Spis treści:
- Czy liście dębu, buka i orzecha włoskiego nadają się do kompostowania?
- Co bezpiecznie można wrzucać na pryzmę kompostu?
Czy liście dębu, buka i orzecha włoskiego nadają się do kompostowania?
Wokół kompostowania opadłych liści drzew krąży wiele mitów i fałszywych przekonań. Prawda jest taka, że do kompostowania nadają się wszystkie zdrowe liście - bez szkodników i ich kokonów lub innych form przetrwalnikowych. Poszczególne gatunki charakteryzują się jednak odmiennymi właściwościami, przez co wymagają nieco innego podejścia.
- Liście dębu i buka zawierają dużo ligniny w porównaniu do większości innych drzew liściastych. Związki te odpowiadają za wzmocnienie i ochronę ścian komórkowych roślin, nadając blaszce liściowej jej charakterystyczną, skórzastą strukturę. Przez to liście dębu i buka mogą rozkładać się wyjątkowo powoli - dlatego też przed wrzuceniem na pryzmę, możemy je nieco rozdrobnić.
- Liście orzecha włoskiego zawierają juglon, czyli związek o działaniu allelopatycznym, mogący hamować wzrost wrażliwych roślin. Jednak jego ilość w suchych, opadłych już liściach jest śladowa. Zawarty w nich juglon ulega bowiem rozkładowi, przez co traci swoje toksyczne właściwości. Tak więc zebrane jesienią kruche, brązowe liście orzecha włoskiego możemy bezpiecznie wrzucić na pryzmę, najlepiej po rozdrobnieniu.
Pamiętajmy jednak, że liście - zarówno dębu, buka, jak i orzecha włoskiego - pełnią w kompoście funkcję tzw. brązowego komponentu, którego głównym zadaniem jest dostarczenie nawozowi cennego węgla. Aby kompostowanie suchych liści przebiegało sprawnie, musimy zrównoważyć ich udział materiałami zielonymi, czyli bogatymi w azot (np. resztki surowych warzyw i owoców, zielone pędy czy skoszona trawa).
Zalecana proporcja objętościowa pomiędzy tymi dwoma rodzajami materiałów powinna wynosić mniej więcej 2-3 części brązowe na 1 część zieloną. Pryzma, otwiera się w nowym oknie powinna być stale lekko wilgotna oraz napowietrzona poprzez przerzucanie (jesienią wystarczy 1-2 razy).
Co bezpiecznie można wrzucać na pryzmę kompostu?
Oprócz opisanych wyżej liści na przydomową pryzmę kompostową możemy bezpiecznie wrzucać także inne resztki roślinne oraz materiały biodegradowalne, m.in.:
- Obierki i surowe pozostałości warzyw oraz owoców - mogą być nawet podgniłe, ale nie powinny być zaatakowane przez szkodniki; unikajmy jednak roślin, które łatwo odbijają z korzeni, np. chrzanu.
- Zwiędłe kwiaty - najlepiej bez zawiązanych nasion.
- Fusy po kawie i herbacie liściowej - bez torebek, jeżeli nie mamy pewności co do ich biodegradowalności.
- Pokruszone skorupki jaj - wolno się rozkładają, ale dostarczają wapnia.
- Brązowe (twarde) skorupki orzecha włoskiego - zawierają jedynie śladowe ilości juglonu, który ulegnie rozkładowi na właściwie prowadzonej pryzmie.
- Skoszona trawa - dodajemy partiami i mieszamy z częścią brązową, otwiera się w nowym oknie, unikając zostawiania grubych placków trawy na powierzchni pryzmy.
- Gałązki i opadłe liście - rozkładają się dość wolno, dlatego rozdrabniamy je przed wrzuceniem; nie powinny być zaatakowane przez szkodniki.
- Czysty surowy karton i wytłoczki po jajkach - bez foliowych powłok i nadruków; te pochodzące z recyklingu mogą zawierać śladowe ilości metali ciężkich z poprzednich cykli życia papieru - wóczas lepiej wykorzystywać je do kompostu przeznaczonego do roślin ozdobnych.
- Skórki bananów i cytrusów - najlepiej z upraw ekologicznych, gdzie nie stosuje się chemicznych oprysków.
- Niewielkie ilości popiołu - w nadmiarze może nadmiernie podnieść odczyn pH nawozu, a później gleby.
- Słoma i obornik zwierząt roślinożernych - kurzy, owczy, bydlęcy czy koński.
Do pryzmy nie wrzucajmy natomiast mięsa, nabiału, tłuszczów ani resztek gotowanych potraw. To samo tyczy się odchodów psów i kotów, a także żwirku z kuwety (nawet jeżeli jest on biodegradowalny) - stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi z uwagi na liczne patogeny chorobotwórcze i pasożyty.
Źródło: deccoria.pl














