Spis treści:
- Nasionnica trześniówka - wróg czereśni
- Czym pryskać czereśnie, żeby nie były robaczywe?
- Co jeszcze może pomóc w walce ze szkodnikami?
Nasionnica trześniówka - wróg czereśni
Nasionnica trześniówka to niewielka muchówka osiągająca około 3-5 mm długości. Ma ciemne ciało i charakterystyczne skrzydła z ciemnymi pasami. Największe szkody wyrządzają jednak nie dorosłe owady, lecz ich larwy.
Samice składają jaja pod skórką owoców czereśni, najczęściej od końca maja do końca czerwca. Po około 10-14 dniach wykuwają się białe larwy, które żywią się miąższem owoców. To właśnie przez nie czereśnie stają się miękkie, brunatnieją i zaczynają gnić.
Problem bywa trudny do opanowania, bo szkodnik dużą część swojego cyklu życia spędza w glebie. Larwy opuszczają owoce i zimują pod drzewem w postaci poczwarek. Wiosną z ziemi wylatują kolejne muchówki i cały proces zaczyna się od nowa.
Czym pryskać czereśnie, żeby nie były robaczywe?
W przydomowych ogrodach wiele osób sięga po naturalne metody ochrony. Jedną z najpopularniejszych jest oprysk z czosnku. Intensywny zapach działa odstraszająco na część szkodników, w tym nasionnicę trześniówkę. Nie eliminuje jej całkowicie, ale może ograniczyć składanie jaj w owocach.
Przepis na oprysk z czosnku:
- 200 gramów obranych ząbków czosnku należy drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę;
- czosnek zalewa się 10 litrami wody;
- mieszankę odstawiamy na 24 godziny w ciemnym miejscu;
- po przecedzeniu można dodać 1 łyżkę płynu do mycia naczyń, która poprawi przyczepność cieczy do liści i owoców;
- opryskujemy dokładnie liście, gałęzie, zawiązki owoców oraz ziemię wokół drzewa.
Pierwsze opryski wykonuje się zwykle w maju, a ostatnie w czerwcu. Zabieg warto powtarzać co 7-10 dni, szczególnie w okresie lotu muchówek.
Odstraszająco mogą działać również opryski przygotowane z piołunu lub wrotyczu. Rośliny te zawierają intensywnie pachnące substancje, które utrudniają szkodnikom odnalezienie odpowiedniego miejsca do składania jaj na owocach.

Co jeszcze może pomóc w walce ze szkodnikami?
Naturalny oprysk może ograniczyć problem, ale nie daje stuprocentowej ochrony. W przypadku nasionnicy trześniówki najważniejsze jest połączenie kilku metod jednocześnie. Duże znaczenie ma ograniczenie liczby larw zimujących pod drzewem i kontrolowanie momentu pojawienia się muchówek.
Jednym ze sposobów profilaktycznych jest przekopywanie ziemi wokół czereśni jesienią lub wczesną zimą: poczwarki znajdujące się w glebie zostają wtedy wyciągnięte na powierzchnię, gdzie niszczy je mróz lub ptaki. Warto też regularnie zbierać opadłe i robaczywe owoce - larwy znajdujące się w środku nie zdążą przejść do gleby i przepoczwarczyć się.
Można także rozwieszać żółte tablice lepowe, które przyciągają muchówki, a takie pułapki pomagają monitorować pojawienie się szkodnika i ograniczać jego liczebność.
Jeśli natomiast rozłożymy pod koroną drzewa agrowłókninę lub siatkę to utrudniamy tym samym szkodnikom wydostanie się z gleby, a larwom schowanie się w ziemi.
Można też posadzić po prostu bardzo wczesne odmiany czereśni. Część z nich dojrzewa jeszcze przed masowym składaniem jaj przez nasionnicę.
Szybka reakcja i regularne działania profilaktyczne są dość ważne. Gdy jednak zawiodą, warto rozpatrzyć użycie naturalnego środka odstraszającego jakim jest właśnie oprysk z czosnku.
Źródło: Deccoria.pl












