Spis treści:
- Kiedy nawozić hortensje? Kluczowe terminy w kalendarzu ogrodnika
- Najlepszy nawóz do hortensji: mineralny, organiczny czy specjalistyczny
- Domowy sposoby na dokarmianie hortensji
Kiedy nawozić hortensje? Kluczowe terminy w kalendarzu ogrodnika
Hortensje nazywane są kapryśnymi, bo często bez wyraźnego powodu kwitną coraz słabiej. Trudno im się dziwić, rośliny krótkim czasie muszą zbudować masę zieloną i duże kwiatostany. Dlatego moment nawożenia ma bezpośredni wpływ na to, ile pąków kwiatowych krzew zdoła wytworzyć.
Pierwsze nawożenie wykonuje się wiosną, gdy hortensja rusza z wegetacją. Ten termin wypada najczęściej na początku kwietnia, kiedy krzew zaczyna intensywnie rozwijać liście. To właśnie wtedy roślina potrzebuje solidnej dawki składników budulcowych, które pobudzą wzrost pędów. Na nich u większości odmian zawiążą się późniejsze kwiaty. Pierwsze nawożenie powinno zwierać sporo azotu, by roślina wytworzyła dużo masy zielonej. To zdecyduje o procesach fotosyntezy, która dostarczały energii olbrzymim kwiatom.
Później hortensje nawozimy raz w miesiącu, ale już odżywkami bogatymi w fosfor i potas. To składniki wspierające układ korzeniowy i kwitnienie, które roślina zaczyna już w czerwcu. Dobrze rozwinięte korzenie pomogą krzewom pobierać składniki odżywcze, co da im siłę na wytworzenie i utrzymanie kwiatostanów. Jeśli późniejsze nawozy będą miały za dużo azotu, hortensje nie zakwitną.
Bardzo istotna jest górna granica nawożenia, którą wyznacza koniec lipca. Po tym czasie nie wolno już dostarczać nawozów pobudzających wzrost, ponieważ miękkie, młode pędy nie zdążą zdrewnieć przed zimą. Osłabi to roślinę i może doprowadzić do jej przemarznięcia. Wiosną może okazać się, że krzew stracił większość swoich pędów. Nie należy również nawozić roślin świeżo posadzonych, bo to przeszkodzi im w adaptacji. Najlepiej zacząć regularne odżywianie w drugim roku po posadzeniu.
Najlepszy nawóz do hortensji: mineralny, organiczny czy specjalistyczny
Choć na rynku dostępnych jest wiele preparatów, to te rośliny mają bardzo konkretne potrzeby. Kluczowe znaczenie ma odczyn gleby. Hortensje najlepiej rosną w podłożu lekko kwaśnym, dlatego źle znoszą nawozy zawierające duże wapnia. Z tego powodu tradycyjne nawozy uniwersalne często przynoszą im więcej szkody niż pożytku.
W przypadku tych krzewów najlepiej sprawdzają się naturalne nawozy organiczne o kwaśnym odczynie, na przykład dobrze przefermentowany obornik bydlęcy. To właśnie on jest tym składnikiem, który realnie wpływa na obfite kwitnienie hortensji. Obornik nie tylko dostarcza azotu, fosforu i potasu, ale również poprawia strukturę gleby, zwiększa zawartość próchnicy. Przede wszystkim jednak nie podnosi pH podłoża, co w przypadku hortensji ma kluczowe znaczenie.
Alternatywą są pelletowane nawozy z obornika, które działają wolniej, ale są wygodniejsze w stosowaniu. Składniki pokarmowe uwalniają się stopniowo, dokładnie tak, jak hortensja tego potrzebuje. W tym przypadku ryzyko przenawożenia jest znacznie mniejsze. W stosowaniu nawozów mineralnych trzeba pamiętać o tym, by te zawierające duże ilości azotu używać tylko w pierwszym nawożeniu. Potem nadmiar tego pierwiastka przeszkodzi w wytworzeniu kwiatostanów. Krzew będzie zielony, ale kwitnienie słabe.
W sytuacjach, gdy roślina wymaga szybkiego wsparcia, można sięgnąć po specjalistyczne nawozy do hortensji lub rododendronów. Zawierają one odpowiednio dobrane proporcje makro- i mikroelementów oraz są pozbawione wapnia, który blokuje pobieranie żelaza i prowadzi do chlorozy liści. Niektórzy, widząc, że hortensje wytarzają coraz mniej kwiatów, odruchowo sięgają po nawozy do roślin kwitnących. To błąd, bo często zawierają one wapń, który jeszcze bardziej wyhamuje kwitnienie akurat tych kwiatów.

Domowy sposoby na dokarmianie hortensji
W przydomowych ogrodach doskonale sprawdzają się także łagodniejsze, naturalne formy zasilana. Kompost lub dobrze rozłożona materia organiczna poprawiają strukturę gleby i zwiększają jej zdolność do zatrzymywania wody. To ważne, bo hortensje wyjątkowo źle reagują na przesuszenie podłoża.
Domowe sposoby zakwaszania gleby, takie jak fusy z kawy mają sens jako dodatkowe wsparcie w dokarmianiu hortensji. Nie zastąpią podstawowego nawożenia, bo dostarczają niewielkich ilości składników mineralnych. Za to regulują pH, co pośrednio wpływa na lepsze pobieranie substancji odżywczych z gleby.
Hortensjom dobrze zrobi również ściółkowanie korą drzew iglastych. Pomoże to w zatrzymaniu wilgoci w glebie, jest to ważne szczególnie w przypadku krzewów rosnących na słonecznych stanowiskach. Kora iglaków ma również właściwości lekko zakwaszające i działa długofalowo. Dzięki temu krzewy przez cały sezon wegetacyjny będą miały zapewniony odpowiedni odczyn gleby.
Trzeba jednocześnie pamiętać, że domowe sposoby nie zastąpią pełnowartościowego nawozu. Hortensja, aby wytworzyć swoje wielkie kwiaty, potrzebuje stabilnego dostępu do azotu na początku sezonu oraz fosforu i potasu w fazie formowania pąków. Bez tego nawet najlepsza pielęgnacja nie przełoży się na spektakularne kwitnienie.
Źródło: deccoria.pl











