Spis treści:
- Jakie szkodniki atakują śliwę?
- Jak rozpoznać, że owoce śliwy zostały zaatakowane przez szkodniki?
- Naturalna ochrona śliwy przed robakami
Jakie szkodniki atakują śliwę?
Śliwy są bardzo atrakcyjne dla szkodników, ponieważ ich owoce są soczyste, skórka miękka, a pędy stosunkowo miękkie. Wszystko to sprawia, że drobne owady obierają sobie je nie tylko na żerowisko, ale również na zimowanie. Każdy z nich atakuje drzewo w inny sposób i w innym momencie sezonu. O ich uciążliwości może świadczyć fakt, że większość z nich ma w nazwie śliwę, ponieważ to właśnie te drzewa są ich głównym żywicielem.
Największe spustoszenie w owocach powoduje owocówka śliwkóweczka. To niepozorny motyl, którego gąsienice wgryzają się do młodych śliwek, drążą w nich korytarze i sprawiają, że owoce przedwcześnie opadają. To właśnie owocówka sprawia, że zbierasz robaczywe śliwki w każdym kolejnym sezonie. Jej gąsienice zimują w kokonach nie tylko w korze drzew, ale również w ziemi pod koroną i w opadłych liściach.
Inne szkodniki atakujące powszechnie śliwę to mszyce. Zwłaszcza odmiany śliwowo-chmielowe i śliwowo-trzcinowe upodobały sobie te drzewa na zimowanie. Ich samice jesienią składają w korze i w okolicach pąków jaja, z których wiosną wykluwają się larwy i od razu zaczynają żerowanie. Osiedlają się na młodych liściach i pędach, wysysają sok roślinny i zaburzają wzrost drzewa, a ich obecność w sezonie potrafi całkowicie zniszczyć przyrosty.
Częstym problemem bywa również przędziorek owocowiec, mikroskopijny pajęczak żerujący na spodniej stronie liści. Ten szkodnik zimuje w okolicach młodych pędów, a jego kolonie rozwijają się szczególnie szybko w upalne i suche dni. Z kolei pordzewiacz śliwowy uszkadza młode pędy i liście, doprowadzając do ich brunatnienia i zamierania. Ten szkodnik może mieć nawet kilka pokoleń w jednym sezonie, każda samica w ciągu miesiąca życia składa około 80 jaj. To sprawia, że bardzo szybko jest w stanie opanować całe drzewo.
Jak rozpoznać, że owoce śliwy zostały zaatakowane przez szkodniki?
Każdy szkodnik pozostawia po sobie charakterystyczne ślady, dzięki którym można szybko ustalić, z jakim problemem mamy do czynienia. Tak rozpoznasz, który z nich zaatakował owoce śliwy, a który liście i pędy:
- Owocówka śliwkóweczka
To jeden ze szkodników atakujących bezpośrednio owoce śliwy. Jej obecność zdradzają drobne nakłucia na skórce oraz brunatny, pylący "proszek" w miejscu szypułki. Takie granulki często widoczne są w lepkiej formie wokół dziurek na owocach, to resztki wydaliny larwy. Samice śliwkóweczki składają jaja bezpośrednio na owocach. Kiedy wyklują się z nich larwy, wgryzają się przez skórkę i żerują na miąższu. Owoce zaczynają przebarwiać się zbyt wcześnie, marszczą się i opadają. W przełamanych śliwkach widać korytarze i żerującą gąsienicę.
- Pordzewiacz śliwowy
To roztocze również uszkadza owoce śliwy, atakuje także jej liście i pędy. Żeruje na skórce zawiązków, powodując charakterystyczne brunatne, korkowe plamy. W wyniku tego owoce są mniejsze i zdeformowane. Pordzewiacz śliwkowy nie gardzi także liśćmi, na których najpierw pojawia się rudy nalot. Z czasem liście żółkną, brązowieją i opadają. Zaatakowane przez niego pędy powoli zamierają, co pozbawia roślinę nowych przyrostów.

- Mszyce
Mszyce nie zagrażają bezpośrednio owocom, ale osłabiają całe drzewo, wpływając na plony. Porażone liście zwijają się, żółkną i lepią od wydzielanej spadzi. Roślina wyraźnie słabnie, a młode pędy przestają rosnąć. Mszyce wysysają z nich soki, zaburzając całą gospodarkę wodną drzewa. W miejscach żerowania mszyc często pojawiają się mrówki, dla których spadź jest smacznym kąskiem. Chronią one kolonię szkodników przed drapieżnikami, podtrzymując jej populację.
