Porady ogrodnicze

Moczenie nasion przed siewem. Sprawdzone sposoby ogrodników na mocne siewki

Moczenie nasion przed siewem to jedna z najprostszych technik, które realnie poprawiają jakość i tempo kiełkowania. Choć w naturze nasiona budzą się do życia samorzutnie, ogrodnicy dobrze wiedzą, że wcześniejsze dostarczenie im wilgoci potrafi zdziałać cuda. Jakie są zalety tej metody i jak ją stosować w praktyce? Nie wszystkie nasiona dobrze ją znoszą.  

Moczenie nasion przed siewem. Sprawdzone sposoby ogrodników na mocne siewki
Podpowiadamy, dlaczego warto namoczyć nasiona przed siewem i jakiej zaprawy użyć. Fot. levnat/123RF.com

Spis treści: 

Co daje moczenie nasion przed siewem? 

Moczenie nasion imituje naturalne procesy, które w przyrodzie wywołują długotrwałe opady deszczu lub utrzymująca się wilgoć. Pierwszy kontakt z wodą uruchamia wewnętrzne enzymy nasiona, co przerywa jego stan spoczynku i aktywuje wszelkie procesy metaboliczne odpowiedzialne za wzrost. Dzięki temu nasiona znacznie szybciej przechodzą ze stanu uśpienia do fazy kiełkowania. 

Nasiona namoczone przed siewem nie tylko wchłaniają wodę błyskawicznie, lecz także stają się bardziej elastyczne. W przypadku odmian okrytych twardą, grubą łupiną woda zmiękcza strukturę ochronną i umożliwia kiełkowi łatwiejsze przebicie się na zewnątrz. To zdecydowanie skraca czas między wysiewem a pojawieniem się pierwszych siewek. Różnica bywa naprawdę wyraźna.  

Moczenie wpływa też na równomierność wschodów. W podłożu wilgotność bywa zmienna, natomiast wcześniejsze dostarczenie nasionu odpowiedniej ilości wody likwiduje ten problem. Wszystkie nasiona startują wtedy z takiego samego poziomu nawodnienia. W efekcie więcej nasion kiełkuje jednocześnie, a straty są mniejsze, bo wyższe rośliny nie zabierają światła niższym. To szczególnie cenne w przypadku warzyw wczesnowiosennych, kiedy każdy dzień przyspieszenia oznacza silniejsze rośliny na starcie sezonu.  

Przeczytaj również: Jak rozumieć oznaczenia na paczkach nasion? Odczytasz je poprawnie i zbierzesz rekordowe plony

Jakie nasiona warto moczyć przed siewem 

Ta metoda nie sprawdzi się przy wszystkich gatunkach roślin. Moczenie najlepiej wpłynie na nasiona o grubych, wodoodpornych łupinach, takie jak fasola, słonecznik czy dynia. Ich szczelna osłona chroni je przed uszkodzeniami i gniciem, podczas kiełkowania stanowi jednak dużą przeszkodę. Namaczanie pomoże też we wschodach pestkom drzew owocowych. Wiśnie, śliwy, a nawet jabłonie dużo szybciej po takim zabiegu wykiełkują. W przypadku tych gatunków moczenie jest nie tylko skuteczne, ale wręcz wskazane, bo w widoczny sposób przyspiesza wschody.  

Moczenie nasion przyspiesza ich kiełkowanie. Moczenie nasion przyspiesza ich kiełkowanie. Fot. gicku91/123RF.com

Z kolei rośliny wysiewane z bardzo drobnych nasion nie wymagają wcześniejszego moczenia. Co więcej, może im ono zaszkodzić. Woda sprawi, że drobinki ziaren marchwi, sałaty czy pietruszki się posklejają, co utrudni precyzyjny wysiew. Takie nasiona chłoną wilgoć z gleby niezwykle szybko, a dodatkowe zabiegi często są dla nich niepotrzebne. Nie należy również moczyć nasion otoczkowanych, czyli pokrytych powłoką z glinki, torfu i nawozów. Zabieg pozbawi je otoczki, która ma je chronić i dostarczać cennych składników odżywczych.  

W czym moczyć nasiona – sprawdzone sposoby ogrodników 

Najbardziej podstawową metodą jest moczenie nasion w letniej, czystej wodzie. Woda o temperaturze około 20-25°C doskonale przenika strukturę nasiona, wypełnia je wilgocią i pobudza do życia. Większych nasion nie należy namaczać dłużej niż 12-24 godziny, ponieważ po zbyt długim przetrzymaniu mogą zacząć gnić lub tracić żywotność. Po odcedzeniu należy zasiać je od razu do wilgotnego podłoża, aby nie dopuścić do ich przesuszenia.  

Aby jeszcze bardziej wspomóc nasiona w trudnej sztuce kiełkowania, można je moczyć w specjalnie przygotowanych roztworach. Ta metoda zwana jest przez ogrodników zaprawianiem. Można w niej używać roztworów biologicznych, łagodnych nawozów organicznych czy preparatów mikrobiologicznych. Jest to technika szczególnie polecana w przypadku roślin warzywnych narażonych na infekcje glebowe.  

Roztwór do zaprawy można przygotować samodzielnie, wystarczy sięgnąć do apteczki. Wlej do miski pół litra wody i rozpuść w niej pół tabletki glicyny, tabletkę witaminy B3 (niacyny) oraz kilka kropel kwasu bursztynowego. W takiej zaprawie mocz nasiona przez kilka godzin, po czym wyjmij je z wody i od razu wysiej. Nie wylewaj roztworu, przyda się do podlania innych roślin.  

Namoczenie nasion w takiej zaprawie dostarczy im składników do budowania komórek, co jest bardzo ważne w procesie kiełkowania. Dzięki temu korzenie zaczną się wytwarzać szybciej, a po wykiełkowaniu i wypuszczeniu pierwszych listków fotosynteza ruszy z kopyta. Mieszanka poprawia też jakość gleby, co jest bardzo istotne w rozwoju roślin. Ten zabieg powinien jednak trwać krócej niż tradycyjne moczenie nasion. Kika godzin w zupełności wystarczy, by dostarczyć im odpowiednich składników.  

Źródło: deccoria.pl 

Przeczytaj również:

Teraz masz go w domu mnóstwo. Zbieraj, a wiosną zyskasz darmowy nawóz pod pomidory

Jakie warzywa siejemy w lutym? Szczegółowy kalendarz siewu i rozsady

Naturalny wywar do zaprawiania nasion. Wszystkie siewki będą zdrowe

Przeczytaj również

Ostatnio spodobało się

Informacja

Nie możesz dodać komentarza do tej treści. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Wyślij mailem

Informacja

Zgłoś nadużycie

Informacja

To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.

Wyłącz to powiadomienie

Nie będziesz już więcej otrzymywać powiadomień do tego zdarzenia.
Państwa przeglądarka jest nieaktualna. Aby zapewnić większe bezpieczeństwo, wygodę i komfort użytkowania w tej witrynie, proszę zaktualizować swoją przeglądarkę.
Polub nas, aby otrzymywać niezliczone pomysły wprost na swoją tablicę!

Edycja zdjęcia

Obróć

Informacja

Zaloguj się

Newsletter

Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać najciekawsze artykuły oraz inspiracje z serwisu Deccoria.pl

Powiadomienia

Informacja

Nie możesz wykonać tej akcji. To okno zamknie się automatycznie za 3 sekundy.