Spis treści:
- Jak odróżnić biedronkę azjatycką od rodzimej siedmiokropki?
- Czy biedronka azjatycka jest niebezpieczna?
- Domowe sposoby na biedronki azjatyckie - naturalne zapachy i bezpieczne usuwanie z wnętrz
Jak odróżnić biedronkę azjatycką od rodzimej siedmiokropki?
W naszym kraju występują dziesiątki gatunków biedronek, ale najpopularniejszą i najbardziej lubianą jest z pewnością biedronka siedmiokropka (Coccinella septempunctata). Ten rodzimy owad i dla wielu symbol szczęścia jest sprzymierzeńcem każdego ogrodnika, bo żywi się mszycami oraz innymi szkodnikami. Niestety, w ostatnich latach ten pożyteczny owad jest wypierany przez inwazyjnego konkurenta.
Biedronka azjatycka (Harmonia axyridis) rozprzestrzeniła się błyskawicznie na terenie całej Polski, od kiedy pierwszy raz zaobserwowano ją w Wielkopolsce w 2006 r. Choć podobnie jak biedronka siedmiokropka ogranicza populacje mszyc, biedronka azjatycka uznawana jest za zagrożenie dla rodzimego gatunku. Wywołuje skrajne emocje również dlatego, że jesienią masowo pcha się do domów, gdzie szuka miejsca do zimowania.
Na pierwszy rzut oka łatwo pomylić te dwa gatunki. Warto jednak przyjrzeć się im bliżej, aby zauważyć pewne różnice. Jakie? Biedronka azjatycka ma zmienną liczbę plamek - od 0 do 23, podczas gdy siedmiokropka ma zawsze dokładnie 7 takich punktów (po 3 na każdej stronie i jedną środkową).
Inwazyjny owad może być żółty, pomarańczowy lub nawet czarny i jest nieco większy niż rodzimy. Siedmiokropka nie jest zróżnicowana pod względem koloru - zwykle ma czerwone pokrywy skrzydeł. U biedronki azjatyckiej na przedpleczu, czyli segmencie tułowia tuż za głową, często jest wzór w kształcie litery M, jednak jego widoczność zależy od ubarwienia.
Czy biedronka azjatycka jest niebezpieczna?
Biedronka azjatycka okryta jest złą sławą, jednak dla ludzi rzadko bywa naprawdę groźna. Owad ten w sytuacji zagrożenia wydziela żółtą ciecz, czyli tzw. hemolimfę. Substancja ta ma bardzo nieprzyjemny zapach, którego trudno się pozbyć. Nie jest trująca, ale u alergików może wywołać niepożądane reakcje - podrażenienie skóry, swędzenie czy katar.
Czy biedronka azjatycka gryzie? Tak, ale nie bez powodu. Zrobi to we własnej obronie, jeśli ją schwytamy lub spróbujemy zgnieść dłonią. Poczujemy ukłucie, po którym zostanie czerwony ślad, a czasem też obrzęk i pieczenie skóry. Silniejsza reakcja alergiczna zdarza się rzadko - u osób szczególnie wrażliwych.
Domowe sposoby na biedronki azjatyckie - naturalne zapachy i bezpieczne usuwanie z wnętrz
Biedronki azjatyckie jesienią szukają bezpiecznego schronienia, w którym przetrwają długą, mroźną zimę. Im robi się chłodniej na zewnątrz, tym bardziej desperacko pchają się do przytulnych wnętrz naszych domów. Próbują dostać się do środka przez wszelkie szczeliny, atakując całymi chmarami. Aby w pewnym stopniu ograniczyć ich dostawanie się do domu, w ciepłe jesienne dni warto trzymać zamknięte drzwi i okna zwłaszcza od południowej, nasłonecznionej strony.

Co jeszcze zrobić, by biedronki azjatyckie nie dostały się do domu? Możemy zamontować moskitiery oraz zabezpieczyć drzwi i okna taśmą czy świeżymi uszczelkami, a także zamknąć zamontowane w nich nawiewniki. Dobrym pomysłem jest też zastosowanie olejków eterycznych, których te inwazyjne owady nie lubią - zwłaszcza miętowego, cytrynowego czy goździkowego. Kropimy wybrany zapach na wacik i smarujemy framugi drzwi oraz okien.
Jeśli nie uda nam się odstraszyć wszystkich biedronek azjatyckich, pozostaje nam ich zwalczanie. Zastosujmy w tym celu lepy na owady lub specjalną lampę UV. Pojedyncze sztuki warto wyłapywać, ale nie dłońmi. Możemy strącać je miotełką do słoika i wypuszczać na zewnątrz lub sprytnie odkurzyć - nakładamy na rurę nylonową pończochę i mocno trzymając, włączamy najniższą moc i wciągamy owady. Gdy je schwytamy, ostrożnie wynosimy na dwór. W ten sposób nie ryzykujemy, że specyficzny odór biedronek pozostanie w worku oraz rurze odkurzacza i będzie roznosił się po domu przy każdym sprzątaniu.
Źródło: deccoria.pl










