Spis treści:
- Optymalna wysokość koszenia trawnika w okresie letnim
- Koszenie trawy rano czy wieczorem - jaka pora dnia jest najbezpieczniejsza dla murawy?
- Tępy nóż w kosiarce - jak niszczy końcówki źdźbeł trawy i powoduje ich żółknięcie?
- Mulczowanie trawy latem - czy warto zostawiać pokos na trawniku podczas suszy?
Optymalna wysokość koszenia trawnika w okresie letnim
Wiosną wystarczy kosić trawnik na wysokości czterech do sześciu centymetrów, ponieważ młode, intensywnie rosnące źdźbła dobrze znoszą częstsze i niższe cięcie. Latem podnieś nóż kosiarki na wysokość sześciu do ośmiu centymetrów, bo dłuższe źdźbła lepiej znoszą upał i długie okresy bez deszczu. Tak jak w innych porach roku, jednorazowe skrócenie źdźbeł o więcej niż jedną trzecią ich wysokości osłabia system korzeniowy i przyspiesza przesychanie gleby.
Częstotliwość koszenia zmienia się razem z pogodą. Susza i upał spowalniają wzrost trawy, więc możesz kosić rzadziej i przesunąć kolejne zabiegi nawet o tydzień lub dwa, zamiast trzymać się cotygodniowego rytmu typowego dla wiosny. Koszenie według dawnego rytmu tylko niepotrzebnie obciąża wtedy murawę, bo źdźbła nie zdążyły jeszcze odrosnąć, a każde cięcie powoduje dodatkową utratę wody. Wyższa trawa lepiej znosi brak wody i chroni glebę przed wysychaniem
Dłuższe źdźbła chronią trawnik przed suszą nie tylko przez głębszy system korzeniowy, lecz również przez cień, jaki rzucają na glebę. Gęsta, wysoka trawa ogranicza ilość promieni słonecznych docierających bezpośrednio do podłoża, dzięki czemu gleba wolniej się nagrzewa i traci mniej wilgoci w wyniku parowania. Krótko skoszona murawa działa odwrotnie - odsłania glebę, przez co słońce szybciej ją wysusza.
Zależność między wysokością koszenia a głębokością korzeni działa w obie strony. Im więcej zielonej powierzchni liścia zostaje po koszeniu, tym głębiej rozwija się system korzeniowy. Im głębszy system korzeniowy, tym rzadziej trawnik wymaga podlewania. Krótkie, regularnie skalpowane źdźbła prowadzą do odwrotnego efektu - korzenie pozostają płytkie i rosną wyłącznie w wierzchniej warstwie gleby, która najszybciej wysycha podczas suszy.
Dłuższe źdźbła mają też większą powierzchnię asymilacyjną, dzięki czemu wytwarzają więcej energii wykorzystywanej w procesie regeneracji po okresach suszy.
Koszenie trawy rano czy wieczorem - jaka pora dnia jest najbezpieczniejsza dla murawy?
Sama wysokość koszenia nie chroni trawnika, jeśli praca odbywa się o niewłaściwej porze. Największe ryzyko niesie koszenie w pełnym słońcu, w środkowej części dnia, gdy temperatura powietrza i nasłonecznienie są największe. Świeżo przycięte końcówki źdźbeł tracą wtedy wodę najszybciej, co prowadzi do przypaleń i przyspiesza żółknięcie całego trawnika.
Bezpieczniej jest wybrać inną porę dnia - ale tu także są pewne ograniczenia. Poranek wymaga odczekania, aż rosa wyschnie ze źdźbeł, bo mokra trawa oblepia nóż kosiarki i utrudnia równe cięcie. Późne popołudnie lub wczesny wieczór pozwalają uniknąć zarówno rosy, jak i najsilniejszego słońca, pod warunkiem że koszenie kończy się na tyle wcześnie, by ścięte końcówki zdążyły obeschnąć przed zapadnięciem zmroku. Ścinanie traw tuż przed nocą naraża wilgotne jeszcze źdźbła na rozwój chorób grzybowych, podobnie jak poranna rosa.
W dniach z ostrzeżeniem przed falą upałów najlepiej całkowicie zrezygnować z koszenia. Trawa rosnąca wolno z powodu wysokiej temperatury i tak nie wymaga częstego przycinania, a dodatkowy stres związany z cięciem tylko ją osłabia.
Tępy nóż w kosiarce - jak niszczy końcówki źdźbeł trawy i powoduje ich żółknięcie?
Żółknięcie końcówek źdźbeł nie zawsze wynika z upału - często odpowiada za nie stan noża w kosiarce. Ostry nóż przecina źdźbło jednym, czystym ruchem, zostawiając równą powierzchnię cięcia, która szybko zarasta. Tępy nóż z kolei szarpie i miażdży tkankę, zamiast ją przeciąć, czego skutkiem są poszarpane końcówki.
Sprawdzenie stanu noża nie wymaga specjalistycznego sprzętu. Nierówne, białawe końcówki źdźbeł widoczne tuż po koszeniu wprost sygnalizują, że ostrze wymaga naostrzenia.

Uszkodzone w ten sposób źdźbła tracą wodę znacznie szybciej niż te ścięte czystym cięciem, a w miejscach zmiażdżenia łatwiej wnikają grzyby chorobotwórcze. Naostrz nóż kosiarki przed sezonem intensywnego koszenia i wymień go przy pierwszych oznakach szarpania źdźbeł.
Mulczowanie trawy latem - czy warto zostawiać pokos na trawniku podczas suszy?
Mulczowanie polega na pozostawieniu rozdrobnionych źdźbeł na powierzchni trawnika zamiast ich zbierania do kosza. Cienka warstwa pokosu ogranicza parowanie wody z gleby i uwalnia azot, który wraca w ten sposób do podłoża - skoszona trawa musi być jednak drobna, inaczej, zamiast pomóc, zaszkodzi.
Za rozdrobnienie odpowiada rodzaj kosiarki. Modele wyposażone w funkcję mulczowania mielą pokos, dzięki czemu warstwa pozostaje cienka i szybko znika z powierzchni trawnika. Zwykła kosiarka bez takiej funkcji zostawia dłuższe, grubsze ścinki, które lepiej zebrać do kosza, zwłaszcza w czasie suszy, gdy trawnik ma ograniczony dostęp do wody.
Długość skoszonych źdźbeł zależy natomiast od częstotliwości koszenia. Regularnie koszony trawnik zostawia po sobie krótkie ścinki, które szybko wysychają i nie szkodzą murawie. Po dłuższej przerwie w koszeniu lub na mokrym trawniku są one dłuższe i wilgotne - przez co zbijają się w grudy, ograniczają dostęp powietrza do gleby i sprzyjają rozwojowi grzybów chorobotwórczych, dlatego lepiej zebrać je do kosza kosiarki.
Źródło: deccoria.pl













