Spis treści:
- Rozliczanie faktur za ogrzewanie – zakręcanie kaloryferów nic nie daje
- Pasożytnictwo cieplne
Rozliczanie faktur za ogrzewanie – zakręcanie kaloryferów nic nie daje
Rozliczanie faktur za ogrzewanie powinno być proste, bo na podstawie jasnych wyliczeń zużycia oraz jednoznacznego określenia kosztów stałych powinniśmy otrzymywać kwotę do zapłaty. Jednak w praktyce sposób naliczania opłat za ogrzewanie, prognozowanie kosztów, niejasne dopłaty oraz zmiany w regulaminach spółdzielni, mające w konsekwencji rozprawić się z niekorzystnym zjawiskiem pasożytnictwa cieplnego, jedynie pogłębiają chaos.
Jedno w tej chwili wiadomo na pewno – zakręcanie kaloryferów w celu oszczędzania energii cieplnej w mieszkaniach nie ma większego sensu. Jeśli nie dopadną cię kary za kradzież ciepła i próbę oszustwa rozliczeniowego, to i tak będziesz musiał wnieść tzw. opłatę minimalną, mającą zapewnić utrzymanie określonej temperatury zgodnie z odgórnymi wymaganiami.

Czym w praktyce jest walka z pasożytnictwem cieplnym i skąd coraz większe zaangażowanie spółdzielni? Otóż zgodnie z art. 45a ust. 6 ustawy Prawo energetyczne to na zarządcach nieruchomości lub właścicielach budynków wielolokalowych spoczywa pełna odpowiedzialność z gospodarowanie energią cieplną i prawidłowe jej rozliczanie, wiążące się z rozkładaniem kosztów pomiędzy mieszkańców. To duże zobowiązanie, a złotej recepty na sprawiedliwe dzielenie rachunków jak dotąd nie znaleziono. Wprowadzane rozporządzenia ministra Klimatu i Środowiska mają cały proces ułatwić, jednak i na to potrzeba czasu.
Pasożytnictwo cieplne
Praktykowane przez niektórych mieszkańców budynków wielorodzinnych skręcanie kaloryferów do zera w celu oszczędzania na energii cieplnej to nic innego, jak pasożytnictwo cieplne. To forma oszustwa, która sprowadza się do świadomego odcinania dopływu ciepła do mieszkania, a jednocześnie korzystania z energii, któr a dostaje się do jego wnętrza z części wspólnych, sąsiadujących lokali oraz poprowadzonych w ścianach i podłogach instalacji.

Rozporządzenie Ministerstwa Klimatu i Środowiska określa minimalną wartość energii potrzebnej do ogrzania lokalu mieszkalnego do 20 °C i tym samym otwiera spółdzielniom furtkę do sprawiedliwego roz liczania faktur za ogrzewanie – zakręcanie kaloryferów nic nie daje. M inimalne opłaty zmienn ei tak będą naliczane. Wspólnie z instalacją urządzeń wskaźnikowych, coraz bardziej popularnych podzielników kosztów ciepła, ma to ułatwiać podział kosztów dostarczonego do budynku ciepła na poszczególne lokale.
Pierwsze takie rozliczenia już mają miejsce, jednak mieszkańcy zgłaszają kolejne wątpliwości i zażalenia. Sytuacja komplikuje się wówczas, gdy np. grzejniki w mieszkaniu są zakręcone, bo ciepło dostarcza jednostka klimatyzatora wyposażona w funkcję odwrócenia obiegu chłodniczego, czyli po prostu grzania. Nie wszystkie mieszkania są narażone również na jednakowy stopień wychładzania, straty zwiększa np. narożna lub szczytowa lokalizacja, a sposób ich ogrzewania i rozliczania nie wszędzie w regulaminach to uwzględnia.
System dzielenia kosztów zmiennych na podstawie wartości z podzielników uzupełnionych o opłatę minimalną, jak wszystkie inne dotychczas stosowane, również ma luki i wymaga solidnego dopracowania.
Źródło: deccoria.pl










