Spis treści:
- Żywokost lekarski - siła tkwi w korzeniu
- Uprawa żywokostu
- Jakie właściwości na żywokost lekarski - przepisy i zastosowanie
Żywokost lekarski - siła tkwi w korzeniu
Nowy popularny styl życia – bliski naturze, zatroskany o zdrowie i witalność – skłania nas do sięgania po dobroczynne zioła. Rośliną o ciekawych, choć niedocenianych i po trosze zapomnianych właściwościach jest żywokost leczniczy, doskonale znany jeszcze naszym prababkom.
Żywokost lekarski (Symphytum officinale), znany też jako kosztywał lub polski żeń-szeń to wieloletnia roślina z rodziny ogórecznikowatych. Występuje głównie w Europie. Jest byliną o wzniesionym pokroju, osiąga od 20 do 150 cm wysokości. Wykształca duże, ostro zakończone liście o charakterystycznym wydłużonym, lancetowatym kształcie. Tak jak łodyga, są one szorstko owłosione. Ubarwione na biało, fioletowo i purpurowo kwiaty żywokostu pojawiają się w maju i czerwcu. W systemie korzeniowym rośliny kumuluje się wiele cennych składników odżywczych, dlatego warto stosować go również jako materiał na odżywczą gnojówkę.

Uprawa żywokostu
Żywokost nie sprawia najmniejszych trudności w uprawie. W naturze występuje pospolicie na łąkach i nieużytkach, spotkać go można także w dużych miastach. Nie jest wymagający, jeśli chodzi o glebę, chociaż lepiej rozwija się na wilgotnych, żyznych podłożach. Toleruje stanowiska zarówno słoneczne, jak i zacienione. Posadzony w ogrodzie w pobliżu zbiorników wodnych i „leśnych” zakątków może wyglądać bardzo urokliwie, jest jednak mocno ekspansywny, dobrze więc zapobiegać rozsiewaniu się jego nasion. Żywokost jest rośliną miododajną – jego obecność może przyciągnąć do przydomowego zieleńca motyle i pszczoły.
W Polsce można spotkać również inne gatunki żywokostu: bulwiasty, sercowaty, kłujący.
Jakie właściwości na żywokost lekarski - przepisy i zastosowanie
Surowcem leczniczym żywokostu jest korzeń, który zbiera się na wiosnę i jesienią. Zawiera on:
- allantoinę (nawilża, wspomogą proces regeneracji naskórka),
- taniny (działają przeciwutleniająco),
- kwas rozmarynowy (ogranicza rozwój wolnych rodników),
- krzemionkę,
- śluzy roślinne,
- saponiny,
- inulinę,
- olejki eteryczne.
Kosztywał w medycynie ludowej wykorzystywany był od bardzo dawna – stosowano go w maściach i okładach oraz w formie naparów i nalewek.
Kilka lat temu udowodniono, że wysoka zawartość alkaloidów w roślinie jest groźna dla ludzi i zwierząt. Wykazano, że długotrwałe spożywanie preparatów na jej bazie skutkuje uszkodzeniem wątroby - może doprowadzić nawet do marskości i nowotworów tego narządu. Nie ma jednak większych przeciwwskazań do aplikowania żywokostu zewnętrznie – należy jedynie pamiętać, by nie nakładać go na otwarte rany. Stężenie trujących substancji w gotowych preparatach jest mniejsze niż w nieobrobionym surowcu, poza tym w niewielkim stopniu wchłaniają się one przez skórę.

Żywokost znalazł zastosowanie jako środek stosowany w leczeniu różnego rodzaju kontuzji (obtłuczeń, złamań, zwichnięć) oraz bólów reumatycznych. Przynosi ulgę obolałym stawowym, nadwyrężonym mięśniom i naciągniętym ścięgnom. Okłady zawierające wyciąg z żywokostu łagodzą obrzęki i podrażnienia.
- Maseczka z żywokostu
Rozdrobniony, ususzony korzeń żywokostu należy połączyć z kilkoma kroplami dozwolonego oleju lub wody. Powstałą papkę rozprowadzamy po obolałym miejscu, owijamy gazą i bandażujemy.
- Odwar z żywokostu
Dwie łyżeczki sproszkowanego korzenia zalewamy 500 ml zimnej wody. Całość doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu przez ok. 10 – 15 minut. Po ostygnięciu odwar przecedzamy. Najlepiej stosować go jako odkład na obolałe miejsca.
- Maść z żywokostu
100g suszonego i rozdrobnionego korzenia rośliny nasączamy 50 ml spirytusu lub wódki, po czym odstawiamy do „ważenia” na ok. 2 – 3 godziny. Po tym czasie zalewamy ekstrakt 140 ml gliceryny.
Glicerynę można zastąpić upłynnionym olejem kokosowym lub masłem shea.












