Spis treści:
- Jak dbać o powojniki w czerwcu, by długo kwitły? Najważniejsze zasady
- Błędy w uprawie powojników, przez które clematis słabo kwitnie
- Dlaczego powojnik więdnie?
Jak dbać o powojniki w czerwcu, by długo kwitły? Najważniejsze zasady
W czerwcu powojnik potrzebuje przede wszystkim stabilnych warunków. Nie lubi przesuszenia, przegrzanych korzeni ani ciężkiej, zbitej ziemi, a najlepiej rośnie wtedy, gdy jego pędy mają dostęp do słońca, a podstawa rośliny pozostaje lekko zacieniona. Nie bez powodu ogrodnicy powtarzają zasadę: głowa w słońcu, nogi w cieniu.
- Podlewanie
Najważniejsze jest podlewanie. Clematis ma spore potrzeby wodne, szczególnie w czasie kwitnienia i upałów, kiedy to lepiej podlewać go rzadziej, ale obficie, niż codziennie dostarczać małe ilości wody. Płytkie podlewanie sprawia, że wilgotna jest tylko górna warstwa gleby, a korzenie nie sięgają głębiej. Przez to roślina szybciej więdnie, słabiej kwitnie i gorzej znosi wysokie temperatury.
- Ściółkowanie
W czerwcu warto też ściółkować ziemię wokół powojnika. Warstwa kory, kompostu, zrębków lub drobnego żwiru ogranicza parowanie wody, chroni korzenie przed przegrzaniem i zmniejsza ryzyko gwałtownych wahań wilgotności. Trzeba jednak uważać, aby ściółka nie przylegała bezpośrednio do pędów, bo zbyt duża wilgoć przy nasadzie może sprzyjać chorobom.
- Nawożenie
Drugim ważnym zabiegiem jest nawożenie. Powojniki intensywnie kwitnące potrzebują zasilania, ale nie powinny dostawać zbyt dużych dawek azotu. Nadmiar azotu pobudza rozwój liści i pędów, ale może ograniczać kwitnienie. W czerwcu lepiej sprawdzają się nawozy do roślin kwitnących, zawierające więcej potasu i fosforu. To one wspierają tworzenie pąków i przedłużają kwitnienie.
- Podwiązywanie
Nie można zapominać o podwiązywaniu młodych przyrostów. Świeże pędy clematisów są delikatne, łatwo się łamią i plączą, szczególnie po deszczu lub silniejszym wietrze. Wystarczy kilka minut, aby skierować je na podporę, kratkę, pergolę albo ogrodzenie. Dzięki temu roślina rośnie równo, ma lepszy dostęp do światła i powietrza, a kwiaty są lepiej wyeksponowane.
- Usuwanie przekwitłych kwiatów
W przypadku odmian, które kończą pierwsze kwitnienie, warto usuwać przekwitłe kwiaty. Taki zabieg poprawia wygląd rośliny i może pobudzić ją do ponownego kwitnienia. Nie chodzi o mocne cięcie, ale o delikatne oczyszczenie pędów i usunięcie słabych, suchych lub uszkodzonych fragmentów.
Błędy w uprawie powojników, przez które clematis słabo kwitnie
Najczęstsze błędy w uprawie powojników wynikają z przekonania, że skoro roślina rośnie szybko, poradzi sobie sama. Niestety clematis jest piękny, ale dość wymagający, zwłaszcza w pierwszych latach po posadzeniu.
1. Pierwszym błędem jest zbyt płytkie sadzenie.
Powojniki powinno się sadzić głębiej, niż rosły w doniczce, zwykle około 5-10 cm poniżej wcześniejszego poziomu. Dzięki temu lepiej się ukorzeniają i łatwiej odbijają od podstawy, jeśli część pędów zostanie uszkodzona lub porażona chorobą. Zbyt płytko posadzony powojnik jest bardziej narażony na przesychanie i choroby nasady pędów.
2. Drugim problemem jest sadzenie w miejscu, gdzie korzenie są stale nagrzane.
Roślina może mieć dużo słońca na pędach, ale jej podstawa powinna być osłonięta. Jeśli ziemia wokół powojnika szybko się przesusza i mocno nagrzewa, clematis będzie słabł, zrzucał pąki albo kwitł krócej.
3. Kolejny błąd to podlewanie po liściach i kwiatach.
Powojniki najlepiej podlewać bezpośrednio przy podłożu. Moczenie pędów, szczególnie wieczorem, sprzyja rozwojowi chorób grzybowych. W czerwcu, gdy robi się ciepło i wilgotno, takie warunki mogą bardzo szybko doprowadzić do problemów.
4. Nie pomaga też zbyt gęste prowadzenie pędów.
Jeśli clematis tworzy splątaną masę liści, powietrze słabo krąży, a wilgoć utrzymuje się dłużej. To prosta droga do chorób. Dlatego dobrze jest regularnie rozprowadzać pędy na podporze i usuwać te, które są suche, połamane lub chore.

5. Do częstych błędów należy również nieprawidłowe cięcie.
Powojniki dzieli się na grupy cięcia, a każda z nich wymaga innego podejścia. Niektóre kwitną na pędach zeszłorocznych, inne na tegorocznych. Jeśli przytniesz roślinę w złym terminie albo zbyt mocno, możesz pozbawić ją pąków kwiatowych. Przed cięciem zawsze należy sprawdzić, do jakiej grupy należy dana odmiana.
Dlaczego powojnik więdnie?
Nagłe więdnięcie powojnika często budzi zdziwienie, bo roślina jeszcze kilka dni wcześniej wyglądała zdrowo. Jeśli liście zaczynają więdnąć, brązowieć i zasychać, a pojedyncze pędy zamierają niemal z dnia na dzień, przyczyną może być uwiąd powojnika, nazywany też zgorzelą powojnika.
To jedna z najgroźniejszych chorób clematisów. Wywołują ją grzyby, które atakują dolną część pędu i zaburzają przewodzenie wody. W efekcie roślina wygląda tak, jakby nagle została przesuszona, mimo że w glebie może być wystarczająco dużo wilgoci.
Uwiąd powojnika najczęściej pojawia się pod koniec wiosny i latem, zwłaszcza przy ciepłej, wilgotnej pogodzie. Sprzyjają mu także uszkodzenia pędów, zbyt płytkie sadzenie, słaba kondycja rośliny, ciężkie podłoże i brak przewiewu.
Dobra wiadomość jest taka, że choroba zwykle nie niszczy systemu korzeniowego. Oznacza to, że nawet jeśli nadziemna część powojnika mocno ucierpi, roślina może odbić od podstawy. Trzeba jednak działać szybko.
Jeśli zauważysz objawy uwiądu, wytnij porażone pędy aż do zdrowej tkanki, a przy silnym porażeniu nawet nisko nad ziemią. Nie wrzucaj chorych fragmentów na kompost. Najlepiej je usunąć z ogrodu, aby ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się choroby.
Spróbuj też poprawić warunki wokół rośliny: rozluźnić zbyt ciężkie podłoże, ograniczyć moczenie liści, zadbać o przewiew i ściółkowanie. W razie potrzeby można zastosować preparat grzybobójczy przeznaczony do zwalczania chorób roślin ozdobnych, zgodnie z etykietą producenta.
Najbardziej podatne na uwiąd bywają młode rośliny oraz odmiany wielkokwiatowe. Za odporniejsze uznaje się m.in. powojniki z grupy Viticella, dlatego jeśli w ogrodzie często pojawia się ten problem, lepiej wybierać właśnie takie odmiany.
Źródło: deccoria.pl