- Przędziorek owocowiec
Ten pajęczak ma przewrotną nazwę, bo nie żeruje na owocach, lecz na liściach drzew. W ten sposób zaburza procesy fotosyntezy w całej roślinie, która słabiej plonuje. Śliwki z drzewa zaatakowanego przez przędziorka są mniejsze i mało soczyste. Szkodnika rozpoznać można po drobnych, jasnożółtych punktach pojawiających się na spodzie liści. Zaczyna się od drobnej mozaiki, która z czasem obejmuje większą powierzchnię blaszki. Przy dużej liczebności liście matowieją, brązowieją i przedwcześnie opadają.
Naturalna ochrona śliwy przed robakami
Aby zapobiec pojawianiu się szkodników na drzewie, nie musisz sięgać po środki chemiczne. Sprawdzi się tu wiele metod stosowanych przez doświadczonych ogrodników od dekad. W naturalnej ochronie śliwy przed robakami najważniejsze są terminy i systematyczność. Wybierz też metodę adekwatną do stadium rozwoju szkodników, inne środki działają na jaja, inne na larwy, a jeszcze inne na osobniki dorosłe.
Walkę ze szkodnikami zacznij już wczesną wiosną, zanim zimujące w ziemi i liściach szkodniki zaczną się wykluwać. Gąsienice owocówki śliwkóweczki zimują często w glebie i opadłych liściach pod drzewem. Na przełomie kwietnia i maja przepoczwarzają się w motyle, które potem złożą jaja na owocach. Ważne jest, aby zacząć działać, zanim to się stanie. Dlatego w drugiej połowie kwietnia wygrab wszystkie liście spod śliwy, a pod koroną rozłóż agrowłókninę. Będzie ona skuteczną zaporą dla wykluwających się motyli. Ten szkodnik zimuje również w korze i w załamaniach pędów, dlatego samo uporządkowanie podłoża nie wystarczy. Pomogą tu żółte taśmy lepowe umieszczona na pniu i rozwieszone na gałęziach pułapki feromonowe. Kolor przyciągnie owady, a klej już ich nie wypuści.
Z kolei w połowie maja dobrze jest owinąć pień śliw opaskami z papieru falistego. W tym momencie pierwsze pokolenie szkodników zaczyna składać jaja i zazwyczaj robi to w zagłębieniach kory. Papier okazuje się świetną alternatywą dla kory, w fałdach znajdzie się miejsce nie tylko na jaja, ale również na kokony dla gąsienic. Tekturą należy owinąć pień na wysokości 30 cm nad ziemią i przywiązać sznurkiem. Ważne jest, aby wymieniać papier co kilka tygodni. Zdjętą osłonę najlepiej spalić, by nie roznosić szkodników.
Naturalną ochronę śliwy przed robakami stanowią też domowe opryski, które należy stosować tylko przed i po kwitnieniu drzewa. To jedyny sposób, by nie zaszkodzić pożytecznym owadom zapylającym. Skuteczne są opryski olejem rydzowym lub parafinowym, które duszą jaja szkodników i ich larwy. Należy je stosować wczesną wiosną, zanim rozwiną się liście. Oprysk olejowy bardzo ograniczy pierwszą falę owadów, pajęczaków i roztoczy i ułatwi ich zwalczanie w sezonie.
W czerwcu warto sięgnąć po oprysk z mydła dziegciowego, sody i jodyny, który działa na dorosłe osobniki. Nie tylko ma on właściwości odstraszające, ale działa kontaktowo, oblepiając skrzydła i ciała szkodników i blokując ich oddychanie. W 10 litrach wody rozpuść 100 g mydła dziegciowego, 8 łyżek sody i łyżeczkę jodyny. Takim roztworem obficie spryskaj wszystkie gałęzie śliwy. Ten zabieg możesz powtarzać przez cały sezon co 10-12 dni, bo tyle mniej więcej wynosi cykl życia śliwkóweczki. Pilnuj jednak, by nie stosować go w słoneczne dni na bardzo młode listki, by zapobiec ich poparzeniu.
Zwalczenie robaków śliwek naturalnymi metodami jest najbardziej skutecznie, gdy skorzystasz z nich kompleksowo. Poświęć jeden sezon na pozbycie się najpierw jaj, potem gąsienic i osobników dorosłych, a na koniec starannie zbieraj wszystkie opadłe owoce. Takie holistyczne podejście pomoże ci wytępić całą populację szkodników.
Źródło: deccoria.pl














