Spis treści:
- Czym jest mulczowanie i dlaczego trawnik je kocha
- Jak prawidłowo mulczować trawnik?
- Najczęstsze błędy podczas mulczowania trawnika
Czym jest mulczowanie i dlaczego trawnik je kocha
Mulczowanie trawnika polega na rozdrabnianiu skoszonej trawy i pozostawianiu jej na powierzchni murawy. W nowoczesnych kosiarkach odpowiada za to specjalny system cięcia, który tnie źdźbła na bardzo drobne fragmenty. Tak przygotowany materiał szybko opada między źdźbła trawy i zaczyna się rozkładać.
To właśnie proces rozkładu jest najważniejszy. Skoszona trawa zawiera azot, potas oraz inne składniki pokarmowe pobrane wcześniej. Kiedy pozostaje na trawniku w niewielkiej ilości, część tych substancji wraca do podłoża. Dzięki temu murawa może być mniej uzależniona od nawożenia mineralnego.
Mulcz działa jak cienka warstwa ochronna. Ogranicza nagrzewanie się gleby i spowalnia odparowywanie wody. Ma to szczególne znaczenie latem, kiedy trawniki szybko tracą wilgoć i zaczynają żółknąć. Według ekspertów mulczowanie pomaga utrzymać lepsze nawodnienie gleby podczas suszy i wysokich temperatur.
Dobrze mulczowany trawnik często wygląda gęściej i bardziej równomierne niż murawa koszona w tradycyjny sposób. Wynika to z kilku mechanizmów jednocześnie. Gleba wolniej wysycha, korzenie mają stabilniejsze warunki, a regularne koszenie pobudza trawę do zagęszczenia.
Mulczowanie nie oznacza jednak całkowitej rezygnacji z nawozów czy pielęgnacji. To metoda wspierająca naturalny obieg składników odżywczych, a nie cudowny sposób na zaniedbany trawnik.
Jak prawidłowo mulczować trawnik?
Najważniejsza zasada jest prosta: trawa musi być koszona regularnie. Mulczowanie działa najlepiej wtedy, gdy ścina się niewielką część źdźbeł. Przyjmuje się, że podczas jednego koszenia nie powinno się usuwać więcej niż około 1/3 wysokości trawy. Dzięki temu rozdrobniony pokos jest drobny i szybko się rozkłada.
Jeśli trawnik zostanie zaniedbany i urośnie zbyt wysoko, mulczowanie może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Długie, wilgotne źdźbła tworzą zwartą warstwę, która blokuje dostęp powietrza i światła do murawy. W takich warunkach łatwiej rozwijają się choroby grzybowe, a trawa zaczyna gnić.
Duże znaczenie ma także pogoda. Najlepiej mulczować suchy trawnik. Mokra trawa zbija się w grudki i przykleja do podłoża, zamiast równomiernie się rozproszyć. Problem pojawia się szczególnie po deszczu lub przy bardzo wysokiej wilgotności powietrza.
Warto pamiętać, że mulczowanie nie polega na pozostawieniu widocznych warstw skoszonej trawy. Prawidłowo wykonany zabieg sprawia, że drobne resztki praktycznie znikają między źdźbłami. Jeśli po koszeniu na murawie leżą grube pasy pokosu, oznacza to, że trawnik był koszony zbyt rzadko albo kosiarka nie rozdrobniła materiału odpowiednio dokładnie.
Przy mulczowaniu ważny jest również stan samej kosiarki. Tępe noże nie tną trawy czysto, lecz ją szarpią. Uszkodzone końcówki szybciej wysychają przez to. Warto kontrolować więc stan kosiarki.
Regularność ma tu większe niż samo pozostawienie skoszonej trawy. Mulczowanie jest skuteczne tylko wtedy, gdy murawa nie jest przeciążona nadmiarem organicznych resztek.
Najczęstsze błędy podczas mulczowania trawnika
Jednym z największych błędów jest pozostawienie zbyt dużej ilości skoszonej trawy na powierzchni murawy. Wiele osób zakłada, że im więcej pokosu zostanie na trawniku, tym lepiej zostanie on odżywiony. Tymczasem zbyt gruba warstwa ogranicza przepływ powietrza i zatrzymuje wilgoć przy podłożu. To tworzy warunki dla rozwoju pleśni i chorób grzybowych. Trawnik zaczyna się "dusić", a zamiast gęstej zielonej murawy pojawiają się żółte lub brunatne place.
Problemem jest także mulczowanie bardzo wysokiej trawy. Długie źdźbła rozkładają się wolniej i trudniej je rozprowadzić po powierzchni. W takim przypadku najlepiej najpierw skosić trawnik tradycyjnie i zebrać nadmiar pokosu, a dopiero przy kolejnym koszeniu wrócić do mulczowania.
Nie wykonujemy mulczowania podczas deszczowej pogody. Wilgoć wcale nie przyspieszy rozkładu trawy. Nadmiar wody powoduje sklejanie się pokosu i otrzymujemy odwrotny efekt od zamierzonego.
Błędem jest także całkowita rezygnacja z innych zabiegów pielęgnacyjnych. Nawet dobrze prowadzony trawnik potrzebuje czasem wertykulacji, czyli pionowe nacinania darni usuwającego filc i martwe resztki roślin.
Źródło: Deccoria.pl













