcjonalnie proszek z neem, który odstrasza szkodniki i dodatkowo wzbogaca podłoże.
    Zielone resztki z ogrodu, który zwykle wrzucamy do kompostownika lub wyrzucamy, doskonale użyźniają glebę po sezonie.
    Zielone resztki z ogrodu, który zwykle wrzucamy do kompostownika lub wyrzucamy, doskonale użyźniają glebę po sezonie.Andrea Ozerova123RF/PICSEL

    Inne sposoby na naturalne użyźnienie ziemi w ogrodzie

    • ściółkowanie resztkami roślinnymi – suche liście, rozdrobnione gałązki uzyskane po przycinaniu roślin, słoma czy skoszona trawa tworzą warstwę ochronną, która ogranicza parowanie wody, chroni mikroorganizmy i stopniowo uwalnia węgiel oraz mikroelementy;
    • podział bylin – irysy, liliowce, astry, piwonie, miętówki, szczypiorek, a nawet szałwia po rozdzieleniu szybciej się odnawiają, a poruszona gleba wokół nich jest bardziej napowietrzona, a pożyteczne bakterie częściej ją zasiedlają;
    • siew nawozów zielonych – gorczyca, facelia, wyka lub koniczyna wiążą azot, poprawiają strukturę gleby i ograniczają rozwój chwastów. Wysiane we wrześniu chronią podłoże przez całą jesień i zimę. Poplony zwiększają zawartość materii organicznej nawet o 25% w jednym sezonie. Wysiew najlepiej wykonać na lekko spulchnionej, wilgotnej glebie, przykrywając nasiona cienką warstwą ziemi (2–5 mm) i nigdy nie pozostawiając grządek odsłoniętych;
    • naturalne „dokarmianie” – fusy z kawy, pokruszone skorupki jaj, obierki warzywne czy napary z pokrzywy, skrzypu polnego i żywokostu dostarczają łatwo przyswajalnych składników odżywczych i pobudzają życie biologiczne w glebie.

    Przeczytaj również

    Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?