Spis treści:
- Pielęgnacja pelargonii po wybudzeniu
- Czym podlewać pelargonie po wybudzeniu - domowy nawóz
Pielęgnacja pelargonii po wybudzeniu
Moda na pelargonie nie przemija. Niezmiennie są najchętniej wybieranymi kwiatami na balkony i tarasy, czemu trudno się dziwić. Kwitną od wiosny do późnej jesieni, są niezwykle barwne i różnorodne, a na dodatek nie wymagają skomplikowanej pielęgnacji. Niektórzy traktują je jak rośliny jednoroczne, nie zdając sobie sprawy, że pelargonie są wieloletnie, więc z powodzeniem można je przezimować.
Doświadczeni ogrodnicy zazwyczaj przechowują pelargonie przez zimę w chłodnym, jasnym pomieszczeniu, np. garażu lub nieogrzewanej klatce schodowej. Podczas najchłodniejszych miesięcy w roku ograniczają podlewanie roślin do niezbędnego minimum oraz nie korzystają z nawozów. Po te sięgają dopiero w momencie, gdy rozpocznie się wegetacja i pelargonie wybudzą się z zimowego snu, czyli w lutym.
Zastanawiasz się, jak zadbać o pelargonie po wybudzeniu? Pielęgnacja obejmuje następujące zabiegi:
- Poprawa warunków - pod koniec stycznia lub na początku lutego pelargonie przenosimy z chłodnego miejsca zimowania (5-10°C) do cieplejszego, bardzo jasnego pomieszczenia (12-15°C) i zostawiamy na 1-2 tygodnie. Następnie możemy podnieść temperaturę o jeszcze kilka stopni;
- Oczyszczanie i cięcie - z roślin usuwamy wszystkie suche, żółte liście i obumarłe fragmenty łodyg, które mogą być źródłem chorób grzybowych oraz szkodników. W lutym warto też przyciąć długie, wyciągnięte pędy pelargonii (nad 4. lub 5. pąkiem), dzięki czemu ładnie się rozkrzewią i zawiążą więcej pąków kwiatowych;
- Przesadzanie - pelargonie po zimowaniu warto przenieść do świeżego podłoża. Powinno być żyzne i przepuszczalne;
- Podlewanie - stopniowo zwiększamy częstotliwość tego zabiegu, uważając, aby roślin nie przelać. Podlewamy tylko od dołu bez moczenia pędów i liści;
- Nawożenie - w lutym, gdy dzień będzie dłuższy i pelargonie zaczną rosnąć, można zacząć je ostrożnie dokarmiać rozcieńczonymi nawozami.
Czym podlewać pelargonie po wybudzeniu - domowy nawóz
Po zimowaniu pelargonie potrzebują zastrzyku składników odżywczych. Nie powinniśmy jednak od razu podlewać ich mocno stężonym nawozem mineralnym. Jeśli chcemy skorzystać z gotowego preparatu (np. do roślin kwitnących), zastosujmy połowę zalecanej przez producenta dawki.

Jeszcze bezpieczniejszym rozwiązaniem są jednak domowe odżywki, które działają delikatnie. Jedną z najlepszych przygotujemy z prostych składników. Potrzebne będą:
- 2 ząbki czosnku,
- 0,2 g kwasu borowego,
- 1 l ciepłej wody.
Jak zrobić z nich domowy nawóz do pelargonii? Czosnek obieramy, drobno siekamy lub przeciskamy przez praskę i zalewamy 750 ml ciepłej wody. Kwas borowy (dostępny w aptekach) rozpuszczamy w pozostałej wodzie. Oba roztwory odstawiamy do całkowitego wystudzenia, a następnie mieszamy ze sobą (namoczony czosnek możemy oddzielić na sitku). Gotowym nawozem podlewamy pelargonie od lutego co 2 tygodnie, aby bujnie rosły i bez przerwy kwitły w sezonie.
Źródło: deccoria.pl











