Spis treści:
- Gdzie nie sadzić pomidorów?
- Jakie stanowisko pod pomidory jest najgorsze?
- Rotacja przy sadzeniu - pomidor nie może wracać na dawne miejsce
- Lista dobrego sąsiedztwa dla pomidorów
Gdzie nie sadzić pomidorów?
Nic nie smakuje tak dobrze, jak samodzielnie wyhodowane pomidory. Zebrane z własnego ogródka warzywa są zwykle bardziej aromatyczne niż te z marketu. Co jednak ważne - w uprawie pomidorów powinniśmy pamiętać o kilku ważnych elementach. Jednym z tych kluczowych jest odpowiednie stanowisko.
Niezmiernie ważna okazuje się gleba. Podłoże, w którym będą rosły rośliny, powinno być żyzne i dobrze przepuszczalne. Optymalne pH to około 5,5 (ziemia lekko kwaśna). Lepiej nie sadzić pomidorów w ciężkiej, gliniastej glebie (zatrzymuje wodę i może doprowadzić do zgnilizny pierścieniowej) oraz piaszczystej, która szybko wysycha i nie jest zbyt zasobna w składniki odżywcze.
Jakie stanowisko pod pomidory jest najgorsze?
Jeśli chcemy cieszyć się z dorodnych i zdrowych plonów, powinniśmy zapewnić pomidorom odpowiedni dostęp do słońca. Uprawa warzyw w zacienionych miejscach zdecydowanie odbije się na zbiorach.
Eksperci od ogrodnictwa przestrzegają przed "pustymi koszykami", czyli brakiem plonów spowodowanym ograniczonym dostępem do światła. Wobec tego unikajmy sadzenia pomidorów od północnej strony domu czy nieopodal gęstych drzew lub krzewów. Pamiętajmy również, że rośliny nie tolerują wietrznych stanowisk - są wówczas bardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne, a ponadto mogą wystąpić trudności w ich zapyleniu.
W jaki sposób zapewnić pomidorom dostęp do słońca i jednocześnie osłonić je przed wiatrem? Obydwa problemy można rozwiązać uprawiając warzywa w szklarni lub tunelu foliowym. Jeśli jednak decydujemy się na odmiany, które można sadzić w gruncie, to wówczas jednym z popularnych rozwiązań jest zaopatrzenie się w specjalny, ochronny daszek z poliwęglanu, który przepuści promienie słoneczne, a ponadto ochroni warzywa przed wiatrem i deszczem.
Rotacja przy sadzeniu - pomidor nie może wracać na dawne miejsce
Uprawiając pomidory, nie można zapominać o ich rotacji przy sadzeniu. Roślina nie powinna wracać na miejsce, w którym rosła przez ostatnie 2-3 lata (niektóre źródła wskazują również na 4 lata, choć wiele zależy tutaj od warunków glebowych w danym miejscu). Wieloletnia uprawa w danym podłożu wyjaławia glebę, bowiem warzywa stale pobierają z niej niezbędne do wzrostu składniki odżywcze. Co więcej, z biegiem czasu w ziemi kumulują się patogeny, przez co ryzyko wystąpienia chorób znacznie wzrasta.
Warto również pamiętać o tym, że pomidorów nie powinno się sadzić w miejscach, w których rosły wcześniej rośliny z rodziny psiankowatych (na przykład papryka, ziemniak czy bakłażan). Działa to również w drugą stronę - na stanowiskach po pomidorach nie powinniśmy sadzić roślin z tej samej rodziny, lepiej skupić się wówczas na uprawie na przykład roślin strączkowych bądź warzyw korzeniowych.

Lista dobrego sąsiedztwa dla pomidorów
Pomidorów nie powinno się sadzić w sąsiedztwie niektórych roślin. Mowa tutaj między innymi o papryce, ogórkach, ziemniakach, brokułach czy koprze. Choć na talerzu taka mieszanka jest jak najbardziej wskazana, należy podkreślić, że ich bliskie sąsiedztwo w ogródku może negatywnie wpływać na wzrost i zdrowie upraw. Rośliny te konkurują się sobą o składniki odżywcze. Co więcej - sadzenie ich obok siebie zwiększa ryzyko chorób (na przykład wystąpienia zarazy ziemniaczanej).
Planując warzywnik, warto pamiętać o liście dobrego sąsiedztwa dla pomidorów, która uwzględnia:
- bazylię;
- tymianek;
- cebulę;
- czosnek;
- seler;
- szpinak;
- aksamitkę;
- nagietka.
Niektóre z wyżej wymienionych roślin (bazylia, tymianek czy aksamitka), za sprawą swojego zapachu, odstraszają zagrażające pomidorom szkodniki. Czosnek czy cebula, z kolei, mogą ochronić pomidory przed chorobami grzybowymi.
Źródło: deccoria.pl













