Spis treści:
- Przekopywanie czy metoda "no-dig"? Nowoczesne podejście do uprawy
- Badanie pH gleby domowymi sposobami - dlaczego warto to zrobić w kwietniu?
- Wytyczanie ścieżek i grządek w ogrodzie
- Poplony na zielony nawóz - co wysiać teraz, by poprawić strukturę ziemi
Przekopywanie czy metoda "no-dig"? Nowoczesne podejście do uprawy
Tradycyjne wiosenne przekopywanie szybko spulchnia zbitą ziemię. Sprawdza się zwłaszcza na grządkach zakładanych od zera, gdzie podłoże jest mocno zbite lub zachwaszczone.
Coraz więcej ogrodników rezygnuje z niego jednak na rzecz metody "no-dig", spopularyzowanej przez brytyjskiego ogrodnika Charlesa Dowdinga. O co w niej chodzi? Zamiast odwracać warstwy ziemi, nakłada się na jej powierzchnię 3-5 cm dojrzałego kompostu. Dżdżownice i mikroorganizmy glebowe same wciągają materię organiczną w głębsze warstwy i spulchniają podłoże. Naturalna struktura gleby pozostaje wtedy nienaruszona, a grzyby, które wspierają funkcjonowanie korzeni, mogą działać bez przeszkód.
Które podejście wybrać? Jeśli twoja grządka funkcjonuje od kilku lat i gleba jest w dobrej kondycji, metoda "no-dig" oszczędzi ci pracy i da lepsze efekty. Przy zakładaniu nowego warzywnika na ubitej, trawiastej powierzchni jednorazowe przekopanie bywa konieczne - potem jednak możesz przejść na system bez kopania. W obu przypadkach warto jednak wzbogacić glebę kompostem, zanim przejdziesz do sadzenia roślin.
Badanie pH gleby domowymi sposobami - dlaczego warto to zrobić w kwietniu?
Odczyn gleby decyduje o tym, czy rośliny będą w stanie przyswajać składniki pokarmowe. Większość warzyw i ziół preferuje pH w zakresie 6,0-7,0. Zbyt niska lub zbyt wysoka wartość blokuje dostęp do fosforu, żelaza czy magnezu, nawet jeśli w glebie jest ich pod dostatkiem. Sprawdź podłoże, zanim zaczniesz sadzić rośliny.
Jak to zrobić? Najprościej za pomocą octu i sody oczyszczonej. Pobierz próbki ziemi z głębokości 15-20 cm w kilku miejscach grządki. Przygotuj dwa słoiczki - do każdego wsyp łyżkę gleby i zalej wodą destylowaną, by powstało rzadkie błoto. Do pierwszego słoiczka dodaj łyżkę sody oczyszczonej - jeśli roztwór się pieni, gleba ma odczyn kwaśny. Do drugiego wlej łyżkę octu - bąbelki i syczenie oznaczają odczyn zasadowy. Brak reakcji w obu naczyniach wskazuje na odczyn zbliżony do obojętnego.
Pamiętaj, że test z octem i sodą daje jedynie orientacyjny wynik - nie określisz nim dokładnej wartości pH. Jeśli potrzebujesz dokładniejszego odczytu, kup w sklepie ogrodniczym kwasomierz z płynem Helliga lub papierki lakmusowe z wielokolorową skalą. Próbek nie pobieraj tuż po nawożeniu, bo wynik będzie zafałszowany.
Wytyczanie ścieżek i grządek w ogrodzie
Układ grządek warto zaplanować z góry, na cały sezon Szerokość grządki powinna pozwalać ci swobodnie sięgnąć na jej środek bez wchodzenia na powierzchnię uprawną - to około 100-120 cm. Ścieżki między grządkami powinny mieć co najmniej 40 cm szerokości, a jeśli korzystasz z taczki - 60 cm.

Wyznacz obrysy sznurkiem naciągniętym na palikach. Grządki wytycz w osi północ-południe, by rośliny przez cały dzień dostawały równomierną dawkę słońca. W ogrodach ze spadkiem terenu lepiej sprawdzi się układ w poprzek zbocza - ogranicza erozję podczas ulewnych deszczy.
Stały układ ścieżek to jedna z podstaw metody "no-dig" - zapobiega deptaniu powierzchni uprawnej. Dzięki temu ziemia na grządkach pozostaje luźna i napowietrzona przez cały sezon.
Poplony na zielony nawóz - co wysiać teraz, by poprawić strukturę ziemi
Jeśli część grządek będzie czekać na majowe nasadzenia, nie zostawiaj ich pustych. Wysiej poplon, który w ciągu kilku tygodni poprawi strukturę gleby, wzbogaci ją w azot i zwiększy zawartość próchnicy. W kwietniu i na początku maja, gdy ziemia jest już rozmarznięta i ma co najmniej 5-8°C, możesz wysiać kilka sprawdzonych gatunków.
Jednym z najpopularniejszych wiosennych poplonów jest facelia błękitna. Kiełkuje szybko, ma niewielkie wymagania glebowe i wytwarza dużą masę zieloną już po kilku tygodniach. Przyciąga też pszczoły i inne owady zapylające. Nasiona wysiej na głębokość 1,5-2 cm, w rozstawie rzędów co 15-20 cm. Facelia nie należy do żadnej z rodzin typowych warzyw ogrodowych, więc nie koliduje z późniejszym płodozmianem.
Bobik, wyka siewna i łubin wąskolistny należą do rodziny bobowatych. Na ich korzeniach żyją bakterie brodawkowe, które pobierają azot wprost z powietrza i przekazują go glebie. Po ścięciu zieloną masę wymieszaj z wierzchnią warstwą ziemi lub pozostaw jako mulcz - skutecznie zastępują one kompost.
Koniczyna perska i aleksandryjska dobrze sprawdzą się jako szybki poplon na wolne fragmenty grządek - już po 6-8 tygodniach od siewu są gotowe do przyorania. Owies z kolei skutecznie ogranicza rozwój chwastów i tworzy gęstą masę korzeniową, która spulchnia podłoże. Możesz też łączyć kilka gatunków - mieszanka facelii z wyką albo bobiku z owsem uzupełnia niedobory różnych składników w glebie.
Co warto wybrać? Na glebach piaszczystych, ubogich w azot, postaw na bobowate - bobik, wykę lub łubin. Na ziemiach cięższych, gliniastych, lepiej sprawdzi się facelia lub owies, których korzenie skutecznie spulchniają zbite podłoże. Zanim poplony zakwitną, zetnij je i lekko wymieszaj zwiędłą masę z wierzchnią warstwą ziemi lub pozostaw jako ściółkę. Odczekaj minimum dwa tygodnie przed sadzeniem warzyw - rozkładająca się masa zielona chwilowo wiąże azot z gleby, co mogłoby spowolnić wzrost młodych sadzonek.
Źródło: deccoria.pl















