Spis treści:
- Czy słońce rzeczywiście przyspiesza dojrzewanie pomidorów?
- Jak przyspieszyć dojrzewanie pomidorów?
- Dojrzewanie pomidorów poza krzakiem - dlaczego to działa?
- Jak przechowywać zerwane pomidory?
Czy słońce rzeczywiście przyspiesza dojrzewanie pomidorów?
Choć słońce jest niezbędne do wzrostu pomidorów i fotosyntezy, nie oznacza to, że bezpośrednio odpowiada za dojrzewanie owoców. Jak tłumaczy autorka nagrania, światło słoneczne nie jest czynnikiem, który uruchamia proces wybarwiania pomidorów.
Może się zdziwicie, ale bezpośrednie światło słoneczne w ogóle nie przyspiesza dojrzewania pomidorów. To odpowiednia temperatura i etylen powodują dojrzewanie, a nie światło słoneczne – wyjaśnia ogrodniczka z kanału Ogród i Kuchnia Moniki.
To ważna informacja zwłaszcza podczas letnich upałów. Gdy temperatura owoców przekracza około 30°C, produkcja likopenu - czerwonego barwnika odpowiedzialnego za kolor pomidorów - wyraźnie zwalnia, a nawet może się zatrzymać. Oznacza to, że silne nasłonecznienie połączone z wysoką temperaturą potrafi przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.
Co więcej, usuwanie zbyt wielu liści tylko po to, by owoce były mocniej nasłonecznione, również nie zawsze jest dobrym pomysłem. Jak zauważa prowadząca kanał, pomidory wystawione na bezpośrednie promienie słoneczne mogą nagrzewać się nawet o około 10°C bardziej niż otaczające je powietrze. W takich warunkach dojrzewanie zamiast przyspieszyć, może wyraźnie zwolnić.
Jak przyspieszyć dojrzewanie pomidorów?
Jeśli chcemy, żeby pomidory szybciej dojrzewały, warto skupić się na tym, co naprawdę ma znaczenie.
Najważniejszy jest etylen - naturalny gaz produkowany przez dojrzewające owoce. To właśnie on uruchamia procesy prowadzące do wybarwienia, zmiękczenia miąższu i rozwoju charakterystycznego aromatu.
Dobrym sposobem jest zerwanie pomidorów w chwili, gdy zaczynają delikatnie zmieniać kolor. Takie owoce są już fizjologicznie gotowe do dalszego dojrzewania i bez problemu zakończą ten proces w temperaturze pokojowej. Można również wykorzystać jabłko lub banana, które wydzielają sporo etylenu. Umieszczenie ich obok pomidorów przyspiesza dojrzewanie kolejnych owoców.
Prowadząca kanał zwraca również uwagę, że lekkie ograniczenie podlewania pod koniec sezonu czy ogłowienie roślin może wywołać łagodny stres, który sprzyja produkcji etylenu. Nie należy jednak dopuszczać do silnego przesuszenia roślin.
Dojrzewanie pomidorów poza krzakiem - dlaczego to działa?
W pewnym momencie pomidor dosłownie "odcina się" od rośliny. Gdy osiąga tzw. dojrzałość fizjologiczną i zaczyna się rumienić, w szypułce tworzy się strefa odcięcia (abscyzji). Od tej chwili do owocu przestają napływać cukry z krzewu, a dalsze dojrzewanie odbywa się już dzięki własnym enzymom i etylenowi. Oznacza to, że po zerwaniu proces nadal przebiega prawidłowo i nie wymaga już obecności rośliny.

Co ciekawe, pozostawienie niemal dojrzałych pomidorów na krzaku podczas intensywnych opadów lub obfitego podlewania może wręcz pogorszyć ich smak. Cukry nie są już dostarczane do owocu, natomiast woda nadal napływa, przez co miąższ staje się bardziej rozwodniony. Dodatkowo zaburzone może zostać rozmieszczenie pektyn, co skutkuje mączystą, ziarnistą konsystencją.
Jak przechowywać zerwane pomidory?
Gdy pomidor zaczyna zmieniać kolor, najlepiej zostawić go do dojrzewania w ok. 20°C. Nie potrzebuje dostępu do światła - może leżeć nawet w szufladzie lub kartonowym pudełku. Znacznie ważniejsza od nasłonecznienia jest odpowiednia temperatura.
Lepiej natomiast unikać lodówki. Temperatura poniżej około 12,5°C hamuje działanie enzymów odpowiedzialnych za rozwój smaku i aromatu. W efekcie pomidory stają się mniej wyraziste, nawet jeśli z zewnątrz wyglądają na dojrzałe.
To właśnie dlatego wystawianie pomidorów na pełne słońce tylko po to, by szybciej się wybarwiły, nie zawsze ma sens. Jeśli owoce zaczynają się już rumienić, lepiej zerwać je i pozwolić im spokojnie dojrzeć w temperaturze pokojowej. W takich warunkach ich smak nie ucierpi, a podczas upałów może być nawet lepszy niż w przypadku pomidorów pozostawionych na krzaku.
Źródło: deccoria.pl












