Spis treści:
- Kiedy przygotować glebę pod pomidory?
- Punktowe użyźnianie gleby - sekret udanej uprawy pomidorów
Kiedy przygotować glebę pod pomidory?
Pomidory, podobnie jak inne rośliny, potrzebują określonych warunków do wzrostu, kwitnienia i zawiązywania owoców. Wybór stanowiska pod ich uprawę nie może być przypadkowy - niezbędny jest dla nich dostęp do słońca i bogatej w składniki odżywcze gleby. Jaką ziemię lubią pomidory? Nie tylko urodzajną, ale też zasobną w próchnicę, łatwo nagrzewającą się, umiarkowanie wilgotną, napowietrzoną i przepuszczalną o lekko kwaśnym odczynie (pH 5,5-6,5). Dobrze sprawdza się podłoże piaszczysto-gliniaste.
Wysokie wymagania glebowe pomidorów sprawiają, że możemy je uprawiać już w pierwszym lub drugim roku po nawożeniu obornikiem. Stosujemy go jesienią, przekopując i spulchniając podłoże. To pierwszy, ale z pewnością nie ostatni etap przygotowywania gleby pod pomidory. Kolejne czynności wykonujemy wczesną wiosną.
Kiedy zabrać się do pracy? Najlepszy termin na przygotowanie gleby przypada na ok. miesiąc przed planowanym sadzeniem rozsady pomidorów na docelowym stanowisku. Tak duży odstęp czasowy pozwala, by zastosowane nawozy organiczne użyźniły podłoże i uwolniły składniki odżywcze, które staną się dostępne dla korzeni młodych roślin.
Punktowe użyźnianie gleby - sekret udanej uprawy pomidorów
Dobra, urodzajna gleba to połowa sukcesu w uprawie pomidorów. W kwietniu warto zadbać o jej jakość, by stworzyć jak najlepsze warunki wzrostu dla tych roślin i zapewnić sobie obfite zbiory. Jakie zabiegi wykonać, by prawidłowo przygotować glebę pod pomidory? Oto krótka instrukcja:
- Zaczynamy od pozbycia się ze stanowiska kamieni, chwastów, fragmentów korzeni oraz innych resztek roślinnych i przekopania podłoża na głębokość 20-30 cm;
- Na całej powierzchni rozsypujemy kompost, torf lub gotowe podłoże do pomidorów, a następnie mieszamy z wierzchnią warstwą gleby;
- Tak przygotowany zagon podlewamy deszczówką. Możemy też go wyściółkować słomą lub korą, by zabezpieczyć glebę przed wysychaniem.

Co jeszcze warto zrobić, by zapewnić sobie rekordowe zbiory pomidorów? Tomasz Wodziński, doświadczony ogrodnik z kanału infouprawa na YouTube, podzielił się sprytnym sposobem, który sam stosuje od lat. Jak zapewnia, użyźnianie punktowe, czyli przygotowanie podłoża bezpośrednio w miejscu, w którym posadzimy roślinę, daje znakomite efekty nawet na słabszych glebach.
Jak zastosować tę metodę? Na stanowisku wykopujemy dołki o szerokości 30 cm (dla wysokich pomidorów) lub 20 cm (dla odmian karłowych) oraz podobnej głębokości. Zachowujemy między nimi ok. 70-100 cm odstępu, w zależności od siły wzrostu uprawianych odmian. Następnie na dno każdego zagłębienia wsypujemy obornik granulowany. Jeśli korzystamy z bydlęcego, owczego lub końskiego, wsypujemy 2-3 garści, kurzego natomiast nieco mniej - 2-2,5 garści.
Tak przygotowane dołki zasypujemy wykopaną glebą albo, jeśli mamy ziemię słabej jakości, wcześniej mieszamy ją w stosunku 1:1 z kompostem. Wyrównujemy i miejsca zaznaczamy palikiem, a w drugiej połowie maja sadzimy tam rośliny. To pierwszy krok do zapewnienia sobie znakomitych zbiorów, pamiętajmy jednak również o doborze odpornych odmian pomidorów.
Źródła: deccoria.pl, youtube.com











