Spis treści:
- Tough Love - angielska metoda cięcia krzewów
- Które krzewy mocno przyciąć pod koniec zimy?
Tough Love - angielska metoda cięcia krzewów
Nie wszystkie krzewy lubią silne przycinanie, nie każdy też powinien być poddawany temu zabiegowi pod koniec zimy. Niektóre gatunki jednak, cenione przez ogrodników ze względu na nieprzeciętne walory ozdobne, potrzebują takiego traktowania właśnie na przedwiośniu. Do radykalnego cięcia (tough love pruning) zachęcają specjaliści serwisu Gardening Know How.
Angielscy eksperci tłumaczą, że dzięki temu sposobowi cięcia rośliny przyspieszają wzrost, zyskują ładny pokrój i gęste ulistnienie oraz obficie kwitną. Mocne skrócenie pędów pobudza krzewy do wytworzenia dużej liczby nowych przyrostów, na których w niedalekiej przyszłości zawiążą się pąki kwiatowe.
Kiedy przycinać krzewy metodą tough love? Najlepiej pod koniec zimy, gdy rośliny znajdują się jeszcze w stanie spoczynku. Druga połowa lutego lub początek marca to dobry czas na wykonanie tego zabiegu. Pamiętajmy jednak, że należy unikać cięcia w dni mroźne oraz deszczowe.
Które krzewy mocno przyciąć pod koniec zimy?
Zanim zabierzemy się do pracy, przygotujmy ostre narzędzia i zdezynfekujmy je, np. za pomocą spirytusu. Eksperci z Gardening Know How wyróżniają dwa rodzaje zabiegu tough love:
- Całkowite odmłodzenie - polega na skróceniu wszystkich pędów na wysokość kilku centymetrów nad poziomem gruntu. Metoda ta jest najlepsza w przypadku zaniedbanych, nadmiernie rozrośniętych krzewów. Wykonujemy co kilka lat;
- Silne cięcie - nieco łagodniejsze niż odmłodzenie, ale nadal dość mocne cięcie. W ramach zabiegu z krzewu usuwane są chore, obumarłe i uszkodzone gałęzie, pozostałe natomiast skraca się na wysokości drugiego lub trzeciego pąka. Można realizować co roku w przypadku gatunków, które tego wymagają.

Pewne krzewy ozdobne dzięki radykalnemu cięciu pod koniec zimy lepiej rosną i obficiej kwitną, a także owocują. O jakich gatunkach mowa?
- Pięknotka - jest ozdobna ze względu na fioletowe, błyszczące owoce zebrane w grona. Przełom lutego i marca to dobry czas na skrócenie jej gałązek do wysokości ok. 30 cm nad ziemią, co sprzyja wytwarzaniu nowych pędów. Pojawi się na nich dużo kwiatów, które z czasem przekształcają się w efektowne jagody. Jeśli wolimy bardziej zachowawcze cięcie, możemy usunąć jedynie pędy najstarsze, chore i uszkodzone.
- Hortensja drzewiasta 'Annabelle' - mocne cięcie pobudza ten piękny krzew do wytwarzania przyrostów, na których rozwiną się duże, ciężkie kwiaty. Skracamy wszystkie pędy nisko - nad drugim lub trzecim oczkiem. Równocześnie usuwamy gałązki słabe, chore lub połamane. Miejmy na uwadze, że nie przycina się tak hortensji ogrodowej, bo w tym roku wcale nie zakwitnie.
- Perukowiec podolski - słynie z wiechowatych, puszystych owocostanów. Po kilku latach uprawy zbyt rozrośnięty krzew może wymagać odmłodzenia. Aby je wykonać, skracamy pędy nad ziemią, zostawiając kilkucentymetrowe fragmenty. Pamiętajmy, że tak przycięty perukowiec obsypie się dekoracyjnymi owocostanami dopiero po 2-3 latach, będzie miał natomiast ładnie wybarwione liście. Chcąc przyciąć go mniej radykalnie, można ograniczyć się do skrócenia pędów o 1/3 ich długości.
Ogrodnicy często obawiają się silnego przycinania roślin. Warto jednak się do niego przekonać, ponieważ w przypadku niektórych krzewów to najlepsza rzecz, jaką można dla nich zrobić na początku sezonu.
Źródła: deccoria.pl, gardeningknowhow.com













