Spis treści:
- Jak dbać o róże pnące jesienią i kiedy przerwać nawożenie?
- Czy obcinać róże pnące jesienią i jak zająć się pędami przed zimą?
- Jak zrobić kopczyk wokół róż pnących?
- Czym owinąć długie pędy róż pnących, żeby nie przemarzły?
Jak dbać o róże pnące jesienią i kiedy przerwać nawożenie?
Jesienna pielęgnacja róż pnących obejmuje nawożenie bez azotu, podlewanie przed mrozami i uprzątnięcie opadłych liści.
Stosowanie preparatów z azotem zakończ już wcześniej, z końcem lipca - ten pierwiastek pobudza wzrost miękkich pędów, które do zimy nie zdążą zdrewnieć i łatwo przemarzną.
Od połowy sierpnia do połowy października możesz zasilić róże nawozem jesiennym. Wybierz taki, w którym azotu jest mało albo nie ma go wcale - w oznaczeniu NPK na opakowaniu pierwsza liczba jest wtedy niska, a dwie kolejne wyraźnie wyższe. Fosfor i potas przyspieszają drewnienie pędów i poprawiają ich odporność na mróz. Nawóz rozsyp na wilgotną glebę - w suchej jego składniki nie rozpuszczą się i nie dotrą do korzeni.
Jeśli jesień jest sucha, obficie podlej róże, zanim ziemia zamarznie. Zimą korzenie nie nie mogą pobierać wody - zgromadzony wcześniej zapas wilgoci ochroni pędy przed wysychaniem w mroźne, wietrzne dni. Wodę wlej bezpośrednio przy nasadzie krzewu; nie mocz liści, bo wilgoć na nich sprzyja chorobom grzybowym.
Z tego samego powodu późną jesienią dokładnie zgrab liście spod krzewu i wyrzuć je do pojemnika na odpady zielone. Nie wrzucaj ich do kompostownika, bo chorobotwórcze zarodniki mogłyby wrócić z kompostem na rabatę.
Czy obcinać róże pnące jesienią i jak zająć się pędami przed zimą?
Jesienią ogranicz cięcie róż pnących do usunięcia pędów suchych, chorych i połamanych. Pozostałe przytnij dopiero wiosną, gdy miną silne mrozy - wtedy będzie wyraźnie widać, które pędy przemarzły. Odrosty z czarnymi plamami wytnij od razu - porażone chorobą nie dojrzewają przed zimą i mróz może je uszkodzić nawet pod okryciem.
Nie skracaj teraz długich pędów, zwłaszcza u róż pnących kwitnących raz w roku. Kwiaty tych odmian pojawiają się na pędach z poprzedniego sezonu, więc po jesiennym cięciu zakwitną słabiej. Zabieg wykonaj latem, zaraz po kwitnieniu.
Długie pędy, które zostają na krzewie, przywiąż sznurkiem ogrodowym lub miękką taśmą do pergoli, kratki albo ogrodzenia - w przeciwnym razie wiatr i śnieg łatwo je połamią. Jeśli któryś pęd jest za długi, żeby go przymocować, skróć go.
Jak zrobić kopczyk wokół róż pnących?
Aby ochronić pnie i korzenie róży pnącej przez mrozem, usyp wokół rośliny kopczyk z ziemi ogrodowej wymieszanej z dojrzałym kompostem. Powinien on mieć ok. 20-30 cm wysokości, na tyle, by zakrywał nasadę krzewu i miejsce szczepienia, czyli zgrubienie, na którym rośnie szlachetna odmiana. Jeśli to miejsce przemarznie, odmiany nie da się uratować. Z osłoniętej nasady wiosną wyrosną nowe pędy, nawet jeśli mróz zniszczy część nadziemną.
Kopczyk zrób tuż przed zamarznięciem gleby, w drugiej połowie listopada. Zbyt wczesne obsypanie może pobudzić okrytą część krzewu do wzrostu.
Ziemię przynieś z innego miejsca w ogrodzie, żeby nie odsłonić korzeni róży. Nie używaj torfu, który zatrzymuje dużo wody i sprzyja gniciu pędów. Do obsypania wybierz suchy materiał - okrycie ma chronić nasadę nie tylko przed mrozem, lecz także przed nadmierną wilgocią.
Na wierzch kopczyka połóż gałązki drzew iglastych, czyli stroisz. Osłaniają one ziemię przed porywistym, wysuszającym wiatrem i śniegiem oraz wyrównują jej temperaturę.
Czym owinąć długie pędy róż pnących, żeby nie przemarzły?
Aby długie pędy róż pnących nie przemarzły, owiń je białą agrowłókniną zimową o gramaturze 50 g/mkw, matą słomianą lub jutą albo osłoń gałązkami drzew iglastych. Szczególną uwagę poświęć odmianom powtarzającym kwitnienie, bo mróz zagraża im bardziej niż różom pnącym kwitnącym raz w roku.

Sposób okrycia zależy od wielkości krzewu. Młodą różę o giętkich pędach zdejmij z podpory i zwiąż jej pędy razem. Następnie ostrożnie przygnij je do ziemi i przykryj stroiszem, suchymi liśćmi lub agrowłókniną. Pędów nie zasypuj ziemią - przysypane mogą się ukorzenić.
Jeśli krzew jest duży i nie da się go zdjąć z pergoli bez połamania pędów, owiń go razem z podporą. Między pędy możesz też wetknąć gałązki iglaków. Całość przewiąż sznurkiem, żeby osłona trzymała się przy silnym wietrze.
Długich pędów nie owijaj folią ani innym materiałem, który nie przepuszcza powietrza. Pod taką osłoną zbiera się wilgoć, która powoduje gnicie. Okrycia nie zakładaj też zbyt wcześnie, bo w ciepłe dni krzew może się zaparzyć. Osłoń go dopiero po silniejszych przymrozkach, zwykle w połowie listopada.
Okrycie zdejmij wiosną, gdy minie ryzyko silnych mrozów. Z rozgarnięciem kopczyka nie spiesz się przy pierwszym ociepleniu, bo krótka odwilż nie oznacza końca zimy, a odsłoniętą nasadę może jeszcze uszkodzić przymrozek.
Źródło: deccoria.pl












