Spis treści:
- Co zrobić, gdy ciemierniki przekwitną?
- Nawożenie ciemierników po przekwitnięciu
- Usuwanie chorych części ciemierników, ich przesadzanie i dzielenie
Co zrobić, gdy ciemierniki przekwitną?
Po przekwitnięciu ciemierników (Helleborus) pojawiają się charakterystyczne zielonkawe owocostany. Są to zalążki nasion. Można je zostawić albo usunąć, w zależności od celu uprawy.
Pozostawienie przekwitłych kwiatów sprzyja samosiewowi. Rośliny zapylone przez owady wytwarzają nasiona, z których wyrastają młode egzemplarze o zróżnicowanych cechach.
Jeśli jednak zależy nam na silniejszym wzroście konkretnej kępy, lepiej usunąć kwiatostany. Wtedy roślina nie zużywa energii na wytwarzanie nasion, tylko kieruje ją do systemu korzeniowego i do liści. To szczególnie ważne w pierwszym sezonie po posadzeniu.
Nawożenie ciemierników po przekwitnięciu
To właśnie po kwitnieniu zaczyna się etap intensywnego budowania masy liściowej. A liście nie są tylko ozdobą, odpowiadają za gromadzenie zapasów potrzebnych do kwitnienia w kolejnym roku.
Ciemierniki należą do roślin o dużych wymaganiach pokarmowych. Najlepiej reagują na nawożenie organiczne, które stopniowo uwalnia składniki odżywcze i poprawia strukturę gleby.
Czego więc używać, a czego unikać:
- kompost - poprawia żyzność podłoża,
- mączka rogowa - dostarcza roślinie azot, źródło składników pokarmowych,
- gleba próchnicza - stabilizuje wilgotność, optymalne środowisko wzrostu,
- bez torfu i kory - zakwaszają glebę, a ciemierniki tego nie lubią,
- unikać gleby nadmiernie zasadowej - blokuje pobieranie składników odżywczych.
Takie nawożenie wykonuje się bezpośrednio po kwitnięciu, ponieważ wtedy roślina rozpoczyna intensywne magazynowanie substancji zapasowych.
Warto pamiętać, że ciemierniki dobrze sobie radzą w glebie gliniasto-próchniczej. Za kwaśne podłoże lub zbyt zasadowe, może hamować dostęp do składników pokarmowych.
Usuwanie chorych części ciemierników, ich przesadzanie i dzielenie
Po zakończeniu kwitnienia należy dokładnie obejrzeć liście rośliny. Jeśli widoczne są uszkodzenia mrozowe albo objawy chorób, porażone fragmenty trzeba usunąć jak najszybciej. Szczególnie groźna jest czarna plamistość liści - jeśli pozostawimy takie liście, to narażamy się na rozszerzenie choroby, a w ostateczności osłabienie i zamieranie rośliny. Usunięcie chorych fragmentów ograniczy rozpowszechnianie się patogenów i dodatkowo poprawi dostęp światła do młodych liści.
Innym problemem mogą wydawać się mszyce na młodych nasiennikach, ale doświadczeni ogrodnicy zalecają cierpliwość. Często owady znikają samoistnie albo stają się pożywieniem dla naturalnych drapieżników, np. biedronek.

Ciemierniki źle znoszą częste zmiany środowiska, ale jeśli przesadzanie jest konieczne, najlepiej to zrobić właśnie po kwitnieniu. W tym czasie można również podzielić starsze kępy na mniejsze fragmenty, to poprawi ich przyjęcie w nowym miejscu.
Po przekwitnięciu roślina przechodzi z fazy generatywnej w fazę budowania zapasów. Właśnie wtedy tworzy struktury odpowiedzialne za przyszłoroczne pąki. Jeśli w tym okresie zabraknie składników pokarmowych albo liście zostaną uszkodzone przez choroby, liczba kwiatów w następnym sezonie wyraźnie spadnie.
Dlatego powyższe działania po kwitnieniu są wskazane. Pamiętamy o usuwaniu przekwitłych kwiatów (o ile nie planujemy samosiewu), o organicznym nawożeniu oraz kontroli zdrowia liści. To właśnie ten etap decyduje, czy ciemierniki pozostaną tylko wiosenną ciekawostką, czy też staną się ozdobą ogrodu w kolejnym roku.
Źródło: Deccoria.pl












