Spis treści:
- Czy lilie zimują w gruncie? Które wykopać, a które zostawić?
- Jak dbać o lilie w październiku, by przetrwały zimę?
Czy lilie zimują w gruncie? Które wykopać, a które zostawić?
Większość popularnych lilii ogrodowych dobrze znosi zimę w gruncie. Nie ma więc potrzeby wykopywania cebul każdej jesieni. W ogrodzie mogą pozostać przede wszystkim odmiany dobrze radzące sobie z mrozem, m.in.:
- lilie azjatyckie (np. 'Black Out', 'Bumblebee', 'Monte Negro') - są jednymi z bardziej odpornych i zwykle dobrze zimują w gruncie;
- inne odporne odmiany ogrodowe - jeśli rosną w przepuszczalnej glebie, w której zimą nie zalega woda, najczęściej nie wymagają wykopywania.
Ciekawostka: lilie mają dwa rodzaje korzeni. Te wyrastające spod cebuli pobierają wodę i składniki odżywcze, a korzenie łodygowe pojawiają się nad cebulą i pomagają roślinie pobierać wodę oraz utrzymać pęd. Mogą wyrosnąć jeszcze zanim pęd pojawi się nad ziemią. To kolejny powód, by nie sadzić lilii zbyt płytko.
Więcej uwagi wymagają lilie orientalne (np. 'Stargazer', 'Casablanca', 'Muscadet'). Są bardziej wrażliwe na mróz, dlatego w chłodniejszych rejonach kraju, szczególnie przed mroźną i bezśnieżną zimą, ich cebule lepiej wykopać. Najlepiej zrobić to we wrześniu lub na początku października, gdy liście zaczynają zasychać.
Po wykopaniu cebule należy oczyścić z ziemi i dobrze osuszyć. Następnie można umieścić je w przewiewnym pojemniku i przysypać lekko wilgotnym torfem, piaskiem lub trocinami. Najlepsza temperatura przechowywania wynosi około 4-5 st. C. Cebule trzeba co jakiś czas kontrolować i usuwać te, które zaczynają gnić lub wykazują oznaki choroby.
Jak dbać o lilie w październiku, by przetrwały zimę?
Lilie pozostawione w gruncie trzeba przed zimą zabezpieczyć przed mrozem i nadmiarem wilgoci.
Z cięciem zielonych łodyg trzeba jeszcze poczekać. Dlaczego? Dopóki są zielone, cebula czerpie z nich składniki potrzebne do nabrania sił przed zimą i na kolejny sezon. Ścinamy je dopiero wtedy, gdy same zżółkną i zaschną. Wtedy można przyciąć je tuż nad ziemią.
Co jeszcze warto zrobić? Usuńmy chwasty i chore części roślin, a przy okazji sprawdźmy, czy po deszczu na rabacie nie stoi woda. Lilie nie lubią mokrego podłoża. Zalegająca woda może doprowadzić do gnicia cebul, dlatego jesienią szczególnie trzeba na to uważać.
Z okrywaniem lilii poczekajmy do pierwszych przymrozków. Gdy ziemia lekko przemarznie, rozsypmy wokół nich korę, suche liście lub torf albo ułóżmy stroisz. Nie róbmy tego wcześniej, bo pod taką osłoną może zbierać się wilgoć i cebule zaczną gnić.
Z nawożeniem również trzeba uważać. Ostatnie standardowe nawożenie wykonuje się zasadniczo do końca września. W październiku nie należy stosować nawozów bogatych w azot, ponieważ pobudzają rośliny do wzrostu w momencie, gdy powinny przygotowywać się do spoczynku. Jesienią wybierzmy nawóz bez azotu, za to bogaty w potas i fosfor.
Dobrze przygotowane cebule łatwiej przetrwają zimę i szybciej ruszą wiosną. To właśnie zmagazynowane w nich zapasy dadzą roślinie siłę do wypuszczenia mocnych pędów i licznych pąków. Dlatego jesienne przygotowanie lilii ma znaczenie dla ich kwitnienia w kolejnym sezonie.
Źródło: deccoria.pl














